Według ukraińskiego ministra infrastruktury Polacy zatrudnieni przez ukraińskie koleje blokowali zagraniczne inwestycje.
Ukraiński minister infrastruktury Wołodymyr Omelian ujawnił, że strona ukraińska prowadzi rozmowy z niemieckimi kolejami, które zainteresowane są przekazaniem na Ukrainę swojego taboru kolejowego. Zasugerował przy tym, że dotychczas współpracę ukraińsko-niemiecką w dziedzinie transportu kolejowego blokowało polskie kierownictwo Ukraińskich Kolei (Ukrzaliznycy).
Podczas spotkania w Odessie oni [Niemcy – red.] pokazali, że z wielką radością oczekują na wspólne projekty z Ukrainą. U nas zawsze pokutowała myśl, że Deutsche Bahn koncentruje się na współpracy z Rosyjską Federacją. To mit, który chcemy jak najszybciej rozwiać. Oni oczekiwali na współpracę z Ukrzaliznycą, która po prostu była blokowana przez te czy inne czynniki, czy to Polakom się nie podobało, czy jeszcze komuś innemu. – mówił Omelian na antenie telewizji 5 Kanał.
Omelian dodał, że cieszyłby się, gdyby kultura niemieckich kolei została w pełni adaptowana na Ukrainie. Wyraził nadzieję na zagraniczne inwestycje w ukraińskim sektorze kolejowym. „Gdy mówimy o pełnowartościowych inwestycjach – to powinny być inwestycje wielkich producentów składów i lokomotyw. Wiele mogą zrobić nasze zakłady krukowskie, ale takie potęgi jak General Electric, Bombardier, powinny przychodzić na Ukrainę i tworzyć tu nowe miejsca pracy i remontować składy kolejowe.” – powiedział minister.
Jak mówił, wymienione koncerny mogły już wcześniej inwestować na Ukrainie, jednak na przeszkodzie miał stać ówczesny szef Ukraińskich Kolei, Polak Wojciech Balczun.
…oni byli gotowi rok temu i, faktycznie, przekazaliśmy kolej „cudzoziemcowi” [dosł. Wariagowi, Wikingowi – red.] rozumiejąc, że on będzie kontynuował te rozmowy, a on je „zawalił”. Teraz te rozmowy są wznowione, spodziewam się, że wszystko pójdzie dobrze i w przyszłym roku będziemy mieć pełnowartościową współpracę z General Electric – stwierdził Omelian.
Nie wiadomo, ile prawdy jest w słowach Omeliana. Przypomnijmy, że polski szef Ukraińskich Kolei od początku kontraktu był na celowniku ukraińskiego ministra infrastruktury. Polak tłumaczył to naruszeniem interesów wielu zasiedziałych w firmie ludzi. W sierpniu br. został zmuszony do złożenia dymisji, oficjalnie z „powodów osobistych”.
Kresy.pl / zaxid.net / 5 Kanał






























