Rosyjski myśliwiec Su-27 został wysłany, aby przechwycić dwa amerykańskie bombowce strategiczne zbliżające się do granicy rosyjskiej nad Morzem Bałtyckim – poinformowało w piątek Centrum Zarządzania Obroną Narodową Rosji.

Jak poinformowała agencja prasowa Tass, Centrum Zarządzania Obroną Narodową Rosji podało w piątek o wysłaniu myśliwca Su-27 w celu przechwycenia dwóch amerykańskich bombowców strategicznych nad Morzem Bałtyckim.

Według Centrum rosyjskie systemy kontroli przestrzeni powietrznej wykryły dwa cele powietrzne nad Morzem Bałtyckim, zbliżające się do granicy państwowej Rosji.

„Myśliwiec Su-27 z sił szybkiego reagowania obrony powietrznej Floty Bałtyckiej został zmuszony do przechwycenia celów. Załoga rosyjskiego myśliwca zbliżyła się do celów powietrznych w bezpiecznej odległości, zidentyfikowała je jako bombowce amerykańskich sił powietrznych B-52N i eskortowała je przez Morze Bałtyckie” – poinformowało Centrum.

Granica rosyjska nie została naruszona. Po tym, jak samoloty amerykańskie oddaliły się od granicy państwowej Rosji, rosyjski myśliwiec bezpiecznie wrócił na macierzyste lotnisko.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

To kolejny taki incydent, wcześniej informowaliśmy, że Rosjanie wysłali w kierunku polskiej granicy myśliwiec Su-27 z Zachodniego Okręgu Wojskowego też w celu przechwycenia amerykańskiego bombowca strategicznego B-52N.

„24 września rosyjska kontrola przestrzeni powietrznej wykryła bombowiec strategiczny amerykańskich sił powietrznych B-52N zbliżający się do granicy rosyjskiej z polskiej przestrzeni powietrznej. Su-27 sił obrony powietrznej Zachodniego Okręgu Wojskowego wzbił się w powietrze, aby zapobiec przekroczeniu granicy” – poinformowało ministerstwo.

Rosyjski samolot patrolował granicę i po oddaleniu się od niej samolotu amerykańskiego wrócił do swojej bazy macierzystej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak poinformowaliśmy w środę, polskie Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło, że 40 kilometrów od Polski, wzdłuż polskiej granicy z Białorusią, przeleciały rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160. Ich przelot był elementem białorusko-rosyjskich manewrów Słowiańskie Braterstwo 2020.

Polscy wojskowi, odnosząc się do sprawy, ograniczyli się do „obserwacji i monitorowania” bombowców, które pojawiły się na poligonie Sahara koło Brześcia. Uznano, że nie ma potrzeby podrywania pary dyżurnej myśliwców.

Resort obrony tłumaczył, że przelot bombowców odbył się w ramach corocznych białorusko-rosyjskich ćwiczeń. „Przeprowadzenie tych manewrów planowane było z wyprzedzeniem i nie stanowiło dla zaskoczenia dla wojskowych” – podaje stacja. Zaznacza jednak, że w kontekście lotu Tu-160, MON mówi o „niestandardowych elementach szkoleń”. Ministerstwo zapewniło, że ćwiczenia Słowiańskie Braterstwo nie stanowią zagrożenia dla Polski.

Kresy.pl/Tass




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz