Rosja kupiła ponad sto starzejących się tankowców, by dostarczać ropę do Indii, Chin i Turcji – poinformował Financial Times w sobotę. W reakcji na zachodnie sankcje Rosja chce utrzymać obecny wolumen eksportu. „Flota cieni” ma w tym pomóc.

Broker żeglugowy Braemer zaobserwował w ostatnim czasie wzrost liczby wcześniej nieznanych nabywców statków – podaje Financial Times. Chodzi o kilkudziesięcioletnie tankowce. Harwardzki Davis Center odnotował podobny wzrost. Ekspert Craig Kennedy wskazuje, że kilka tygodni po sprzedaży wiele statków trafiło do Rosji.

Dane Braemara pokazują, że w tym roku Rosja zakupiła co najmniej 109 statków. Transakcji dokonano bezpośrednio lub przez pośredników. Firma Rystad informuje z kolei, że Rosjanie zyskali 103 tankowce poprzez „zakup i relokację statków obsługujących Iran i Wenezuelę”. Wspomniane kraje są także objęte sankcjami dotyczącymi eksportu ropy.

Zachodni analitycy uważają, że tankowce zmniejszą wpływ zachodnich sankcji, lecz nie wyeliminują problemów Rosji z eksportem ropy.

Deficyt może wzrosnąć w lutym 2023 roku, gdy sankcje zostaną rozszerzone na rafinowane produkty ropopochodne – zaznacza Craig Kennedy. Rosjanie będą potrzebowali wówczas jeszcze więcej statków. Rosji może zabraknąć wtedy „od 60 do 70 tankowców” do wypełnienia luki.

Unijny zakaz importu rosyjskiej ropy drogą morską wchodzi w życie w poniedziałek. Wejdzie także w życie globalny pułap cenowy w wysokości 60 dol. za baryłkę.

Wicepremier Rosji, Aleksander Nowak zapowiedział wcześniej, że Federacja Rosyjska nie będzie dostarczać ropy i produktów ropopochodnych do krajów, które przystąpią do mechanizmu limitu cen.

Zobacz także: Rosja utraciła rynek ropy w Europie

ft.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz