Ławrow: Krym jest częścią Państwa Związkowego Rosji i Białorusi

Krym jest częścią Państwa Związkowego Rosji i Białorusi jako rosyjski region, zapisany w rosyjskich prawach – powiedział w czwartek dziennikarzom minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, komentując oświadczenie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, że jest gotów uznać zjednoczenie Krymu z Rosją.

Jak przekazała agencja prasowa Tass, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w czwartek dziennikarzom, że „Krym jest częścią Państwa Związkowego Rosji i Białorusi jako rosyjski region, zapisany w rosyjskich prawach”. Był to komentarz w związku z oświadczeniem prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, że jest gotów uznać zjednoczenie Krymu z Rosją.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

0 PLN    (0%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Nasz Traktat o Państwie Związkowym Rosji i Białorusi obowiązuje od 1999 roku. Zgodnie z traktatem Państwo Związkowe obejmuje terytorium Republiki Białorusi i Federacji Rosyjskiej (Krym) naturalnie jest częścią Rosji, a także jest częścią Państwa Związkowego” – podkreślił rosyjski dyplomata.

W związku z oświadczeniem Łukaszenki, zareagowała strona ukraińska: “Białoruski dyplomata otrzymał ostrzeżenie, że wypowiedzi Alaksandra Łukaszenki o gotowości uznania rosyjskiego zwierzchnictwa nad czasowo okupowanym ukraińskim Krymem równają się uczestnictwu w pogwałceniu przez Kreml integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy ze wszystkimi z tym związanymi skutkami w prawie międzynarodowym. Takimi oświadczeniami narusza on międzynarodowe zobowiązania Białorusi do przestrzegania norm i zasad prawa międzynarodowego”, stwierdziło w wydanym komunikacie ukraińskie MSZ.

W podobnym tonie wypowiedział się wcześniej wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksander Bikantow. Twierdzi on, że status Krymu jako części Rosji nie podlega dyskusji. „Sprawa Krymu jest zamknięta raz na zawsze. Jak można patrzeć na wypowiedzi innych krajów w sprawie, która jest zamknięta i której już nie ma? Nie można jej traktować poważnie” – powiedział poproszony o skomentowanie wypowiedzi ukraińskiego prezydent Wołodymyra Zełenskiego.

Jak informowaliśmy, w wywiadzie udzielonym ukraińskiemu rosyjskojęzycznemu kanałowi telewizyjnemu „Dom”, nadającemu dla mieszkańców terytoriów, nad którymi Ukraina utraciła kontrolę w latach 2014-2015, Zełenski powiedział, że terytoria te „nigdy nie będą rosyjskie”. Jego zdaniem w związku z tym osoby, które uważają, że „tymczasowa okupacja” Donbasu jest „słuszna” i „czują się Rosjanami”, pozostając w Donbasie robią „wielki błąd”.

Ukraiński prezydent wezwał wszystkich, którzy chcą mieszkać w Rosji i uważają „czasowo okupowane terytoria Ukrainy” za rosyjskie, by ostatecznie przenieśli się do Federacji Rosyjskiej.

„Dla przyszłości swoich dzieci i wnuków, jeśli uważasz, że kochasz Rosję i całe życie przebywałeś na terytorium Ukrainy, czując, że jest to Rosja. Jeśli tak czujesz, to uważam, że ten człowiek musi zrozumieć: w imieniu swoich dzieci i wnuków już powinien jechać i szukać miejsca w Rosji. Tak jest słusznie. Dlatego, że bez Ukrainy na tym terytorium nie będzie cywilizacji” – powiedział Zełenski. „Dlatego nie będzie szczęścia dla tych ludzi tutaj” – dodawał.

Zełenski zaznaczał, że jego słowa nie oznaczają, że „ktoś kogoś gdzieś wygania”. Ukraiński prezydent podkreślał, że ci mieszkańcy Donbasu, którzy czują się Ukraińcami, „szanują język i flagę ukraińską” i uważają, że Donbas jest ukraiński, powinni tam pozostać i trwać czekając na deokupację, która w końcu nastąpi. „Nieważne, jak długo okupowano. To będzie jak z murem kiedyś w Niemczech. To nieważne. W którymś momencie ludzie, historia wykorzystają moment i mur runie” – uważa ukraiński prezydent.

Kresy.pl/Tass

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz