Gowin: Polska jest krajem jednoznacznie proizraelskim, chyba najbardziej w UE

Wicepremier Jarosław Gowin jest bardzo zadowolony z ostatnich kontaktów polsko-izraelskich i uważa, że po okresie „niepotrzebnego ochłodzenia” powracają dobre wzajemne stosunki. Podkreślił, że Polska, nie tylko jako rząd PiS, ale państwo, jest krajem jednoznacznie proizraelskim.

We wtorek wicepremier Jarosław Gowin był pytany na antenie radiowej Trójce o polityczne skutki poniedziałkowych uroczystości z okazji 75 rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz i o ich możliwy wpływ na relacje polsko-izraelskie. Uznał za warte podkreślenia, że uroczystości te miały „taki charakter jak trzeba”. Wyjaśnił, że ma na myśli to, że „były wolne od bieżącej polityki”. Jego zdaniem „paradoksalnie, (…) między innymi dlatego Polska to starcie z panem prezydentem Rosji Władimirem Putinem jednoznacznie wygrała”.

Gowin uważa, że porównanie reakcji światowych mediów na serię „bardzo bezpardonowych i kompletnie niesprawiedliwych ataków prezydenta Putina na Polskę”, z odbiorem poniedziałkowych uroczystości pokazuje, że „światowa opinia publiczna stanęła po stronie polskiej, czyli po stronie prawdy historycznej”. Jego zdaniem, „obiektywna prawda” o Holokauście i okolicznościach wybuchu II wojny światowej „bardzo mocno wybrzmiała w dużej mierze za sprawą polskiej dyplomacji i wystąpienia pana prezydenta Dudy”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Odnosząc się do sprawy zaproszenia Andrzeja Dudy do Jerozolimy przez prezydenta Izraela Gowin powiedział, że najwyraźniej stosunki polsko-izraelskie, po dwuletnim okresie pewnego ochłodzenia, mogą powoli wracać do normy.

„My – mówię nie tylko o obecnym rządzie, ale o polskim państwie – jesteśmy krajem jednoznacznie proizraelskim – chyba najbardziej proizraelskim w Unii Europejskiej” – podkreślił wicepremier Jarosław Gowin. Dodał, że na ich pogorszenie wpłynęło „pewne zamieszanie wewnętrzne w Izraelu” i „niekończący się serial wyborów parlamentarnych, bo tam trwa to już dobre dwa lata” oraz „nie do końca fortunne sformułowania nowelizacji ustawy o IPN”. Według niego, ochłodzenie w relacjach między dwoma państwami było niepotrzebne i wyraził wiarę w to, że dobre stosunki powrócą.

Przeczytaj: Gowin: Izrael wymaga szczególnej ochrony, wszyscy powinniśmy się z nim solidaryzować

Jak informowaliśmy wcześniej, w poniedziałek przed głównymi uroczystościami 75 rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, w Oświęcimiu spotkali się prezydenci Polski i Izraela, po czym obaj wygłosili oświadczenia. Izraelski prezydent Reuwen Riwlin mówił m.in. o konieczności zwalczania rozprzestrzeniającego się na świecie antysemityzmu, deklarując przy tym otwartość do współpracy z Polską. Jednocześnie, choć przyznał, że walczący z III Rzeszą Polacy również byli ofiarami II wojny światowej i wspomniał o polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, to podkreślał, że byli oni „nieliczni, zbyt nieliczni” oraz, że było „całkiem sporo” Polaków, którzy „przykładali rękę do mordu na narodzie żydowskim”. Zaznaczył, że nazistowskie Niemcy w całej Europie „otrzymały znaczącą pomoc” w tej kwestii, „a to także wymaga wzięcia na siebie odpowiedzialności”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Wicepremier Gowin nie zwrócił uwagi na tę kwestię, choć zrobiły to izraelskie media, m.in. serwisy „Times of Israel” oraz „Haaretz”. Na łamach tego drugiego zaznaczono, że „prezydent Riwlin powiedział Polakom to, czego nie powiedziałby [premier Benjamin] Netanjahu”.

„Prezydent Izraela odmówił owijania w bawełnę i powiedział, że „zbyt niewielu” Polaków pomagało swoim żydowskim sąsiadom, zgadzając się raczej z historykami z Jad Waszem niż z wersją Netanjahu” – czytamy na stronach Haaretz. Zaznaczono, że słowa prezydenta Izraela, według którego w czasie II WŚ „całkiem sporo” Polaków „przykładało rękę do mordu na narodzie żydowskim”, stoją w jawnej sprzeczności z treścią polsko-izraelskiej deklaracji z 2018 roku, której znaczenie w kręgach obozu rządzącego bardzo często podkreślano.

PAP / RIRM / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz