Chińska firma Skyrizon Aircraft Holdings oraz ukraińska Grupa DSN należąca do oligarchy Ołeksandra Jarosławskiego ponownie wystąpiły do Antymonopolowego Komitetu Ukrainy o zgodę na zakup akcji Motor Sicz, jednego z głównych producentów silników lotniczych na świecie. Jednocześnie Chińczycy zamierzają pozwać Ukrainę przed sądem międzynarodowym, żądając 3,5 mld dol. odszkodowania.

O ponownym, wspólnym wystąpieniu do Antymonopolowego Komitetu Ukrainy przez firmy z Chin i Ukrainy poinformowano w środę, w komunikacie Grupy DSN. Chińscy inwestorzy wyrażają też swoje zaniepokojenie z powodu strat finansowych, jakie ponieśli w związku z zainwestowaniem już miliarda dolarów w interes, jak również z powodu „opłakanej” kondycji Motor Sicz.

Jak podaje serwis Unian, chińscy udziałowcy Motor Sicz od trzech lat nie mogą zacząć zarządzać firmą, gdyż jej aktywa zostały zablokowane z powodu kolejnych decyzji o „zamrożeniu” ich udziałów w związku z kolejnymi śledztwami ukraińskich organów ścigania. W komunikacie zaznaczono, że w postępowaniach tych „nie ma żadnych podejrzanych”, a one same w zasadzie nie są w ogóle prowadzone.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Chińsko-ukraińscy wspólnicy uważają, że urząd antymonopolowy do tej pory nie rozpatrzył ich wniosków, powołując się na pretesty formalne. Poprzedni wniosek został złożony przez Skyrizon i ukraiński, państwowy koncern Ukroboronprom (miał otrzymać 25 proc. udziałów „niemal za darmo”, Chińczycy ponad połowę). Jednak, jak zaznaczono, po tym jak ukraiński rząd „praktycznie odmówił” zaangażowania się w sprawę Motor Sicz, Chińczycy połączyli siły z firmą oligarchy Ołeksandra Jarosławskiego.

Przypomnijmy, że na początku sierpnia br., po tym, jak grupa DSN wspólnie z chińskimi inwestorami ogłosili wspólny zakup akcji Motor Sicz, prokuratura nałożyła na udziały Chińczyków dodatkowy areszt. Jarosławski twierdził wówczas, że to efekt nacisków z góry na urzędników i ostrzegł przed prawdopodobnymi działaniami odwetowymi ze strony Chin. Skyrizon Aircraft Holdings Limited kilka lat temu nabyła większość udziałów w Motor Sicz. Jednak w 2017 zostały one „zamrożone” w związku ze śledztwem prowadzonym przez SB Ukrainy.

Teraz podano, że chińscy inwestorzy uznali działania władz ukraińskich za „siłowe zajęcie przez państwo i próbę wywłaszczenia inwestycji” i poinformowali ukraiński rząd poprzez resort sprawiedliwości o zamiarze zainicjowania międzynarodowego arbitrażu przeciwko państwu ukraińskiemu. Zamierzają domagać się rekompensaty w wysokości 3,5 mld dol. z tytułu poniesionych strat. Oczekuje się też powołania międzyresortowej grupy roboczej w sprawie dotyczącej Motor Sicz, złożonej z przedstawicieli kancelarii prezydenta Ukrainy, Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, urzędu antymonopolowego, prokuratora generalnego, SBU i odpowiednich resortów. Chińscy inwestorzy wyrażają zaniepokojenie z powodu strat finansowych, jakie już ponieśli w związku z zainwestowaniem miliarda dolarów w interes oraz z powodu „opłakanej” kondycji Motor Sicz.

Stan Motor Sicz szybko się pogarsza, a my, jako inwestorzy, notujemy olbrzymie straty” – twierdzi Wang Jing, kluczowy udziałowiec Beijing Xinwei Technology Group i Beijing Skyrizon, które jeszcze w 2016 roku nabyły udziały ukraińskich zakładów. Pyta też, dlaczego poza nimi nikt nie interesuje się przetrwaniem koncernu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W celu zyskania większego udziału rynkowego w największym i najszybciej rozwijającym się na świecie rynku chińskim, zdobycia silniejszej pozycji i perspektyw rozwoju, firma musi sformułować i wdrożyć strategiczny plan średnio- i długoterminowy ws. rozwoju swoich produktów i usług” – twierdzi Wang. Dodaje, że to, kto będzie odpowiadał za zwolnienie dziesiątek tysięcy profesjonalistów w razie bankructwa firmy, to „pytanie retoryczne”.

Przedstawiciele Skyrizon i Grupy DSN zaznaczają, że „aresztowanie” ich udziałów negatywnie wplywa na wyniki finansowe firmy, które spadły z około 2,8 mld hrywien w 2017 roku do zaledwie 0,6 mld hrywien w 2020 roku. Rzeczywista produkcja spadła do poziomu 40 proc. stanu z 2017 roku.

Według ukraińskich mediów, Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy uznała, że Motor Sicz to przedsiębiorstwo o znaczeniu strategicznym, a technologie i osiągnięcia ukraińskich naukowców branży lotniczej stanowią integralny atut Ukrainy. Zdaniem szefa ukraińskiego rządu, o przyszłości zakładów Motor Sicz, w którym Chińczycy wykupili pakiet kontrolny, powinien rozstrzygnąć sąd. Należy zaznaczyć, co podkreślają też media ukraińskie, że przeciwko sprzedaży akcji Motor Sicz Chińczykom występowały Stany Zjednoczone, argumentując, że wzmocni to chińskie siły wojskowe.

Dziwnie jest widzieć, jak niektórzy oficjele wciąż naciskają na biznes, naruszają prawa zagranicznych inwestorów i depczą praworządność (…) w czasach, gdy nowy rząd deklaruje najbardziej preferencyjne traktowanie inwestorów” – zaznaczał Jarosławski. Dodawał, że już wcześniej jego grupa DSN miała do czynienia z podobnymi „bezprawnymi, motywowanymi politycznie decyzjami stróżów prawa i organów regulacyjnych”. Jego zdaniem, w przypadku Motor-Sicz mamy do czynienia z „państwowym nalotem”, gdzie na poziomie wykonawczym wytyczne prokuratorów są wdrażane według zasady „aresztować, oskarżyć, odebrać”. Oligarcha twierdzi też, że naciski na chińskich udziałowców Motor-Sicz ze strony urzędu antymonopolowego i ukraińskich służb bezpieczeństwa, motywowane m.in. politycznie, są czymś znanym od lat.

W połowie września sąd odmówił zdjęcia aresztu z chińskich udziałów w Motor Sicz. Decyzja nie podlega apelacji. Prawnicy reprezentujący Chińczyków twierdzą, że w ten sposób sąd chce „zamrozić” sytuację, podczas gdy prawa udziałowców cały czas są naruszane. Zwracano też uwagę, że w sądzie nie pojawił się syn wieloletniego prezesa Motor Sicz, Wjaczesława Bohusłajewa, który miał być świadkiem mogącym przedstawić naciski ze strony SBU i wpływ działań ukraińskich służb na kondycję firmy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, w kwietniu br. sąd w Kijowie odrzucił apelację chińskich inwestorów ze Skyrizon dotyczącą „odmrożenia” ich udziałów w ukraińskiej firmie produkującej silniki lotnicze, Motor Sicz. Umowie pozwalającej chińskiej firmie na przejęcie koncernu Motor Sicz, jednego z głównych producentów silników lotniczych na świecie, sprzeciwiają się USA. Zaznaczaliśmy wówczas, że decyzja sądu utrudnia Chińczykom sytuację, gdyż ich udziały pozostały „zamrożone”. Sąd powołał się przy tym na prowadzone przez SBU śledztwo dotyczące tego, czy sprzedaż Motor Sicz może sabotować bezpieczeństwo narodowe poprzez umożliwienie, by wrażliwe technologie dostały się w obce ręce.

W lutym br. pisaliśmy, że Waszyngton od ponad roku bez żadnego wyjaśnienia wstrzymywał realizację sześciu wartych 30 mln dol. kontraktów zbrojeniowych Ukraińców z firmami z USA. Chodzi o zakup amunicji, a także broni śmiercionośnej, w tym karabinów snajperskich i maszynowych. Zdaniem dwóch ukraińskich oficjeli, opóźnienia mogą mieć związek z próbami, jaki podejmują Chińczycy w sprawie zakupu wielkiego ukraińskiego koncernu Motor Sicz, produkującego m.in. silniki lotnicze. Waszyngton próbuje zablokować tę transakcję. Jeden z nich przypuszcza, że w ten sposób Amerykanie chcą wywrzeć presję na Kijów, żeby odmówił Chińczykom zgody na zakup koncernu Motor Sicz.

Przypomnijmy, że pod koniec ub. roku amerykański dyplomata, p.o. ambasadora USA w Kijowie William Taylor wyraźnie sugerował Ukraińcom, żeby przemyśleli, czy na pewno chcą pozwolić na sprzedaż Chińczykom koncernu Motor Sicz, jednego z głównych producentów silników lotniczych na świecie. Wyraził nadzieję, że firma nie zostanie im sprzedana. Przedsiębiorstwem interesują się też Amerykanie. Informowaliśmy, że pod koniec września ub. roku zakłady Motor Sicz w Zaporożu odwiedzili przedstawiciele ambasady USA w Kijowie i Pentagonu. Choć nie zostało to powiedziane wprost, najwyraźniej amerykański dyplomata odnosi się m.in. do Erika Prince’a, założyciel prywatnej firmy ochroniarskiej Blackwater. Jak pisaliśmy, według amerykańskiego „Wall Street Journal”, ten mający bliskie powiązania z ekipą Donalda Trumpa i będący jego nieformalnym doradcą biznesmen był namawiany przez Biały Dom do zakupu ukraińskiego koncernu Motor Sicz, żeby pokrzyżować plany Chińczykom.

Czytaj więcej: USA sugerują Ukraińcom, żeby nie sprzedawali Chińczykom koncernu Motor Sicz

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W grudniu ub. roku szef Motor Sicz, Wjaczesław Bohusłajew potwierdził, że akcje tego przedsiębiorstwa, w tym te, które sam posiadał, zostały sprzedane chińskim inwestorom. W zamian zobowiązali się oni do zainwestowania w zakłady 250 mld dol. Zaznaczył, że inwestorzy już dali im 100 mln dolarów. Bohusłajew twierdził, gdyby nie Chińczycy, to firmy już by nie było.

Przeczytaj: USA chcą zablokować przejęcie ukraińskiego koncernu Motor Sicz przez Chińczyków

Jak informowano wcześniej, ponad 50% akcji Motor Sicz kupują chińskie firmy Skyrizon Aircraft і Xinwei Technology. Zaznaczono zarazem, że w razie otrzymania zgody na zakup od Komitetu Antymonopolowego, inwestorzy zobowiązali się do przyznania ukraińskiej branży lotniczej dotacji w wysokości 100 mln dolarów. W rękach Ukroboronpromu pozostaje 25 proc. akcji.

Motor Sicz to jedno z największych na świecie przedsiębiorstw produkujących silniki lotnicze – przede wszystkim do śmigłowców, ale też np. dla An-225 Mrija, największego obecnie użytkowanego samolotu na świecie . Mieści się w Zaporożu, 10 lat temu zatrudniało ponad 20 tys. osób. Koncern Motor Sicz dostarczał swoje wyroby do 106 krajów na świecie. Znany był m.in. z tego, że realizował zamówienia dla rosyjskiego sektora obronnego. Silniki i elementy napędu produkowane w Zaporożu stanowiły wyposażenie rosyjskich śmigłowców wojskowych, myśliwców czy rakiet. Jest to zarazem przedsiębiorstwo prywatne, którego właścicielem i najwyraźniej byłym już głównym udziałowcem jest Wjaczesław Bohusłajew / Wiaczesław Bogusłajew, do niedawna niezależny deputowany ukraińskiej parlamentu, w przeszłości z ramienia Partii Regionów, który do 2013 roku był szefem spółki Motor Sicz (obecnie prezydent Motor Sicz). Firma była silnie powiązana z rosyjskim sektorem obronnym, także po wybuchu konfliktu w Donbasie. Z uwagi na utratę zysków ze współpracy z Rosjanami, kondycja firmy wyraźnie podupadła.

Unian / dsh.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz