W ten pamiętny wieczór w przededniu kolejnej rocznicy tragedii w Chatyniu chciałbym zaapelować do tych, którzy świadomie próbują wskrzesić symbole nazizmu. Nawet jeśli to tylko nieliczni (jak mówią, rodzina ma swoje czarne owce), to niestety na współczesnej Białorusi są tacy ludzie – mówił Aleksandr Łukaszenko podczas wiecu „Lampa Pamięci” zorganizowanego w związku z 78. rocznicą zbrodni w Chatyniu. Jego słowa wpisują się w narrację białoruskiej propagandy, która o „rehabilitację nazizmu” oskarża mieszkających na Białorusi Polaków.

Tragedia Chatynia i tysięcy wiosek i miast, które spotkał ten sam los, jest nieustannym bólem dla serc Białorusinów, całego narodu radzieckiego. Dziś my, przedstawiciele różnych pokoleń, wyznań religijnych, poglądów filozoficznych i politycznych, zebraliśmy się, aby uczcić pamięć niewinnych i bronić prawdy o tamtej wojnie – mówił Łukaszenko.

Najeźdźcy i ich wspólnicy spalili 9200 białoruskich wsi. Ponad pięć tysięcy z nich – razem z mieszkańcami. I wiemy, gdzie wszystko się zaczyna: od idei rasowej i genetycznej, jakiejkolwiek innej wyższości jednych narodów nad innymi, z podziałem na wyższe i drugorzędne. Przerażające jest to, że te teorie znajdują dziś swoich zwolenników na całym świecie. Ale dzięki Bogu faszystowska ideologia jest obca Białorusinom, których pamięć genetyczna stała się prawdziwym zabezpieczeniem naszego narodu – stwierdził białoruski przywódca.

W ten wieczór w przededniu kolejnej rocznicy tragedii w Chatyniu chciałbym zaapelować do tych, którzy świadomie próbują wskrzesić symbole nazizmu. Nawet jeśli to tylko nieliczni (jak mówią, rodzina ma swoje czarne owce), to niestety na współczesnej Białorusi są tacy ludzie – mówił Łukaszenko – Apeluję do wszystkich, którzy są przekonani, że faszyzm „sprowadził cywilizację na naszą ziemię”; którzy czynią bohaterów z morderców; który czczą biało-czerwono-białe flagi, pod którymi dokonano ludobójstwa narodu białoruskiego. Zajęliśmy się tym problemem i przedstawimy całemu światu, czym jest ludobójstwo i że ci, którzy dzisiaj próbują nas nauczyć, jak żyć, nie mają do tego żadnego prawa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Spójrz: oczami dziecka, które przeżyło pod ciałem zamordowanej matki; oczami dzieci wrzuconych do studni na śmierć; oczami postrzelonej ciężarnej kobiety, która nigdy nie zaznała szczęścia macierzyństwa; oczami ojca, który podnosił zmarłego syna z popiołów; oczami powieszonych bezbronnych starców. Idźcie i posłuchajcie dzwonu z Chatynia, w którego dźwiękach połączyły się płacz dzieci, płacz matek i gorzki ojcowski smutek milionów Białorusinów – wzywał białoruski prezydent.

Polacy oskarżeni o „heroizację nazimu”

Prokuratura Generalna Białorusi planuje wszcząć postępowanie w sprawie „ludobójstwa narodu białoruskiego” do jakiego miało dojść w czasie drugiej wojny światowej.

O planach wszczęcia tego typu postępowania poinformował w czwartek sam prokurator generalny Andriej Szwed. „Prokuratura Generalna rozpoczęła kilka miesięcy temu pracę nakierowaną na to, aby rozstrzygnąć kwestię wszczęcia postępowania w sprawie ludobójstwa narodu białoruskiego w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dziś złożono raport głowie państwa. Praca ta jest prowadzona razem z innymi organami państwowymi, Akademią Nauk, archiwami. I my mówimy o tym, że w najbliższym czasie ta kwestia zostanie rozpatrzona” – portal Yandex zacytował Szweda.

CZYTAJ TAKŻE: Stanowisko Związku Polaków na Białorusi ws. prześladowania Polaków na Białorusi

Prokurator generalny ujawnił też, że podległa mu instytucja wspólnie z parlamentarzystami przygotowała projekt ustawy mający rzekomo przeciwdziałać gloryfikacji nazizmu. „Projekt ustawy na czasie. Jego przyjęcie jest poważnym krokiem w kierunku tłumienia negatywnych przejawów (które zaczęliśmy odnotowywać między innymi w mediach, w Internecie), zmierzających do wybielenia nazistowskich zbrodniarzy, którzy popełnili zbrodnie na narodzie białoruskim w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i urządzili tu ludobójstwo. Prawo stwarza ramy prawne do walki z tym złem.” – powiedział Szwed.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wskazanie przez białoruskiego prokuratora generalnego na aktualny kontekst sugeruje, że nowe uregulowania mogą być groźne dla żyjącej na Białorusi wspólnoty Polaków. Prokuratura miasta Brześcia rozpoczęła bowiem represje wobec Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego poprzez postępowanie karne, które zostało wszczęte właśnie pod pretekstem „podżegania do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitacji nazizmu”. Białoruski prokurator sklasyfikował tak zebranie uczniów polskiej szkoły jakie było poświęcone „żołnierzom wyklętym”. Według informacji jaką nasza redakcja uzyskała od anonimowego źródła, w Brześciu miejscowe władze oświatowe wydały polecenie by wszyscy wychowawcy klas we wszystkich szkołach państwowych w tym mieście sporządzili listę uczniów uczących się języka polskiego wraz z adnotacjami gdzie dane dziecko uczy się polszczyzny. Prokuratura miasta Brześcia zwróciła się także do władz obwodu brzeskiego o delegalizację podmiotu prowadzącego Polską Szkołę Społeczną im. Romualda Traugutta.

Przeczytaj: Onet powiela łukaszenkowską propagandę nt. Polaków na Białorusi

Jak poinformowaliśmy 9 marca, białoruskie władze zdecydowały o wyrzuceniu z Białorusi z konsulatu generalnego RP w Brześciu polskiego konsula, Jerzego Timofiejuka, który 28 lutego br. wziął udział w lokalnych obchodach Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, co białoruskie władze propagandowo przedstawiły jako czczenie „bandytów” odpowiedzialnych za „ludobójstwo Białorusinów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że Instytut Pamięci Narodowej wydał w 2019 r. komunikat, w którym podważył swoje wcześniejsze ustalenia w sprawie czynów kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Czytamy w nim, że przypisywanie „Buremu” zbrodni ludobójstwa „nie odpowiada stanowi faktycznemu”.

W czwartek białoruska milicja zatrzymała w Brześciu współzałożyciela Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych Brześcia i Obwodu Brzeskiego Aleksandra Nawodniczego. Jak podała białoruska, państwowa agencja informacyjna BiełTa polski działacz społeczny został zatrzymany „w sprawie o heroizację zbrodniarzy wojennych”.

CZYTAJ TAKŻE: Akcja #wolnośćdlaPaniszewej

Również w czwartek swoje nagrane wystąpienie opublikowała w mediach społecznościowych Anna Paniszewa. Jak stwierdziła działalność jej organizacji „miała na celu odrodzenie polskiej kultury w Brześciu i obwodzie brzeskim” oraz „upowszechniać najlepsze wzory polskiej kultury muzycznej, literackiej, historycznej wśród etnicznych Polaków Brześcia, a także wszystkich chętnych”. Paniszewa stanowczo odrzuciła oskarżenia białoruskich władz. Wystąpienie zostało nagrane w Polsce, gdzie polska działaczka przebywała w delegacji. Dzień później wróciła na Białoruś, gdzie została zatrzymana przez funkcjonariuszy.

Internecie pojawiło się krótkie nagranie z przesłuchania Paniszewej na którym skarży się ona na użycie przemocy. Pojawiły się też niepotwierdzone informacje, że rozpoczęła ona głodówkę w areszcie śledczym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W związku z 100. rocznicą Traktatu Ryskiego główny białoruski dziennik rządowy opublikował propagandowy materiał krytykujący II RP i określający nasz kraj mianem „hieny Europy”, opisując wojnę z bolszewikami, zjednoczenie z Polską Górnego Śląska czy Wileńszczyzny jako „agresję”. Teksty w krytycznym względem Polski tonie ukazały się też w „niezależnym” serwisie Radia Swoboda.

Białoruska stacja ONT wyemitowała wcześniej także propagandowy, oparty na nieprawdziwych tezach materiał, w którym zaatakowano polskich działaczy i Polaków z Białorusi w związku z upamiętnieniem „Żołnierzy Wyklętych”. W materiale wystąpiła m.in. działaczka SLD Justyna Klimasara, która publicznie się tym chwaliła w mediach społecznościowych.

„Moim zdaniem to rehabilitacja nacjonalizmu. To wspieranie skrajnie nacjonalistycznych grup, które pojawiły się w Polsce. Rajs zabijał ludzi i nie może być bohaterem. To manipulacja faktami. Zabijali kobiety i dzieci. Jeśli chcemy stosunków z Białorusią, to musimy przyznać, że banda Rajsa zabijała Białorusinów” – mówi Klimasara w swojej wypowiedzi dla białoruskiej stacji telewizyjnej.

Kresy.pl / belta.by

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz