Bezrobocie w Polsce jest niskie, a biorąc pod uwagę napiętą sytuację za naszą wschodnią granicą, nasz rynek pracy jest w stanie przyjąć jeszcze sporą liczbę osób z Ukrainy – oświadczyła w poniedziałek minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Przekazała też, że w resorcie trwają także prace nad przygotowaniem nowej ustawy o zatrudnieniu cudzoziemców.

Szefowa resortu rodziny i polityki społecznej zwróciła uwagę w rozmowie z PAP, że obywatele Ukrainy przyjeżdżają do Polski od wielu lat w poszukiwaniu pracy. Stwierdziła, że w naszym kraju zatrudnionych może być nawet około 1 mln Ukraińców. Dodała, że w ciągu roku przewija się ich jednak większa liczba, ponieważ znaczna część migracji z Ukrainy ma charakter sezonowy i cyrkulacyjny. „Nasz rynek pracy każdego roku przyjmuje bardzo dużą liczbę obywateli z Ukrainy. Widzimy, że bezrobocie w Polsce jest niskie, więc cały czas mamy rynek otwarty na pracownika. Chłonność przyjmowania pracowników z Ukrainy też jest bardzo duża” – oświadczyła.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomniała zmianę przepisów, zgodnie z którą wydłużono z pół roku do dwóch lat możliwość nieprzerwanej pracy w Polsce dla obywateli z Ukrainy. Zgodnie z nowymi regulacjami nie będzie też wymuszonego okresu przerwy, w czasie której nie można powierzać pracy obywatelom Ukrainy w ramach uproszczonej procedury.

„Wydłużenie czasu pracy na oświadczeniu powoduje, że będzie wydawać się mniej dokumentów, mniej więc będą obciążone urzędy legalizujące pracę cudzoziemców. Zezwolenia na pracę będą zatem wydawane szybciej. Biorąc pod uwagę napiętą sytuację za naszą wschodnią granicą, polski rynek pracy jest w stanie przyjąć jeszcze sporą liczbę osób z Ukrainy” – powiedziała minister.

Zaznaczyła, że Ukraińcy chętnie przyjeżdżają do Polski, osiedlają się w naszym kraju, coraz częściej sprowadzają też tu swoje rodziny.

Zadeklarowała też, że Polska jest gotowa na przyjęcie uchodźców w przypadku zaostrzenia sytuacji na Ukrainie.

Minister przywołała dane ZUS. Wynika z nich, że w Polsce pracuje ponad 620 tys. obywateli Ukrainy. „Z kolei nieoficjalne dane mówią, że może być ich blisko 1 mln, m.in. z tego powodu, że nie wszystkie umowy podlegają w Polsce oskładkowaniu” – dodała.

Powiedziała, że liczba zezwoleń i oświadczeń wydawana obywatelom Ukrainy wynosi rocznie ok. 2 mln, lecz należy pamiętać, że są one wydawane często na krótki czas a dany cudzoziemiec mógł mieć kilka takich dokumentów w ciągu roku.

Przekazała, że w resorcie trwają także prace nad przygotowaniem nowej ustawy o zatrudnieniu cudzoziemców. Zostanie ona wyodrębniona z obecnej ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. „Chcemy wprowadzić pewne udogodnienia dla cudzoziemców, którzy chcą pracować w Polsce. Projekt jest obecnie na etapie przygotowawczym. Chcemy, by zmiany weszły w życie na przełomie 2022 i 2023 roku” – zapowiedziała Marlena Maląg.

Zobacz także: Deklaracja minister rządu PiS: 500+ dla uchodźców z Ukrainy

Przypomnijmy, że w 2021 r. padł rekord liczby wystawionych obcokrajowcom zezwoleń na pracę w Polsce i oświadczeń dotyczących zatrudnienia pracowników ze Wschodu. W ubiegłym roku wystawiono cudzoziemcom prawie 3 mln takich dokumentów. To ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej.

Informowaliśmy, że pod koniec ubiegłego roku w ZUS do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego zgłoszono niemal 872 tys. obcokrajowców z około 160 państw. Obywatele Ukrainy stanowili najliczniejszą grupę (635 tys. ubezpieczonych). Systematycznie rośnie także liczba Białorusinów pracujących w Polsce.

Zobacz także: Rząd chce zachęcać imigrantów zarobkowych do dłuższego i stałego pobytu w Polsce

Przyjęta w listopadzie ub. roku przez Sejm nowelizacja wprowadza znaczące ułatwienia dla zatrudniania w Polsce pracowników ze Wschodu, głównie Ukraińców. Wydłużono im z 6 do 24 miesięcy możliwość pracy na zwykłe oświadczenie od pracodawcy. Dodatkowo, firmy uznane przez rząd za strategicznie ważne dla gospodarki i chcące zatrudniać obcokrajowców będą miały pierwszeństwo.

Październikowe dane opublikowane przez Eurostat wskazują, że w 2020 roku Polska wydała najwięcej pierwszych zezwoleń pobytowych dla obywateli państw trzecich spośród wszystkich krajów członkowskich UE. W ubiegłym roku co czwarte pozwolenie tego typu zostało udzielone przez Polskę.

W ostatnim czasie Polska bardzo szybko staje się kraje imigranckim.

Przypomnijmy, że czerwcowe dane Państwowego Instytutu Ekonomicznego wskazywały, że już w 2018 r. Polska była największym rynkiem pracy spośród państw OECD przyjmującym tymczasowych pracowników z innych krajów.  Z kolei w 2020 roku, mimo pandemii koronawirusa, zaobserwowano wzrost liczby zatrudnionych obcokrajowców w polskiej gospodarce. Autorzy zwrócili uwagę, że pod względem liczby tymczasowych migrantów zarobkowych wyprzedziliśmy Stany Zjednoczone i Niemcy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W opublikowanym na początku czerwca wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Iwona Michałek, zapowiedziała działania mające na celu zachęcanie Ukraińców i innych migrantów zarobkowych, by zostawali w Polsce dłużej i osiedlali się.

Pod koniec maja ub. roku w rozmowie z PAP Iwona Michałek podkreśliła, że celem prac rządu jest ułatwienie cudzoziemcom przyjazdu i podjęcia pracy w Polsce:

Przeczytaj: „DGP”: izby lekarskie wstrzymują wydawanie zgód dla lekarzy ze Wschodu, rząd liczył na przyjazd setek medyków

Zobacz także: Dr Cezary Mech: Napływ imigrantów hamuje rozwój technologii

W marcu 2021 roku. wiceminister Michałek sceptycznie wypowiedziała się na temat postulowanej przez Komisję Europejską europejskiej płacy minimalnej. Według niej, Polska przedstawi własną propozycję – zachętę dla imigrantów zarobkowych, głównie spoza UE, w postaci ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców.

W czerwcu 2020 r. „Rzeczpospolita” przytoczyła dane, według których liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS do ubezpieczeń społecznych, czyli pracujących legalnie, na koniec maja tego roku wyniosła 797 tys. osób. To o 127 tys. więcej niż przed początkiem epidemii koronawirusa.

pap / wnp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz