Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
7 czerwca Kościół w Polsce wspomina błogosławionych męczenników z Pariacoto, ojca Zbigniewa Strzałkowskiego i ojca Michała Tomaszka, polskich franciszkanów zamordowanych w Peru przez komunistycznych terrorystów ze Świetlistego Szlaku.
Zbigniew Strzałkowski urodził się 3 lipca 1958 roku w Tarnowie. Dorastał w Zawadzie koło Tarnowa, ukończył technikum mechaniczne i przez krótki czas pracował w wyuczonym zawodzie. Do franciszkańskiego nowicjatu wstąpił w 1979 roku. W czasie studiów w krakowskim seminarium angażował się między innymi w działalność Ruchu Ekologicznego świętego Franciszka z Asyżu.
Święcenia kapłańskie przyjął 7 czerwca 1986 roku we Wrocławiu. Później pracował jako wychowawca i wicerektor Niższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Legnicy. Na misje do Peru wyjechał 30 listopada 1988 roku. Wśród miejscowej ludności zapamiętano go jako kapłana pracowitego, odważnego i bardzo wrażliwego na cierpienie chorych. Parafianie nazywali go „doktorkiem”, choć nie miał wykształcenia medycznego.
Socjaldemokraci rządzą Litwą nieco ponad półtorej kadencji, a już po raz drugi dokonują wymiany swoich koalicjantów. Właśnie zdecydowali o wyrzuceniu z koalicji "Świtu nad Niemnem" (NA).
Rada Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) podjęła w niedzielę o zerwaniu koalicji z NA. Zamiast niego do koalicji został zaproszony Związek Demokratów "W imię Litwy". Decyzja taka zapadła na wniosek przewodniczącego LSDP Mindaugasa Sinkevičiusa. Partia wyłoniła też zespół negocjacyjny, z Sinkevičiusem i premier Ingą Ruginienė w składzie, który w ciągu dwóch tygodni ma skompletować nową koalicję jak podała Wilnoteka.
Zmiana ta zarysowała się już od miesięcy. Przewodniczący NA Remigijus Žemaitaitis pozwalał sobie na krytyki ministrów rządu Ruginienė z innych partii. Kluczową kwestią stała się jednak sprawa nowego poligonu zatwierdzonego przez Seimas w marcu. Žemaitaitis i większość posłów NA zagłosowało przeciw, wbrew stanowiku koalicjantów. Już wówczas wywołało to zapowiedzi wykluczenia jego partii z koalicji rządzącej.
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (Український інститут національної пам’яті) opublikował komunikat dotyczący rozpoczęcia prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej. Polski IPN zwrócił uwagę, że w ukraińskiej informacji pominięto udział ukraińskich formacji w masakrze polskiej ludności cywilnej.
Jak informowaliśmy wcześniej, 8 czerwca w Hucie Pieniackiej ruszyły prace poszukiwawcze prowadzone przez specjalistów Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. Ich celem jest odnalezienie i udokumentowanie zbiorowych mogił ofiar zbrodni dokonanej 28 lutego 1944 roku.
W komunikacie Ukraińskiego IPN napisano, że 28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka „padła ofiarą zbrojnego ataku”. Stwierdzono także, że „według źródeł archiwalnych, ataku na wieś dokonał oddział niemieckiej policji”, „znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona”.
W stolicy Tunezji doszło w sobotę do manifestacji zbulwersowanych nielegalną imigracją z państw subsaharyjskich. Arabskie państwo jest szlakiem migracji ich obywateli do Europy.
Protestujący zebrali się w sobotę w południe przed siedzibą Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) w dzielnicy Lac w Tunisie. Naczelnych hasłem zgromadzonych był postulat deportacji nielegalnych migrantów do państw ich pochodzenia, jak zrelacjonował portal Africa News.
Demonstracja odbyła się pod silną obstawą sił bezpieczeństwa – liczne pojazdy ochrony otaczały siedzibę UNHCR, a protestujący byli trzymani z daleka od budynku. Obstawa ta została utrzymana jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu protestu, gdy jego uczestnicy rozproszyli się już po oficjalnym rozwiązaniu zgromadzenia.
Ukraiński dron morski eksplodował w rumuńskim porcie w Konstancy po utracie kontroli, którą Kijów przypisał rosyjskim zakłóceniom. Były szef rumuńskiej Gwardii Środowiska Octavian Berceanu twierdzi, że gdyby maszyna skręciła o kilka sekund później, mogła dotrzeć w rejon terminalu naftowego i magazynów azotanu amonu.
Ukraiński dron morski eksplodował 5 czerwca w porcie w Konstancy nad Morzem Czarnym, w pobliżu terminalu naftowego. Rumuńskie ministerstwo obrony i strona ukraińska podały, że maszyna utraciła kontrolę w wyniku rosyjskich działań walki radioelektronicznej. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Rosyjskie MSZ zarzuciło władzom Armenii przeprowadzenie wyborów parlamentarnych z „rażącym naruszeniem” zasad demokratycznych. W głosowaniu zwyciężyła partia premiera Nikola Paszyniana, który w ostatnim czasie zacieśnia relacje z Zachodem i pozostaje w sporze z Moskwą. (more…)
Frajerstwo i głupota polskiego rządu.Z Białegostoku tylko do Trójmiasta!
A my przez 30 lat nie potrafimy wyegzekwować na Litwie prawa do pisowni polskich nazwisk… Ciekawe co jeszcze w tej kadencji litewskie mocarstwo uzyska dla siebie od władz Polski?
Przecież Litwusy chcąc zaszkodzić Polsce, rozebrali u siebie tory kolejowe, żeby koncern paliwowy Możejki (kupione przez Orlen od Litwusów), nie mógł taniej przesyłać ropy. Litwusy to wyjątkowo antypolscy ludzie, ale jak widać PIS też. Aż dziw bierze, że PIS nie puścił tej nitki przez ukrainę, ale wiem że odnoga ma tam iść. Ukraińcy i tak nie płaca za gaz, więc inwestycja “misiewiczowa” . Wstyd PISie.
Bzdura.
Kłajpeda nie jest w stanie konkurować z Gdańskiem ani, z Elblągiem (w przypadku mniejszych tonaży, już po przekopaniu Mierzei Wiślanej).
Rachunek jest banalnie prosty:
– tor wodny od Zachodu do Gdańska i Elbląga jest sporo krótszy niż do Kłajpedy
– trasa lądowa z Rzeszowa do Gdańska jest o ponad 200 km krótsza
– trasa lądowa z Białegostoku do Gdańska jest o ponad 50 km krótsza
– nikomu z południa w takiej sytuacji nie przyjdzie do głowy pchać się daleko na północ pomiędzy Kaliningradem a Federacją Litewską do Kłajpedy, by potem płynąć wzdłóż rosyjskiego wybrzeża (okręg Kaliningradzki) i w rosyjskiej strefie wpływów. Kłajpeda stanowi dla nas konkurencję wyłącznie na kierunku państw bałtyckich – tak jest, było i będzie i Via Carpatia nie ma nic do rzeczy. Jednak na kierunku południe-północ, czy południe-porty morskie, cały ruch pójdzie do naszych portów, oczywiście pod warunkiem, że nie zaniedbamy rozbudowy konektorów drogowych łączących Via Carpatię z Gdańskiem i Elblągiem.
Szkoda, że zamiast pisać wątpliwej jakości artykuły, autor nie zadał sobie trudu i nie spojrzał na sekundę na mapę. Zajęło by mu to jakąś minutę. Ale rozumiem, że najpierw jest teza, a potem dopasuje się artykuł.
Przecież do Trójmiasta było by bliżej…. ile więcej jest w stanie PiSuar zmarnować Polskich pieniędzy, po to, żeby w przyszłości Polska zbiedniała, a zarobiło “mocarstwo” litewskie?