Wojska izraelskie, które zajęły tereny w południowej Syrii po upadku Baszara al-Assada, pozostaną na szczycie góry Hermon na czas nieokreślony, powiedział minister obrony Izraela we wtorek.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, izraelski minister obrony Israel Katz poinformował, że izraelscy żołnierze zostali wysłani na syryjskie terytorium na czas nieokreślony. Katz powiedział, że Izrael nie pozwoli, aby to, co określił jako wrogie siły, osiedliły się w południowej Syrii.

Izrael twierdzi, że jego wojska zajęły pozycje w strefie zdemilitaryzowanej monitorowanej przez ONZ w Syrii, a niektóre z nich wyruszyły poza nią. Izraelscy urzędnicy wcześniej powiedzieli, że ruchy były ograniczone i tymczasowe, aby zapewnić bezpieczeństwo granic Izraela.

Działania Izraela na terytorium Syrii zostały skrytykowane jako naruszenie międzynarodowych porozumień przez wiele krajów i Organizację Narodów Zjednoczonych, która wezwała do wycofania wojsk.

W izraelskiej infosferze pojawiły się doniesienia, iż rząd Izraela wraz z szefami służb bezpieczeństwa opracowywał plan zwołania międzynarodowego szczytu, który miałby zaproponować podział Syrii na kantony. Jako pretekst Izraelczycy planowali użyć postulaty obrony praw i bezpieczeństwa mniejszości etno-konfesyjnych, podała, za „The Times of Israel”, Al. Mayadeen. Izraelczycy szczególnie interesowali się sytuacją syryjskich Kurdów i druzów.

Według „Israel Hayom” urzędnicy omawiali ten plan w grudniu, tuż po upadku prezydenta Baszara al-Asada i strukur Syryjskiej Republiki Arbaskiej. Na spotkaniu izraelski minister energii Eli Cohen zaproponował zwołanie międzynarodowego szczytu, na którym omówiono by tę możliwość.

Najnowsze doniesienia pochodzą rzekomo z wtorkowego posiedzenia gabinetu bezpieczeństwa, któremu przewodniczył minister bezpieczeństwa Israel Kac. Na posiedzeniu miały zostać przygotowane propozycje na nadchodzącą dyskusję gabinetu już pod przewodnictwem premiera Benjamina Netanjahu.

Izraelscy ministrowie interesowali się rosnącymi wpływami Turcji w Syrii i strategią przeciwdziałania tym wpływom. Mieli też obawy dotyczące przywódcy Hajat Tahrir asz-Szam, które przejęło kontrolę nad centralnymi instytucjami kraju, Ahmeda asz-Szara’y.

27 listopada odziały HTS i mniejszych ugrupowań antyrządowych rozoczęły z Idlib atak na prowincję Aleppo, który przyniósł im zajęcie większości jej obszaru. Ich siły skierowały się obecnie na południe i bez większego oporu ze strony sił rządowych zaczęły marsz na południe, w kierunku stolicy. Do poważniejszej bitwy doszło tylko w ciągu jednego dnia na przedmieściach Hamy. Siły rządowe próbowało też wesprzeć poprzez bombardowania rosyjskie lotnictwo.

W nocy z 7 na 8 grudnia oddziały buntowników wkroczyły do stolicy Syrii, Damaszku. Sił rządowe nie stawiły żadnego oporu. Telewizja publiczna nadała wówczas proklamację przywódcy HTS Ahmeda asz-Szara’y, znanego szerzej jako Mohammed al-Dżulani, który ogłosił, że do czasu przekazania władzy administracją publiczną nadal będzie kierował nominowany przez al-Asada we wrześniu na premiera Mohammed Ghazi al-Dżalali. Jeszcze 8 grudnia potwierdzono, że obalony prezydent Baszar al-Asad przebywa w Moskwie, gdzie otrzymał azyl polityczny.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności