Korwiniści: powoływanie na szkolenie wojskowe to „zamordyzm”

Partia Nowa Nadzieja (dawniej KORWiN), wchodząca w skład Konfederacji, uważa powoływanie na szkolenie wojskowe za „zamordyzm” i „niewolnictwo”. Plany MON skomentował lider partii, Sławomir Mentzen.

Jak pisaliśmy, zgodnie z projektem rozporządzenia przedstawionym przez ministerstwo obrony, resort planuje w przyszłym roku powołać do 200 tys. osób na szkolenie wojskowe. Wśród poborowych znajdą się ludzie służby obrony terytorialnej, do 28 580 żołnierzy ochotniczej służby wojskowej i do 38 tysięcy czynnych rezerwistów. Dodatkowo MON planuje dodać w przyszłym roku 17 128 nowych żołnierzy zawodowych.

W czwartek partia Nowa Nadzieja (dawniej KORWiN), wchodząca w skład Konfederacji Wolność i Niezależność, zamieściła w sieci infografikę. Wynika z niej, że partia wolnościowców uważa powoływanie na szkolenie wojskowe to „zamordyzm”.

„Zmuszanie kogokolwiek jest zamachem nie tylko na wolność, ale i życie! Służba wojskowa powinna być wyłącznie dobrowolna!” – twierdzi Nowa Nadzieja.

„Pobór do wojska to niewolnictwo!” – głosił kolejne hasło partii wolnościowców.

Zobacz też: Niemal połowa Polaków chce przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Znacznie więcej kobiet niż mężczyzn [SONDAŻ]

Do sprawy odniósł się też nowy lider Nowej Nadziei, Sławomir Mentzen. Najpierw, w czwartek, zamieścił na Twitterze wpis, w którym zaznaczył, że powoływanie na ćwiczenia wojskowe poparła zdecydowana większość Sejmu. „Tylko kilku naszych posłów tego nie poparło” – dodał.

W piątek rano do tego tematu nawiązał red. Bogdan Rymanowski, który przeprowadził wywiad z Mentzenem. Polityk przyznał, że posiada kategorię wojskową A i liczy się z tym, że MON powoła go w przyszłym roku na ćwiczenia.

– Może mnie powoła – powiedział Mentzen. – I pójdzie Pan? – dopytał Rymanowski. – Oczywiście, że się stawię, mam moralny obowiązek obrony ojczyzny – odparł lider Nowej Nadziei. Jednocześnie, krytycznie skomentował Ustawę o obronie Ojczyzny.

– To jest „Nowy Ład” w wojskowości. Nie robi się tak strategicznej i wielkiej reformy na chwilę przed ewentualnym wybuchem wojny. To nie jest na to czas – oświadczył Mentzen. – Gdybyśmy mieli przed sobą 10 lat pokoju, wtedy można robić tego rodzaju reformy.

Zgodnie z projektem rozporządzenia „liczby stanowią górną, nieprzesuwalną granicę i nie zakładają bezwarunkowej realizacji przedstawionych propozycji”.

Według projektu w 2023 r. przewiduje się odbywanie i powołanie do czynnej służby wojskowej pełnionej w ramach:

1) zawodowej służby wojskowej – do 17 128 osób, które mogą być powołane do czynnej służby wojskowej w charakterze żołnierza zawodowego, w tym w trakcie kształcenia;

2) ćwiczeń wojskowych – do 200 000 żołnierzy rezerwy, w tym 200 z przeznaczeniem na szkolenie w ramach kursów podoficerów i oficerów rezerwy, którzy zajmują lub są przewidziani do wyznaczenia na stanowiska służbowe w strukturach wojennych, na których są wymagane wyższe niż posiadają obecnie kwalifikacje wojskowe, a także osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy. Ponadto w ramach ww. limitu planuje się przeznaczyć limit w wysokości 800 według stanu średniorocznego na realizację programu („Legia Akademicka”) ukierunkowanego na studentów – ochotników zainteresowanych odbyciem szkolenia wojskowego realizowanego na bazie szkolnictwa wojskowego we współpracy z uczelniami cywilnymi;

3) aktywnej rezerwy – do 10 000 żołnierzy rezerwy pełniących służbę, na podstawie powołania na czas nieokreślony, raz na kwartał jednorazowo przez co najmniej 2 dni w czasie wolnym od pracy oraz jednorazowo przez 14 dni, jak również w inne dni, stosownie do potrzeb Sił Zbrojnych, po uzgodnieniu z żołnierzem AR lub na jego wniosek oraz w dni, w których został wezwany do natychmiastowego stawiennictwa;

4) dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej – do 28 580 osób, w tym w trakcie kształcenia, które nie odbywały dotychczas czynnej służby wojskowej oraz osób przeniesionych do rezerwy niebędących żołnierzami rezerwy (osoby po kwalifikacji wojskowej) – ochotnicy niezależnie od posiadanych kwalifikacji i wykształcenia, jeżeli ukończyli co najmniej osiemnaście lat życia; osoby, które spełniły obowiązek służby wojskowej w innym kraju; osoby, które stale zamieszkując za granicą wróciły do kraju i meldują się na pobyt stały;

5) terytorialnej służby wojskowej – do 38 000 żołnierzy rezerwy oraz osób, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej.

Zobacz też: Do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej zgłosiło się ponad 13 tys. osób

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz