Wiceminister rozwoju, pracy i technologii zapowiedziała działania mające na celu zachęcanie Ukraińców i innych migrantów zarobkowych, by zostawali w Polsce dłużej i osiedlali się; znacznie wzrosła liczba Ukraińców zarejestrowanych w ZUS; izby lekarskie blokują wjazd medykom-obcokrajowcom; większość imigrantów nie żałuje podjęcia pracy w Polsce.

Zapisz się w poniższym formularzu, aby otrzymywać pełny Kresowy Przegląd Tygodnia co tydzień na swoją skrzynkę mailową:

Zobacz także: 

Kresy (Kresowy Przegląd Tygodnia #32)

Białoruś i Ukraina (Kresowy Przegląd Tygodnia #32)

Masowa imigracja do Polski

W opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, wiceminister rozwoju, pracy i technologii, Iwona Michałek, zapowiedziała działania mające na celu zachęcanie Ukraińców i innych migrantów zarobkowych, by zostawali w Polsce dłużej i osiedlali się. Wiceminister Michałek poinformowała też, ze w rządzie trwają prace nad osobną ustawą o zatrudnianiu cudzoziemców i nad dalszymi ułatwieniami w tym zakresie.

Planowane jest wprowadzenie wyłącznie zezwolenia na pracę cudzoziemców, które zastąpiłyby stosowane obecnie oświadczenia o powierzeniu pracy cudzoziemcowi, wydawane przez starostę oraz zezwolenia na pracę dla cudzoziemca, które wydaje wojewoda. Zgodnie z planami resortu i rządu, kompetencje w zakresie wydawania imigrantom zezwoleń na pracę przejmie w całości starosta. Zezwolenia nie zasadniczo miałyby umożliwiać pracę do 3 lat. Trwają jednak jeszcze rozmowy dotyczące tego okresu.

Ponadto, zatrudniający cudzoziemca pracodawca ma mieć dostęp do specjalnego konta, „z poziomu którego będzie mógł zarządzać wszystkimi kwestiami związanymi z dostępem do rynku pracy”. Urzędy wojewódzkie stałyby się z kolei drugą instancją przy rozpatrywaniu wniosków składanych w powiatowych urzędach pracy. Przygotowywana jest też mała ustawa o zawieraniu i rozwiązywaniu umów drogą elektroniczną. Ma to pomóc rolnikom, gospodarstwom domowym oraz mikroprzedsiębiorstwom w organizowaniu okazjonalnego zatrudnienia, w tym migrantów zarobkowych.

Liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS do ubezpieczeń społecznych, czyli pracujących legalnie, na koniec maja tego roku wyniosła 797 tys. osób. To o 127 tys. więcej niż przed początkiem epidemii koronawirusa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według Głównego Urzędu Statystycznego pod koniec 2019 roku w Polsce przebywało ponad 1,3 mln Ukraińców. Na początku marcowego lockdownu Polskę opuściło ponad 150 tys. ukraińskich migrantów zarobkowych. Latem Ukraińcy zaczęli masowo wracać do pracy w Polsce.

Choć resort zdrowia liczył, że w tym roku pracować w Polsce zacznie nawet tysiąc medyków z zagranicy, głównie z Ukrainy, to zgody na prace dostało mniej niż stu. Według „DGP”, część izb lekarskich wstrzymuje wydawanie zgód medykom-obcokrajowcom.

W środowym wydaniu „Rzeczpospolitej” zamieszczono wyniki badania agencji zatrudnienia EWL Group, według których ponad 90 proc. migrantów zarobkowych nie żałuje podjęcia pracy w Polsce, również w czasie pandemii. Ponadto, większość z nich poleciłaby ją też swoim bliskim i znajomym. „Według prognoz EWL Group, jeżeli unikniemy czwartej fali pandemii, to w III i IV kwartale 2021 r. popyt na pracowników będzie rekordowy” – zaznaczono.

Jeśli rządzącym faktycznie zależy na stałym wzroście polskich płac, czas na rozmowę o moratorium migracyjnym. Oczywiście najwięksi beneficjenci trwającej od połowy ubiegłej dekady migracyjnej wolnej amerykanki będą krzyczeć, że to ksenofobia. Takiej hipokryzji nie należy jednak ulegać – przekonuje znany m.in. z łam „Tygodnika Powszechnego” publicysta Rafał Woś. Pomysł wprowadzenia moratorium poparł Ruch Narodowy.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz