Holenderscy farmerzy wyruszyli w środę traktorami do Hagi, chcąc zablokować miasto w ramach protestu przeciwko oskarżeniom o zanieczyszczanie środowiska ze strony aktywistów ekologicznych. Chcieli dotrzeć do budynków rządowych, drogę zablokowało im wojsko.

Holenderska policja zamknęła w środę centrum Hagi, w którym znajdują się budynki rządowe. Ma to uniemożliwić rolnikom – protestującym przeciwko przepisom ekologicznym – zablokowanie centrum traktorami. Konwoje traktorów wyruszyły rano najpierw do Utrechtu, a potem do Hagi.

W środę holenderscy rolnicy ponownie protestowali przeciwko przepisom unijnym dotyczącym polityki ekologicznej. Zdaniem środowisk ekologicznych, to rolnicy są winni zanieczyszczeń środowiska związkami azotu i węgla. Ich zdaniem, farmerzy łamią przepisy, a jak dotąd nie podjęto wobec nich żadnych kroków. Ponadto, pojawiły się sugestie, by zmniejszyć liczbę zwierząt hodowlanych, co poparła część polityków. To był czynnik, który bezpośrednio wywołał protesty holenderskich rolników, którzy uważają, że są fałszywie oskarżani przez eko-aktywistów.

Portal TopAgrar zwraca też uwagę, że holenderscy rolnicy uważają, iż organizacje ekologiczne za bardzo wtrącają się w rolnictwo. Z kolei „media, politycy i organizacje pseudo prozwierzęce kreują negatywny wizerunek rolników w oczach Holendrów”. Natomiast plantatorzy warzyw protestują przeciwko zakazom stosowania niektórych środków ochrony roślin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

„W ubiegłym roku nie słyszało się o azocie, a teraz nagle jest sprawą życia i śmierci” – powiedział jeden z protestujących rolników publicznej telewizji NOS.

To już trzeci od maja br. protest farmerów w Holandii. Traktorami ruszyli w środę rano do Utrechtu, po czym skierowali się do Hagi. Tam zamierzali zablokować centrum miasta, gdzie znajdują się m.in. budynki rządowe. Celem farmerów było dotarcie do siedziby holenderskiego parlamentu.

W związku z sytuacją, do akcji wkroczyło wojsko. Według relacji mediów, holenderskie ministerstwo obrony użyczyło policji ciężarówek, których użyto do zablokowania traktorom dojazdu do centrum Hagi. Wojsko odcięło największe drogi dojazdowe.

Farmerzy zdołali jednak zablokować linie tramwajowe. Uniemożliwili też dojazd autobusów do centrum miasta.

Premier Holandii Mark Rutte zaapelował o zachowanie spokoju oraz, żeby farmerzy zastosowali się do instrukcji policjantów. Ostrzegł, że w przeciwnym razie zastosowane będą wobec nich przepisy „prawa karnego”.

Na akcji protestacyjnej obecni byli też przedstawiciele polskich organizacji rolniczych, a także serwisu wSensie.pl. Szczepan Wójcik, założyciel Fundacji Polska Ziemia oraz Instytutu Gospodarki Rolnej przekazał holenderskim rolnikom list poparcia, pod którym podpisało się kilkanaście polskich, rolniczych organizacji branżowych.

„Świat zwariował. Wszyscy powinniśmy być dzisiaj na polach, przy naszych zwierzętach. Jednak sytuacja w Holandii i całej Europie sprawia, że musimy przeciwstawić się skandaliczny próbom przypisania rolnikom odpowiedzialności za całe zło świata” – napisano w liście, cytowanym przez wSensie.pl. „Wasz protest jest także naszym. Nie możemy pozwolić, aby samozwańczy ekolodzy niszczyli wizerunek rolników wśród społeczeństw. Ten list kierujemy do Was, jako wyraz naszego uznania i wsparcia od polskich kolegów. Wytrwajcie i przywróćcie normalność”.

Polscy rolnicy dziękowali Holendrom za determinację i odwagę w stawianiu czoła problemowi, który „dotyczy nas wszystkich – europejskich rolników”.

„Za naszą ciężką pracę jesteśmy nieustannie obrażani i wyszydzani. W zamian za żywność – otrzymujemy obelgi. W zamian za futra i skóry – nazywają nas mordercami. Czas powiedzieć NIE” – napisano.

Czytaj także: W całej Polsce protestowali rolnicy z Agrounii [+VIDEO]

Rmf24.pl / wsensie.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz