Według ostatnich danych pod koniec 2021 r. składki ZUS opłacało 67,7 tys. Białorusinów. Stanowią oni drugą, po Ukraińcach, grupę obcokrajowców pracujących w Polsce. Dane ZUS wskazują, że od 2008 r. zanotowano ponad 16-krotny wzrost liczby Białorusinów zgłoszonych do ubezpieczeń.

Pod koniec ubiegłego roku w ZUS do ubezpieczeń emerytalnego i rentowego zgłoszono niemal 872 tys. obcokrajowców z około 160 państw. Obywatele Ukrainy stanowili najliczniejszą grupę (635 tys. ubezpieczonych). Systematycznie rośnie także liczba Białorusinów pracujących w Polsce – zwraca uwagę PAP w poniedziałek.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Dane ZUS wskazują, że od 2008 r. zanotowano ponad 16-krotny wzrost liczby Białorusinów zgłoszonych do ubezpieczeń. W 2008 r. ZUS notował jedynie 4184 ubezpieczonych obywateli Białorusi. Wyraźny wzrost widać było w 2016 r. Wówczas pracodawcy deklarowali opłacanie składek za 14 351 obywateli Białorusi. Na koniec 2020 r. liczba Białorusinów przekroczyła 50 tys. Jesienią 2021 roku ubezpieczonych z obywatelstwem białoruskim było w ZUS ponad 67,7 tys.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Rząd chce zachęcać imigrantów zarobkowych do dłuższego i stałego pobytu w Polsce

Przyjęta w listopadzie ub. roku przez Sejm nowelizacja wprowadza znaczące ułatwienia dla zatrudniania w Polsce pracowników ze Wschodu, głównie Ukraińców. Wydłużono im z 6 do 24 miesięcy możliwość pracy na zwykłe oświadczenie od pracodawcy. Dodatkowo, firmy uznane przez rząd za strategicznie ważne dla gospodarki i chcące zatrudniać obcokrajowców będą miały pierwszeństwo.

Październikowe dane opublikowane przez Eurostat wskazują, że w 2020 roku Polska wydała najwięcej pierwszych zezwoleń pobytowych dla obywateli państw trzecich spośród wszystkich krajów członkowskich UE. W ubiegłym roku co czwarte pozwolenie tego typu zostało udzielone przez Polskę.

W ostatnim czasie Polska bardzo szybko staje się kraje imigranckim.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że czerwcowe dane Państwowego Instytutu Ekonomicznego wskazywały, że już w 2018 r. Polska była największym rynkiem pracy spośród państw OECD przyjmującym tymczasowych pracowników z innych krajów.  Z kolei w 2020 roku, mimo pandemii koronawirusa, zaobserwowano wzrost liczby zatrudnionych obcokrajowców w polskiej gospodarce. Autorzy zwrócili uwagę, że pod względem liczby tymczasowych migrantów zarobkowych wyprzedziliśmy Stany Zjednoczone i Niemcy.

W opublikowanym na początku czerwca wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Iwona Michałek, zapowiedziała działania mające na celu zachęcanie Ukraińców i innych migrantów zarobkowych, by zostawali w Polsce dłużej i osiedlali się.

Pod koniec maja ub. roku w rozmowie z PAP Iwona Michałek podkreśliła, że celem prac rządu jest ułatwienie cudzoziemcom przyjazdu i podjęcia pracy w Polsce:

Przeczytaj: „DGP”: izby lekarskie wstrzymują wydawanie zgód dla lekarzy ze Wschodu, rząd liczył na przyjazd setek medyków

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Dr Cezary Mech: Napływ imigrantów hamuje rozwój technologii

W marcu 2021 roku. wiceminister Michałek sceptycznie wypowiedziała się na temat postulowanej przez Komisję Europejską europejskiej płacy minimalnej. Według niej, Polska przedstawi własną propozycję – zachętę dla imigrantów zarobkowych, głównie spoza UE, w postaci ustawy o zatrudnianiu cudzoziemców.

W czerwcu 2020 r. „Rzeczpospolita” przytoczyła dane, według których liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS do ubezpieczeń społecznych, czyli pracujących legalnie, na koniec maja tego roku wyniosła 797 tys. osób. To o 127 tys. więcej niż przed początkiem epidemii koronawirusa.

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz