Grupa kapitałowa Avangardco jest największym producentem jaj na Ukrainie i jednym z największych producentów w Europie.

Przedstawiciele Avangardco ogłosili, że pierwsze partie jajek trafią na rynek UE już w marcu tego roku. Firma jest jednym z największych kompleksów drobiarskich zarządzanych przez firmę AVIS. Potencjał produkcyjny zakładu AVIS szacowany jest jest na 5,2 mln kur niosek o rocznej zdolności produkcyjnej 1,6 mld jajek w skorupkach. Zezwolenie wydane przez KE będzie obowiązywało od 28 lutego 2018 r.



Decyzja Komisji Europejskiej będzie miała bardzo poważne skutki dla polskich producentów jaj, należy się spodziewać zaostrzenia konkurencji eksportowej i istotnego pogorszenia rentowności wywozu jaj z Polski – wskazuje główny specjalista Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz Katarzyna Gawrońska.

ZOBACZ TAKŻE: Min. Rolnictwa: Afrykański pomór świń pod Warszawą to efekt celowego działanie lub ukraińskiej żywności

Krajowa Izba Producentów Drobiu i wskazuje, że w zeszłym roku zezwolenie na wwóz jajek spożywczych do UE otrzymała inna ukraińska firma Yasensvit.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Handel z UE ukraińskie przedsiębiorstwa sektora jaj zaczęły w 2014 roku. Wtedy otrzymały pozwolenia na wwóz jedynie przetworów oraz jaj do przetwórstwa. W 2015 roku KE – zatwierdziła założenia programów zwalczania salmonelli w stadach towarowych kur niosek, który przedstawiły władze Ukrainy. Otworzyło to drogę do eksportu jajek kurzych świeżych klasy A.

Import jaj i przetworów z Ukrainy systematycznie rośnie – jeszcze w 2014 r. udział Ukrainy w unijnym – imporcie wynosił 4 proc., a – w 2016 r. już 50 proc. – wskazuje Izba.

Polska w 2016 r. wywiozła 220,8 tys. ton jajek konsumpcyjnych, a w pierwszych dziesięciu miesiącach 2017 r. – 218 tys. ton. Głównymi odbiorcami polskich jaj pozostają Niemcy, Holandia, Czechy i Włochy.

Kresy.pl / bankier.pl

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz