Jak polski rząd dogadzając Litwinom pogorszy sytuację polskich portów

Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) nie ma wątpliwości, że budowa drogi Via Carpathia w kierunku Litwy, co popiera rząd, jest przeciw interesom polskich portów.

Greinke udzielił 16 stycznia wywiadu portalowi Radiu Gdańsk. W trakcie rozmowy został zapytany o budowę Via Carpathia – drogi międzynarodowej kierunku północ-południe, która przebiegając przez wschodnią część Polski (Rzeszów, Lublin i Białystok), ma skręcać w kierunku Litwy. „Każda infrastruktura, która pozwoli lepiej skomunikować inny, obcy, port zwiększa naturalnie konkurencję dla nas” – powiedział Greinke. – „Więc w naszej ocenie Via Carpathia powinna łączyć Rzeszów i Białystok w Polsce Wschodniej i potem odbić w stronę Trójmiasta”. W obecnym projekcie, Via Carpathia prowadząc na Litwę, skieruje transport z Polski wschodniej, oraz z państw leżących na południe od Polski do litewskiego portu w Kłajpedzie.

Szef portu w Gdańsku tłumaczył swoje zainteresowanie inwestycją drogową, której polski rząd przyznał priorytetowe znaczenie – „Czujemy się lobbystami wszystkich rozwiązań infrastrukturalnych, ponieważ jesteśmy elementem większego łańcucha logistycznego. My możemy mieć najlepsze nabrzeża i terminale, ale jeśli nie będzie infrastruktury kolejowej i drogowej wewnątrz kraju, to operatorzy i dysponenci ładunków nie będą z naszego portu korzystać”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W wywiadzie dla Radia Gdańsk o znaczeniu kolei, Greinke zwracał uwagę na jej obecną niską konkurencyjność, ze względu na długi czas przewozów. „Musimy odejść od średniej prędkości pociągów cargo równej 23 km/h. To dotyczy oczywiście wszystkich przewoźników kolejowych. W logistyce czas to pieniądz” – tłumaczył. Podkreślił jednak, że widzi perspektywę dla transportu kolejowego po odpowiednich inwestycjach w infrastrukturę – „My będziemy prowadzić ze stacji Port Północny zarówno tory jak i połączenie drogowe do bram poszczególnych terminali”.

Czytaj także: Nowy szlak bursztynowy – tym razem kolejowy

rynekinfrastruktury.pl/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Sun Escobar
    Sun Escobar :

    Przecież Litwusy chcąc zaszkodzić Polsce, rozebrali u siebie tory kolejowe, żeby koncern paliwowy Możejki (kupione przez Orlen od Litwusów), nie mógł taniej przesyłać ropy. Litwusy to wyjątkowo antypolscy ludzie, ale jak widać PIS też. Aż dziw bierze, że PIS nie puścił tej nitki przez ukrainę, ale wiem że odnoga ma tam iść. Ukraińcy i tak nie płaca za gaz, więc inwestycja „misiewiczowa” . Wstyd PISie.

  2. Avatar
    Real World :

    Bzdura.
    Kłajpeda nie jest w stanie konkurować z Gdańskiem ani, z Elblągiem (w przypadku mniejszych tonaży, już po przekopaniu Mierzei Wiślanej).
    Rachunek jest banalnie prosty:
    – tor wodny od Zachodu do Gdańska i Elbląga jest sporo krótszy niż do Kłajpedy
    – trasa lądowa z Rzeszowa do Gdańska jest o ponad 200 km krótsza
    – trasa lądowa z Białegostoku do Gdańska jest o ponad 50 km krótsza
    – nikomu z południa w takiej sytuacji nie przyjdzie do głowy pchać się daleko na północ pomiędzy Kaliningradem a Federacją Litewską do Kłajpedy, by potem płynąć wzdłóż rosyjskiego wybrzeża (okręg Kaliningradzki) i w rosyjskiej strefie wpływów. Kłajpeda stanowi dla nas konkurencję wyłącznie na kierunku państw bałtyckich – tak jest, było i będzie i Via Carpatia nie ma nic do rzeczy. Jednak na kierunku południe-północ, czy południe-porty morskie, cały ruch pójdzie do naszych portów, oczywiście pod warunkiem, że nie zaniedbamy rozbudowy konektorów drogowych łączących Via Carpatię z Gdańskiem i Elblągiem.

    Szkoda, że zamiast pisać wątpliwej jakości artykuły, autor nie zadał sobie trudu i nie spojrzał na sekundę na mapę. Zajęło by mu to jakąś minutę. Ale rozumiem, że najpierw jest teza, a potem dopasuje się artykuł.