Saakaszwili wypuszczony z aresztu. „Uważam się za jeńca wojennego” [+VIDEO]

Sąd odrzucił wniosek prokuratury ws. umieszczenia na dwa miesiące w areszcie domowym Micheila Saakaszwiliego, podejrzanego o próbę przeprowadzenia zamachu stanu za pieniądze z Rosji. W niedzielę jego zwolennicy zorganizowali kolejny marsz pod flagami OUN-UPA, domagając się usunięcia Poroszenki.

W poniedziałek wieczorem sąd rejonu peczerskiego w Kijowie odrzucił wniosek prokuratury o umieszczenie lidera Ruchu Nowych Sił, Micheila Saakaszwiliego, byłego prezydenta Gruzji i byłego gubernatora obwodu odeskiego, w areszcie domowym. Prokurator wnioskował, by Saakaszwili był pod całodobowym nadzorem przez dwa miesiące. Miał też nosić specjalną bransoletkę elektroniczną. Prokurator zarzuca mu, że próbował za rosyjskie pieniądze zorganizować zamach stanu.

Sędzia prowadząca rozprawę zaznaczyła, że zdaniem sądu „wniosek prokuratora w ramach postępowania karnego… o środki zapobiegawcze w formie całodobowego aresztu dla podejrzanego, nie powinien zostać uznany”. Od decyzji można odwołać się do sądu apelacyjnego, w ciągu 5 dni od ogłoszenia werdyktu. Pełna jego treść ma zostać odczytana w czwartek rano. Jak podano, jeden z prokuratorów wyraził opinię, że rosyjskie służby mogą podjąć próbę zlikwidowania Saakaszwiliego i jednego z jego sojuszników, żeby doprowadzić do destabilizacji sytuacji na Ukrainie. W ten sposób uzasadniano konieczność aresztu domowego dla polityka.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podczas rozprawy, były gubernator Odessy mówił, że uważa się za jeńca wojennego:

– Nie uważam się za aresztanta, tylko za jeńca wojennego. Uważam się za więźnia oligarchii Ukrainy i Putina, za jeńca wojennego. Dokładnie tak. Ponieważ to oni prowadzą wojnę przeciwko Ukrainie.

Zapowiedział, że niezależnie od werdyktu będzie kontynuował swoją działalność. Groził, że jeśli zostanie wysłany do więzienia, to zagłodzi się na śmierć. – Pokazałem, jak prezydent pracuje i pokażę, jak prezydent umiera – powiedział. Podczas rozprawy Saakaszwili śpiewał także hymny narodowe Ukrainy i Gruzji. Po ogłoszeniu werdyktu chwalił decyzję i odwagę sądu.

Wcześniej liderka Batkiwszczyny i była premier Julia Tymoszenko zapowiedziała, że gest gotowa wpłacić ewentualną kaucję za Saakaszwiliego, gdyby zostać aresztowany. Podobne zdanie miało wyrazić 11 innych ukraińskich deputowanych. Tymoszenko popiera działania byłego prezydenta Gruzji, podobnie jak mer Lwowa Andrij Sadowyj.

Micheil Saakaszwili został zatrzymany w miniony piątek wieczorem w mieszkaniu szefa jednego z wydziałów kijowskiej policji, a następnie umieszczony w areszcie tymczasowym w siedzibie SBU. W proteście przeciwko takim działaniom ogłosił strajk głodowy. Jego zwolennicy domagali się uwolnienia go. Wcześniej prokuratura generalna wysłała za nim list gończy.

Czytaj także: Saakaszwili „odbity” z rąk SBU i policji – wzywa ludzi na Majdan i do usunięcia Poroszenki [+VIDEO]

Były prezydent Gruzji jest podejrzany o usiłowanie popełnienia przestępstwa, przestępstwo popełnione w drodze wcześniejszej zmowy z grupą osób i pomoc sprawcom z organizacji przestępczych oraz ukrywanie ich działalności przestępczej. On sam twierdzi, że stawiane mu zarzuty są fałszywe, a władze chcą zastraszyć ludzi.

Przeczytaj: Saakaszwili odpiera zarzuty GPU. Szukają go policja i SBU

Według ukraińskiego prokuratora generalnego Jurija Łucenki, Saakaszwili porozumiewał się z osobami z otoczenia byłego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza, na temat destabilizacji sytuacji w tym kraju i przejęcia władzy. Łucenko stwierdził w czasie konferencji prasowej, że Gruzin dostał pieniądze od współpracowników Wiktora Janukowycza. W tym od oligarchy Serhija Kurczenki. Zdaniem szefa GPU, za te pieniądze „Saakaszwili i bliskie mu osoby, prowadzili finansowanie inicjowanych przez nich akcji protestu, których celem było zagarnięcie władzy”. Według Łucenki współpraca była inicjatywą Saakaszwilego, który miał wziąć od oligarchy Serhija Kurczenki i jego współpracowników łącznie około pół miliona dolarów. Były prezydent Gruzji zaprzecza tym zarzutom. Kurczenko zapowiedział, że za te oskarżenia pozwie Łucenkę o zniesławienie. Twierdzi też, że Saakaszwiliego nie zna – za to dobrze zna prezydenta Poroszenkę.

Wcześniej Saakaszwili twierdził, że prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wydał nakaz aresztowania go za próbę zamachu stanu. Poroszenko miał też wysłać do niego posłańca z ostrzeżeniem, że jeśli nie wycofa się z polityki, to zostaną opublikowane kompromitujące go materiały. Twierdził, że do aresztowania dojdzie w ciągu kilku dni.

W niedzielę na wezwanie Saakaszwiliego jego zwolennicy zorganizowali kolejny „Marsz za Impeachmentem”, domagając się odwołania Poroszenki i uwolnienia swojego lidera. Nad pochodem powiewały liczne flagi OUN-UPA.

Unian / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz