Tysiące Ukraińców demonstrowało pod siedzibą ukraińskiego Sądu Konstytucyjnego, domagając się wydalenia do Rosji sędziów, którzy wydali wyrok uchylający artykuł przewidujący odpowiedzialność karną dla urzędników za składanie fałszywych oświadczeń majątkowych. Prezydent Wołodymyr Zełenski złożył w parlamencie projekt ustawy, zakładający m.in. uznanie wyroku za nieważny, a także odwołujący skład Sądu.

Jak informowaliśmy wcześniej, we wtorek ukraiński Sąd Konstytucyjny (odpowiednik polskiego Trybunału Konstytucyjnego) uchylił artykuł przewidujący odpowiedzialność karną dla funkcjonariuszy publicznych za składanie fałszywych oświadczeń majątkowych. Uznał również za niezgodne z ukraińską konstytucją przepisy o weryfikacji elektronicznych oświadczeń i zniósł prawo Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) do weryfikacji tych oświadczeń i rozpoznawania konfliktu interesów. Orzeczenie SK pozbawiło NAZK dostępu do państwowych rejestrów oświadczeń majątkowych. Po tej decyzji Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oświadczyło, że jest zmuszone umorzyć wszystkie postępowania dotyczące składania fałszywych deklaracji przez urzędników.

Sprawa ta wywołała duże poruszenie na Ukrainie, w tym prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, ale także obywateli kraju. W piątek rano pod siedzibą ukraińskiego Sądu Konstytucyjnego w Kijowie zebrały się tysiące ludzi, żeby zaprotestować przeciwko wtorkowemu orzeczeniu. Budynek został otoczony policyjnym kordonem, a na przyległych ulicach stoją liczne wozy policyjne, w tym „więźniarki”. Ruch uliczny został całkowicie zablokowany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Protestujący odpalają race, niektórzy rzucają też granaty dymne przez ogrodzenie na teren Sądu. Demonstranci domagają się m.in., by sędziowie, którzy wydali wzbudzający kontrowersje wyrok, zostali wydaleni do Rosji. Aktywiści przynieśli nawet ze sobą symboliczny bilet i walizki. Protestujący chcą też, żeby wpuścić ich do sądu. Widać tabliczki z hasłami jak „Sąd Korupcyjny Ukrainy”, „Sędziów za kratki”, „Ni Boga, ni Pana, ni Sądu”, a także w języku angielskim, jak „F..k corruption”.

Do demonstrujących wyszedł Wałerij Alioszin, wiceszef sekretariatu Sądu Konstytucyjnego Ukrainy. Powiedział im, że protestują przeciwko orzeczeniu Sądu, które wcale nie zniosło obowiązku składania deklaracji majątkowych przez urzędników. Zaznaczył, że sąd wysłał sygnał parlamentowi, że niektóre zapisu stosownej ustawy potrzebują wyjaśnienia. Tłumaczenia te nie zadowoliły protestujących. Żądają natychmiastowej dymisji sędziów.

Część protestujących przeszła później protestować dalej przed siedzibą administracji prezydenta.

Jeszcze w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwołał pilne, zamknięte powiedzenie rady bezpieczeństwa poświęcone „nowym zagrożeniom i wyzwaniom dla bezpieczeństwa narodowego i obronności”. Według służby prasowej prezydenta, powiedział on, że „nie można nie zauważyć niszczycielskich ciosów zadanych osiągnięciom kraju w zapobieganiu i skutecznej walce z korupcją na Ukrainie”, „natychmiastowej i rygorystycznej oceny wymagają decyzje poszczególnych podmiotów, których działania stają się coraz bardziej niebezpieczne społecznie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zełenski zapowiedział podczas posiedzenia Rady, że wkrótce do parlamentu trafi projekt ustawy ws. przywrócenia integralności Sądu Konstytucyjnego. Z kolei rząd wydał NAZK polecenie natychmiastowego przywrócenia obywatelom dostępu do państwowych rejestrów oświadczeń majątkowych.

Jak podaje agencja informacyjna Ukrinform, według NAZK sędziowie Sądu Konstytucyjnego podjęli wtorkową decyzję we własnym interesie, ponieważ doszukano się oznak składania fałszywych deklaracji przez kilku sędziów.

W piątek rano ukraińskie media poinformowały, że prezydencki projekt wpłynął do parlamentu w trybie pilnym, co oznacza, że powinien zostać rozpatrzony przez deputowanych najszybciej, jak to możliwe. Zakłada on pozbawienie sędziów Sądu Konstytucyjnego władzy sądowniczej i przywrócenia zapisów uchylonych przez ich decyzję. Według oficjalnego wyjaśnienia, celem projektu jest zapewnienie integralności porządku konstytucyjnego na Ukrainie i uniknięcie przejęcia władzy przez sędziów Sądu Konstytucyjnego.

Zgodnie z treścią prezydenckiego projektu, parlamentarzystom zaproponowano m.in. uznanie wtorkowej decyzji Sądu za nieważne, jako nieuzasadnione i podjęte w prywatnym interesie samych sędziów, a zatem sprzecznie z zasadą supremacji prawa oraz europejskim i euroatlantyckim wyborem Ukrainy. Projekt zakłada też utrzymanie ciągłości prawodawstwa dotyczącego zapobiegania korupcji niezależnie od decyzji Sądu Konstytucyjnego, a także odwołanie obecnego składu sądu jako działającego wbrew interesom narodu będącego źródłem władzy i wyznaczenie nowych sędziów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w środę Przedstawicielstwo Unii Europejskiej na Ukrainie przypomniało, że udzielenia Ukrainie pomocy finansowej jest uzależnione od zapewnienia niezależnego, skutecznego i wolnego od nacisków politycznych działania organów antykorupcyjnych. Dzień później Europejska Prawda dotarł do listu ambasadora Ukrainy przy UE Mykoły Toczyckiego do wicepremiera Ukrainy ds. europejskiej i euroatlantyckiej integracji Olgi Stefaniszyny. W piśmie tym Toczycki ostrzegł, że z nieoficjalnych sygnałów od unijnych urzędników wynika, że wtorkowy wyrok Sądu Konstytucyjnego jest „dostateczną podstawą do zainicjowania przez KE mechanizmu tymczasowego wstrzymania obowiązywania ruchu bezwizowego” dla obywateli Ukrainy. W liście zasugerowano, że z powodu wyroku SK zagrożony może być nie tylko popularny „bezwiz”, ale także inne krótkoterminowe i strategiczne cele w relacjach z UE, m.in. współpraca w MFW będąca warunkiem otrzymania z UE 1,2 mld pomocy finansowej i integracja z rynkiem energetycznym UE. Aby nie dopuścić do „rozwoju niekorzystnego scenariusza” ambasador Toczycki zaproponował, aby powołać na wysokim szczeblu grupę roboczą, która opracuje projekt odpowiednich zmian do konstytucji Ukrainy.

Ukraiński Sąd Konstytucyjny już wcześniej ogłaszał podobne wyroki dotyczące organów korupcyjnych. 28 lipca br. uznał za niekonstytucyjny ukaz prezydenta w 2015 roku o mianowaniu Artema Sytnyka szefem NABU. 16 września br. uznał za niekonstytucyjne przepisy nadające prezydentowi szereg kompetencji, w tym upoważnienie do powołania NABU.

Unian / 112.international / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz