W samobójczych atakach bombowych na trzy kościoły w indonezyjskim mieście Surabaja w niedzielę rano zginęło co najmniej dziewięć osób, a 40 zostało rannych.

Surabaja to drugie co do wielkości miasto Indonezji położone we wschodniej części wyspy Jawa.

Rzecznik policji Frans Barung Mangera poinformował, zaatakowano trzy kościoły. Pierwszym zaatakowany celem był rzymskokatolicki kościół pod wezwaniem Marii Panny, w którym śmierć poniosły cztery osoby, w tym zamachowiec. Kolejna eksplozja, w której zginęły dwie osoby, miała miejsce kilka minut później w kościele Diponegoro. Następne dwie zginęły w wybuchu w kościele Pantekosta – poinformował rzecznik. Dodał, że dziewiąta osoba zmarła w szpitalu. Pośród 40 rannych jest dwóch policjantów.

Ataki zostały przeprowadzone niedługo potem jak policja stłumiła zamieszki w jednym z zakładów penitencjarnych w pobliżu Dżakarty, w których śmierć poniosło pięć osób. Do wszczęcia zamieszek przyznało się wtedy tzw. Państwo Islamskie (ISIS).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Niedzielne ataki miały miejsce kilka dni przed rozpoczęciem ramadanu, świętego miesiąca muzułmanów.

ZOBACZ TAKŻE: Muzułmańskie partie w Indonezji chcą wprowadzić zakaz spożywania alkoholu

Seria ataków na kościoły w Surabai była prawdopodobnie dziełem organizacji Jemaah Ansharut Daulah (JAD), która podporządkowała się ISIS – powiedział rzecznik indonezyjskich służb wywiadowczych Wawan Purwanto w telewizji Metro.

Władze Indonezji wypowiedziały wojnę z dżihadystom po tym jak związani z Al-Kaidą zamachowcy przeprowadzili w 2002 r. serii ataków bombowych na popularnej wśród turystów wyspie Bali zabijając 202 osoby.

Kresy.pl / interia.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz