Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos po ataku podczas gali w USA. W tle ewakuacja Donalda Trumpa i ranny agent Secret Service.
Od 12 czerwca w UE obowiązuje pakt o migracji i azylu, który przewiduje m. in. mechanizm solidarnościowy. Zakłada on relokację 21 tys. imigrantów lub zapłacenie ok. 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Polska została zwolniona tylko z pierwszej puli solidarnościowej do końca tego roku.
Przyjęty w 2024 roku pakt migracyjny obejmuje m.in. obowiązkową rejestrację i kontrole bezpieczeństwa osób nielegalnie przekraczających granice Unii Europejskiej oraz nowe zasady powrotów. Największe kontrowersje budzi jednak mechanizm solidarnościowy, który może oznaczać relokację migrantów, wpłaty finansowe albo inne formy wsparcia państw objętych presją migracyjną.
Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od piątku. Rząd Donalda Tuska przedstawia czasowe zwolnienie z części obowiązków jako sukces, choć w praktyce Polska nadal pozostaje uczestnikiem paktu.
Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zmieniającą sposób stosowania Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych na Ukrainie. Nowe przepisy wykreślają z listy języków chronionych rosyjski oraz mołdawski. Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk uznał decyzję za element ochrony przestrzeni językowej i przeciwdziałania wpływom Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę usuwającą język rosyjski z listy języków objętych przez Ukrainę Europejską Kartą Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.
Czytaj też: „Kijów jak regiony zrusyfikowane”. Tylko 18 proc. uczniów trzyma się ukraińskiego
Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem znaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne. W sprawie zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H., poprzednią właścicielkę nieruchomości, która miała tłumaczyć, że zabierała nienarodzone dzieci ze szpitala do celów badawczych. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych.
W tym tygodniu w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem, podczas prac ziemnych na prywatnej posesji, odnaleziono szczątki płodów ludzkich oraz odpady medyczne, a w związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią lekarkę Magdalenę H.
Zatrzymana kobieta była poprzednią właścicielką działki. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Radia Eska w trakcie przesłuchania miała przyznać, że wynosiła ciała nienarodzonych dzieci ze szpitalnego oddziału. Tłumaczyła śledczym, że robiła to w czasie pandemii COVID-19 w celach badawczych.
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opisuje rosnące zainteresowanie polskich firm inwestycjami na Ukrainie. Wśród przykładów niemiecki dziennik wskazuje rozmowy Orlenu o możliwym zaangażowaniu kapitałowym w państwową Ukrnaftę, a także przejęcia dokonane przez PZU i ZEN.com. Według przytoczonych danych polskie inwestycje bezpośrednie na Ukrainie wzrosły w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku o 63 proc.
Największe przedsiębiorstwo energetyczne w Polsce chce wzmocnić swoje relacje biznesowe z Ukrainą także poprzez zaangażowanie kapitałowe. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara poinformował o rozpoczęciu rozmów dotyczących możliwego udziału w państwowym ukraińskim koncernie naftowym Ukrnafta.
W tym kontekście warto przypomnieć, że Fąfara przed objęciem funkcji prezesa Orlenu zasiadał w radzie nadzorczej Ukrnafty.
Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt ustawy, który ma chronić Ostrów Tumski w Poznaniu przed nową zabudową. Według autorów projektu planowane inwestycje w północnej części wyspy mogą zagrozić historycznemu i przyrodniczemu charakterowi miejsca związanego z początkami państwa polskiego. Przeciwko zabudowie protestują środowiska naukowe.
11 czerwca w Sejmie poseł Prawa i Sprawiedliwości Bartłomiej Wróblewski złożył projekt ustawy o ochronie Ostrowa Tumskiego w Poznaniu, który ma zatrzymać presję inwestycyjną na jednym z najważniejszych historycznie miejsc w Polsce.
Ostrów Tumski jest najstarszą częścią Poznania i miejscem związanym z początkami polskiej państwowości. Na tym obszarze znajdował się dawny gród, powstały pierwsze ośrodki życia kościelnego, a w katedrze pochowani są pierwsi historyczni władcy Polski.
Fundacja Black Justice Poland deklaruje działania na rzecz „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w Polsce. Organizacja wymienia wśród fundatorów głównie zagraniczne podmioty, a w swojej działalności promuje także agendę LGBT.
W Polsce działa Fundacja Black Justice Poland, która deklaruje wsparcie „osób czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego” mieszkających w kraju. Organizacja została wpisana do KRS 26 czerwca 2025 roku i ma siedzibę w Warszawie. Z danych rejestrowych wynika, że w zarządzie fundacji zasiadają Christine Chemutai Yegon, Margaret Uzoamaka Ohia Nowak oraz Katarzyna Agata Kubin. W celach działalności wpisano m.in. działania na rzecz „czarnych, afrykańskich i pochodzenia afrykańskiego w Polsce”, wzmacnianie ich pozycji w życiu prywatnym i publicznym, budowanie solidarności oraz wspieranie zasad sprawiedliwości społecznej.































