Gazociąg Baltic Pipe otwarty. Morawiecki: „Gazociąg bezpieczeństwa i przyjaźni” [+VIDEO/+FOTO]

„Baltic Pipe miał na swojej drodze wielu przeciwników i przeciwieństw. W dobie kryzysu gazowego, otwieramy nowe połączenie gazowe. Z tej tłoczni gaz będzie mógł być rozdzielany tam, gdzie on będzie potrzebny” – oświadczył we wtorek prezydent Andrzej Duda podczas symbolicznego uruchomienia gazociągu Baltic Pipie. W uroczystości brali udział: prezydent, premier Mateusz Morawiecki, a także premier Danii Mette Frederiksen.

We wtorek nastąpiło symboliczne otwarcie gazociągu Baltic Pipe. „Trudno się wzruszać nad fragmentami instalacji gazowej, ale to jest naprawdę wzruszający dla mnie moment. Po wielu latach dyskusji, często politycznych sporów, dzisiaj wreszcie dokonujemy otwarcia gazociągu, który przez dziesięciolecia był polskim marzeniem” – oświadczył w Budnie koło Goleniowa podczas konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda, cytowany przez portal Interia. „Dziś kończy się era dominacji rosyjskiej w sferze gazu, era, która była znaczona szantażem, groźbami. Dzisiaj rozpoczynamy nową epokę: suwerenności i wolności energetycznej” – zaznaczył z kolei premier Mateusz Morawiecki.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

950 PLN    (4.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Morawiecki wyraził opinię, że rozpoczynamy nową erę współpracy z Danią i Norwegią. „Gazociąg Baltic Pipe to gazociąg bezpieczeństwa i przyjaźni. Ten dzień jest podwójnie symboliczny – pokazujemy światu, że można zwiększać bezpieczeństwo i suwerenność energetyczną naszego regionu” – powiedział szef rządu.

„Nord Stream 1 to gazociąg, którym płynęła także ukraińska krew. Trzeba to powiedzieć jasno, bo były to instrumenty próby zdominowania Europy Środkowej, które rodziły jednocześnie te wielkie ryzyka” – dodał. Wyraził opinię, że wycieki w rosyjskich gazociągach odnotowane w ostatnich godzinach na Bałtyku to prowokacja.

„Gazociąg Bałtycki jest przeciwieństwem tego, co służyło planom Putina, Nord Stream 1 i 2” – wskazał.

Zobacz także: Wycieki z gazociągów Nord Stream. Media: „Wszystko przemawia przeciwko zbiegowi okoliczności”

Prezydent Andrzej Duda Duda podkreślił, że gazociąg może nie będzie od razu w pełni wypełniony, ale ten gaz „już w najbliższym czasie będzie do Polski poprzez nowe połączenie gazowe transportowany”.

Także Komisja Europejska wydała komunikat w sprawie otwarcia Baltic Pipe. Zdaniem komisarz ds. energii Kadri Simson Baltic Pipe to „kluczowy projekt dla bezpieczeństwa dostaw w regionie i efekt polityki UE zmierzającej do dywersyfikacji źródeł gazu”.

„Rurociąg odegra istotną rolę w łagodzeniu obecnego kryzysu energetycznego. Chciałabym pogratulować rządom Polski i Danii oraz operatorom systemów przesyłowych urzeczywistnienia tego projektu i osiągnięcia ważnego kamienia milowego dla unijnej polityki infrastrukturalnej” – wskazała komisarz.

W czasie uroczystości odczytano list od Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. „Baltic Pipe jest częścią wielkiego przedsięwzięcia dywersyfikacji dostaw źródeł energii. Oprócz gazociągu, składają się terminal LNG w Świnoujściu i przygotowywany terminal pływający w Zatoce Gdańskiej. Dzięki tym działaniom zapewniliśmy Polsce bezpieczeństwo energetyczne. Ale wyzwań jest przed nami wiele” – napisał Kaczyński.

Premier Danii Mette Frederiksen podkreśliła z kolei, że budowanie niezależności energetycznej Europy jest „ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”. „Przygotowując się do trudnej zimy niezwykle ważna jest współpraca. Widzimy dzisiaj wyraźnie, że Putin wykorzystuje energię jako broń, by zdestabilizować Europę, by nas podzielić. Nie możemy mu na to pozwolić. Musimy z nim walczyć nakładając sankcje na Rosję i wyzwalając się od uzależnienia energetycznego” – powiedziała.

Minister do spraw ropy naftowej i energii Norwegii Terje Aasland wskazał, że Baltic Pipe jest projektem strategicznym. „Przepustowość gazociągu to 10 mld metr. sześc.” – przypomniał.

We wtorek symboliczne uruchomiono przesył gazu gazociągiem Baltic Pipe. W uroczystości w zachodniopomorskim Budnie koło Goleniowa wzięli udział prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, premier Danii Mette Frederiksen, minister do spraw Ropy Naftowej i Energii Norwegii Terje Aasland, a także szefowa unijnej dyrekcji generalnej ds. energii Ditte Juul Jorgensen.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oraz spółki z grupy Equinor ASA zawarły umowy kupna-sprzedaży gazu ziemnego wydobywanego na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Łączny wolumen podpisanych kontraktów to 2,4 mld m sześc. gazu rocznie przez 10 lat. Dostawy gazu trafią do Polski dzięki gazociągowi Baltic Pipe — podała gazownicza spółka w komunikacie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kontrakty zawarte pomiędzy PGNiG SA i spółkami z grupy Equinor ASA przewidują dostawę do 2,4 mld m sześc. gazu rocznie w terminie od 1 stycznia 2023 roku do 1 stycznia 2033 roku. Zapewni to PGNiG dodatkowe wolumeny paliwa, które będą przesłane do kraju za pomocą gazociągu Baltic Pipe, łączącego Norweski Szelf Kontynentalny z Polską, poprzez Danię.

Zobacz także: Minister klimatu: nie cała przepustowość Baltic Pipe może okazać się potrzebna

Inwestorami gazociągu są polski GAZ-SYSTEM i duński Energinet. Docelowo będzie miał przepustowość około 10 mld m sześc. rocznie, z czego PGNiG zarezerwowało ok. 8,0 mld m sześc. rocznie. Podstawą wykorzystania rezerwacji ma być wydobycie własne Grupy Kapitałowej PGNiG w Norwegii, które w tym roku wyniesie 3,0 mld m sześc., a w perspektywie kilku lat może wzrosnąć do 4,0 mld m sześc. rocznie.

Zobacz także: Cztery nowe koncesje dla PGNiG w Norwegii

Baltic Pipe ma tworzyć nową drogę dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski, a także do użytkowników w krajach sąsiednich. Pełną przepustowość ma osiągnąć z początkiem 2023 roku. Na początku będzie miał przepustowość rzędu 2-3 mld m sześc. gazu rocznie. Swoją maksymalną moc, czyli 10 mld m sześc. gazu rocznie, ma osiągnąć w przyszłym roku.

Jak podawaliśmy, projekt Baltic Pipe złożony jest z pięciu komponentów. Pierwszym jest gazociąg na dnie Morza Północnego, biegnący między norweskim a duńskim systemem przesyłowym gazu. Elementem drugim jest rozbudowa systemu przesyłowego Danii. Trzecim zaś, tłocznia gazu zlokalizowana we wschodniej części Zelandii. Czwarty element to podmorski gazociąg między polskim a duńskich systemem przesyłowym gazu. Rozbudowa istniejącego systemu przesyłowego w Polsce zamyka inwestycję.  Trasa całej części podmorskiej będzie wynosiła ok. 275 kilometrów.

wydarzenia.interia.pl / rp.pl / gov.pl / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz