Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Według zestawienia serwisu Russia Matters z końca maja, jesienią 2025 roku ukraińskie ataki dronowe miały czasowo wyłączyć niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Nowsze dane Reutersa i Nowej Gaziety Europe wskazują na niższy obecny poziom zakłóceń, choć nadal dotkliwy — od około jednej czwartej do 32 proc. mocy przerobu ropy.
Ukraińskie uderzenia dronowe coraz mocniej ograniczają pracę rosyjskich rafinerii. Serwis Russia Matters podał w raporcie z 30 maja, że według danych z października 2025 roku ataki Ukrainy miały zmusić do wyłączenia niemal 40 proc. rosyjskich mocy rafineryjnych. Portal zastrzegł jednocześnie, że późniejsze szacunki Reutersa wskazywały na znacznie mniejszy spadek realnego przerobu ropy w skali całego roku.
Ukraiński projekt DeepState twierdzi, że dopiero w maju Rosja po raz pierwszy od ukraińskiej kontrofensywy z 2023 roku miała stracić więcej zajętego terytorium, niż zdobyła. Tymczasem kilka miesięcy wcześniej podobną tezę przedstawił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski, według którego taki przełom nastąpił już w lutym.
Ukraiński projekt DeepState poinformował w poniedziałek, że maj był dla Rosjan najgorszym miesiącem pod względem przyrostu okupowanego terytorium od października 2023 roku, gdy — według analityków — przeciwnik rozpoczął strategiczną operację ofensywną na większości odcinków frontu.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Irańczycy przypuścili w środę uderzenie na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie. Oświadczenie w tej sprawie wydał Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Korpus potwierdził uderzenie i oświadczył, że atak ten "powinien służyć jako lekcja" dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”, jak zacytował w środę portal Roya. Rdzeniowa instytucja Republiki Islamskiej podkreśliła, iż zakłócenie ruchu statków do i z irańskich portów będzie miało „wysoką cenę”.
Korpus Strażników określił atak na kuwejckie lotnisko był odwetem za amerykańskie uderzenie na tankowiec M/T Lexie, który według amerykańskie płynął w kierunku irańskiego portu mimo blokady. Irański odwet może świadczyć, że tak było faktycznie.
Dowódca ukraińskich sił systemów bezzałogowych, major Robert Bródi oświadczył, że już wyznaczyły one sobie cele na terytorium Białorusi. Nie pozostało do bez komentarza ze strony przywódcy tego państwa.
„Do mińskiego gauleitera Łukaszenki: pies, który szczeka, nie gryzie. Drapieżny ptak nie jest taki. Pierwsze 500 celów jest już na radarze. Bezpłatna i bardzo praktyczna rada: trzymajcie się z dala od Ukrainy" - napisał we wtorek na Telegramie ukraiński dowódca znany także pod pseudonimem "Madziar".
Portal Zierkało zacytował w niedzielę odpowiedź białoruskiego prezydenta, Aleksandra Łukaszenki na ten wpis. „Oni, może i zidentyfikowali 500 celów. Na szczęście mamy dla nich 500 celów. Mamy jeden cel – bardzo poważny, o precyzyjnych współrzędnych i bardzo blisko Białorusi. Oni też to rozumieją. To po pierwsze" - zagroził Łukaszenko.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał stanowisko swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że decyzja Kijowa jest „gloryfikowanie UPA jest nie do zaakceptowania”.
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała reakcje w Polsce zarówno ze strony rządu, jak i prezydenta. Swój sprzeciw wyraził już m.in. szef MSZ Radosław Sikorski i premier Donald Tusk. Teraz szef MON zadeklarował, że będzie zabiegał o zmianę tej decyzji.
We wtorek szef MON zapowiedział rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem. Dzień później poinformował, że przekazał stronie ukraińskiej polskie stanowisko.
#24 Wojak 2016-10-11 12:52
Zygmunt Klonowski -Polska Frakcja Związku Wolności Litwy (liberałowie)-o kręg nowowilejski-43 4 głosów
okręg ponarski
Julia Mackiewicz-Ruch Liberałów- w Wilnie-1456
Renat Brałkowskij Porządek i Sprawiedliwość-728
Edyta Mackiewicz-Ruch u Liberałów-okręg solecznicko-wileński-717
okręg miednicki
Krystyna Bortko-Partia Pracy-1211
Franc Jakubowski- Porządek i Sprawiedliwość-853
okręg niemenczyński
Albert Gaidamowicz-Par tia Pracy-829
Tadeusz Polito-Antykoru pcyjna Koalicja N. Puteikisa i K. Krivickisa-178
Razem: 6406 głosów
Sami państwo osądźcie czy to głosy stracone. Choć podobno takich niema, to jednak wnioski z głosowania na ’60’ miejsca trzeba wyciągnąć.
W jedności siła.
To tak na marginesie nadchodzącej drugiej tury…
#23 do swojak 2016-10-11 12:50
Pewnie, że ja też chciałbym więcej. Ale patrząc na to szerzej to jest to sukces. Po raz drugi jesteśmy w sejmie. Może nawet powiększymy stan osobowy.
Wielu polityków, ‘ekspertów’ mówiło, że 4 lata temu to był przypadek. Dziś wiemy, że tak nie było. Kilka dużych partii ‘padło’ pod progiem. A my? Znowu jesteśmy. Znowu mamy swoich przedstawicieli .
A weźmy pod uwagę ‘wyborczą noc cudów’ – daleki jestem od teorii spiskowych, ale prąd na Litwie wyłącza się podczas wyborów, znikają dane w programie za 5 000 000 Euro. Kolejki młodych do urn wyborczych w wyborach przedterminowyc h na kilometry – jak w PRL za mięsem.
Dlaczego nie wpuszczono międzynarodowyc h firm sondażowych? Aby coś ukryć? Aby nie wyszły ‘różnice’ między ich danymi a “oficjalnymi”.
Dowożenie osób. Medialna nagonka na Tomaszewskiego i AWPL-loga, wstążki, nazwa – wszystko to, realnie rzecz biorąc, to były drobiazgi, z których zrobiono ogólnokrajowe afery. i jak ma się logo do korupcji, do ustawiania przetargów, do złotych sztućców, do niegospodarności?
Odpowiedź jest prosta: nijak.
Cieszmy się, że w kolejnej kadencji będziemy mieć swoich przedstawicieli . i trzymajmy kciuki za kolejnych
Pan Klonowski, pani Mackiewicz i reszta tej drobnicy to wyrobnicy lietuviscy, których jedynym celem było osłabić wynik AWPL-ZChR. Jak widać po wynikach, zupełnie się to nie udało, bo wyborcy nie są idiotami i nie dali się nabrać na takie oszustwo. Szczególnie wstyd za Zygmunta Klonowskiego, bo jako szef Kuriera Wileńskiego był dotąd traktowany za poważnego człowieka, a tymczasem okazał się pospolitym rozbijaczem.
To się wszelkie Przełomce,Romaszewskie Sakiewicze rozpłaczą,tyle jadu wylewają na partie Tomaszewskiego a tu nasi rodacy na Żmudzi okazali się nieczuli na ta propagande
Sukces AWPL-ZChR jest jeszcze wyraźniejszy na tle nędznego rezultatu wszelkiej maści przeszkadzaczy, rozbijaczy, oszukańców, litewskich kolaborantów itd.
Klonowski dziwnie się zachował na wyborach. Czyżby spodziewał się, że będzie lizał dupę litwinom a polacy będą na niego głosowali?
Dziwak i tyle. ma za swoje!