Tuż przed wizytą Andrzej Dudy na Ukrainie, jej parlament uchwalił nowe przepisy. Ich inicjatorzy nawet nie ukrywają, że chodzi o utrudnienie życia polskiemu biznesowi.

„Ukraińscy deputowani przyjęli w zeszłym tygodniu w pierwszym czytaniu projekt ustawy «Kupuj ukraińskie», wprowadzający dyskryminacyjne warunki uczestnictwa firm zagranicznych w organizowanych nad Dnieprem zamówieniach publicznych” – napisał w poniedziałek portal wGospodarce.pl. Zaznacza on, że ustawa jest forsowana przez Blok Petro Poroszenki i Partię Radykalną Ołeha Liaszki. Ta ostania powiązana jest z najbogatszym ukraińskim oligarchą Rinatem Achmetowem. Jak pisze portal, fakt wygrania przez bydgoskie zakłady Pesa przetargu na dostawę tramwajów dla Kijowa jest wprost wskazywany jako przykład „szkodliwej dla ukraińskiej gospodarki” tendencji.

Władze Ukrainy dążą też do radykalnego powstrzymania „turystyki zakupowej”. Zgodnie z nowymi przepisami, mieszkaniec Ukrainy będzie mógł wwieźć do tego kraju bez konieczności płacenia cła towary zakupione za granicą o łącznej wartości 50 euro. Do tej pory Ukraińcy mogli bezcłowo wwozić na Ukrainie w ciągu jednej doby towary o wartości 500 euro. „Teraz wyjazdy na zakupy do Polski staną się nieopłacalne, a tysiące polskich przedsiębiorców, głównie z Lubelszczyzny i Podkarpacia, którzy związali swoje biznesy z rosnącą falą klientów zza wschodniej granicy, zostaną na lodzie” – komentuje portal.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nowe przepisy ukrócą też handel internetowy z Polską. „drastycznie” wzrosną opłaty pocztowe dla paczek przesyłanych zza granicy. Nowelizacja ukraińskiego kodeksu podatkowego podniosła o 100% koszt opłat granicznych uiszczanych przez handlowców zza granicy.

„Wszystkie te grupy polskich przedsiębiorców już wkrótce będą liczyć idące w sumie w setki milionów złotych straty wskutek działań oligarchicznej ekipy Petra Poroszenki po raz kolejny pokazującej, że «współpracę polsko-ukraińską» widzi ona wyłącznie jako pozbawione wzajemności pasmo korzystnych dla Kijowa działań ze strony Polski” – podsumowuje portal.

Czytaj także: Atak na polski autokar na Ukrainie został dokonany za pomocą granatnika [+FOTO]

wgospodarce.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    zefir :

    Dzięki uprzejmemu Googlowi dowiadujemy się że: -transfery finansowe waluty polskiej za granicę,z tytułu zarobków cudzoziemców,głównie Ukraińców w Polsce to ponad 4,3 mld PLN/kw I 2017r i lawinowo rosną; -odpowiednie transfery finansowe do Polski ze strony rodaków pracujących za granicą to ok.2,4 mld PLN/kw I 2017r i sukcesywnie maleją. Już w kw I 2017r wystąpił w Polsce deficyt transferowy z tytułu zarobków w wysokości ponad 2 mld PLN,głównie „dzięki” Ukraińcom pracującym w Polsce.W ten sposób,dzięki uprzejmości polskojęzycznych Ukraina robi w ciula bilans płatniczy Polski,uzdrawiając tym samym bilans płatniczy banderlandu.Ale co tam,wg polskojęzycznych to się nie liczy.Liczy się natomiast to,że ukraińscy pracownicy w Polsce rozładowują napięcia na rynku pracy,dzięki czemu nie ma dużej presji na podwyżki płac i zachęca ambitnych młodych Polaków do emigracji zarobkowej z Polski–czysta paranoja.Na domiar tego złego,banderowcy wiedząc,że skundlonych polskojęzycznych nie stać na wzajemność,bo przecież giedroycyzm się kłania,bariery celne na towary z Polski oraz jej dyskryminację przetargową wprowadzają,czym również kpią z warunków stowarzyszenia z UE.Długofalowy interes Polski wymaga: -ograniczenia ilości ukraińskich pracowników w Polsce; -wystąpienia do organów UE o wprowadzenie restrykcji za łamanie przez Ukrainę warunków stowarzyszenia; -wprowadzenie w życie poluzowania przepisów ograniczających wymianę przygraniczną z obwodem Kaliningradu; –płacowe zachęcanie ,szczególnie młodych Polek i Polaków do ograniczenia emigracji z Polski.

  2. ProPatria
    ProPatria :

    Czy jeszcze ktoś jest zdziwiony faktem braku szacunku dla naszego kraju u pomiotów banderowskich? Stałe pogardzają, drwia, opluwaja pamięć bestialsko pomordowanych, są jak pasożyt gospodarczy, nawet autokary wysadzaja, lecz nic nie zraza laszych miernot u władzy przed dalszym wlażeniem w doope. Strach pomyslec co wywołałoby opór polskojęzycznych elyt, skoro dotychczasowe „argumenty” dziczy nie przemawiają…

  3. Avatar
    jwu :

    Nasi wykończyli mały handel przygraniczny z obwodem ,a teraz Ukraińcy robią to samo.W ramach retorsji wprowadzić cła na wyroby Poroszenki ,oraz pozamykać sklepy Ukrainoczka.I zacząć myśleć o stworzeniu lepszych warunków finansowych dla powracających Polaków ,a także otworzyć się na inne kierunki sprowadzania robotników (nie tylko Ukraina).