Rosyjskie ataki z nocy uszkodziły infrastrukturę portową w południowym obwodzie odeskim na Ukrainie i spowodowały przerwy w dostawie prądu dla 380 tys. na północy kraju, poinformowali urzędnicy. W tym samym czasie ukraińskie drony uderzyły w anektowany Krym i obwód samarski w Rosji.
W nocy z 17 na 18 kwietnia siły rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak z użyciem dronów dalekiego zasięgu na cele na Ukrainie. Według ukraińskich sił powietrznych wystrzelono 219 bezzałogowych statków powietrznych.
Najpoważniejsze zniszczenia odnotowano w obwodzie odeskim, gdzie zaatakowano infrastrukturę portową i przemysłową. Gubernator regionu Ołeh Kiper poinformował w serwisie Telegram: „W nocy wróg ponownie zaatakował obwód odeski dronami uderzeniowymi”. W wyniku ataku uszkodzone zostały magazyny produktów rolnych, składy, budynki administracyjne, autobusy oraz zbiorniki paliwowe. Na miejscu wybuchły pożary, które zostały następnie ugaszone przez służby ratunkowe. Według przekazanych informacji jedna osoba została ranna, a wcześniejsze doniesienia wskazywały również na brak ofiar śmiertelnych.
Równolegle do ataków na południu, rosyjskie siły uderzyły w infrastrukturę energetyczną na północy kraju. W obwodzie czernihowskim uszkodzony został obiekt energetyczny w rejonie niżyńskim. Regionalny operator energii poinformował, że w wyniku tych działań około 380 tys. odbiorców zostało pozbawionych dostaw prądu w kilku częściach regionu, w tym w okręgach czernihowskim, pryłuckim i niżyńskim. Trwają prace nad przywróceniem zasilania. Dodatkowo ukraińskie media przekazały, że 17 kwietnia przestała działać elektrownia cieplna w Czernihowie po kolejnym ataku.
Ukraińskie ataki
W nocy z piątku na sobotę Ukraina przeprowadziła ataki dronowe na rosyjskie rafinerie, porty i składy ropy. Uderzenia objęły m.in. obwód samarski, Kraju Krasnodarskiego oraz Krym. Działania zbiegły się w czasie z decyzją USA o przedłużeniu zwolnień sankcyjnych na rosyjską ropę.
Na Krymie, w rejonie zatoki Kozacza Buchta w Sewastopolu, po nocnym ataku dronów wybuchł pożar w składzie paliwa. Mianowany przez Rosję gubernator miasta Michaił Władimirowicz poinformował: „Dym widoczny w rejonie Gagarińskiego pochodzi ze zbiornika z resztkami paliwa palącego się w rejonie dzielnicy Kazacza Buchta”. Dodał również: „Wstępne informacje wskazują, że pożar został spowodowany przez zestrzelony bezzałogowy statek powietrzny”, podkreślając, że nikt nie ucierpiał.
Ataki dronów odnotowano także w Rosji, w obwodzie samarskim. W Nowokujbyszewsku celem była rafineria ropy naftowej należąca do Rosnieftu. Według doniesień rosyjskich kanałów monitorujących sytuację i źródeł OSINT, wczesnym rankiem 18 kwietnia świadkowie informowali o eksplozjach, rozbłyskach nad miastem oraz gęstym dymie unoszącym się nad strefą przemysłową. Materiały publikowane w mediach społecznościowych wskazują na intensywność zdarzeń, w tym obecność dronów oraz pożary w rejonie zakładów przemysłowych.
Według informacji przekazanych przez Browdiego wcześniejsze ataki na rosyjską logistykę naftową w Primorsku, Ust-Łudze, Szescharisie i Tuapse doprowadziły do ograniczenia dziennego eksportu o około 880 tys. baryłek ropy.






























