Jest to reakcja spowodowana zerwaniem przez Polskę kontraktu z Airbusem na dostawę 50 wojskowych helikopterów typu Caracal.

Zerwanie kontraktu wywołało burzę we francuskich mediach. Jak informują, rząd w Paryżu stwierdził, że Polska grała z nim w kotka i myszkę. Media zwracają szczególną uwagę na słowa wicepremiera Morawieckiego, że rząd w Warszawie uznał propozycje offsetowe producenta Caracali za zbyt słabe. Francuzi nie kryją, że zerwanie kontraktu jest potężnym uderzeniem w Airbusa.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Rząd zrywa negocjacje ws. Caracali
Szef MON: to Francuzi zerwali umowę ws. Caracali. „Nie mogliśmy tak igrać interesem narodowym”

Warunki offestowe zakładały inwestycje równe cenie zakupu śmigłowców, czyli 3 miliardów euro, tranfer technologii, a także stworzenie ponad tysiąca miejsc pracy w Łodzi i w Radomiu. Rozwiązanie kontaktu najprawdopodoniej zaważy na dalszej współpracy wojskowej Polski i Francji. Zachodni partner zamierzał wzmocnić obronność Polski wysyłając do niej cztery bataliony wojska w 2017 roku. Polska miała stać się strategicznym partnerem Francji w dziedzinie obronności.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
„Rzeczpospolita” o decyzji ws. Caracali: Polska mówi „nie” budowie europejskiej polityki obronnej

Według agencji Reutera, która cytuje źródła zbliżone do sprawy, Francja dokona przeglądu całej współpracy wojskowej z Polską. Rozmówca agencji stwierdził: Wzajemne stosunki polsko-francuskie zostaną bez wątpienia mocno nadszarpnięte na skutek tej decyzji. Zerwanie kontraktu zmusi nas do przejrzenia współpracy wojskowej, jaką mamy z Polską, oraz zastanowienia się, co w obecnym kontekście można będzie utrzymać, a co niestety nie.

CZYTAJ TAKŻE:
Prezydent Francji Francois Hollande przekłada wizytę w Polsce
Szef MSZ komentuje odwołanie wizyty prezydenta Francji w Polsce

AFP stwierdziła, że konsekwencje będą dotykać nie tylko dziedziny obronności. Również działalność Airbusa w Polsce zostanie poddana rewizji. Firma w dwóch zakładach w Warszawie i w Mielcu zatrudnia 900 osób. Rocznie realizowane są zamówienia na 204 mln euro. Źródło AFP twierdzi: Airbus, który miał zamiar uczynić z Polski ważną platformę wytwórczą, w tym w obszarze cywilnym, będzie zmuszony przeanalizować swoją strategię rozwoju w tym kraju albo nawet inwestycje już zrealizowane w Polsce.

Caracal, produkcji Airbus Helicopters, został wybrany do końcowych rozmów w przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla polskiego wojska w kwietniu ub. roku. Wartość zamówienia miała wynosić 13,5 mld zł. Negocjacje umowy offsetowej rozpoczęły się 30 września ub. roku. Jej zawarcie było warunkiem podpisania kontraktu o dostawie 50 wiropłatów.

kresy.pl / interia.pl

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. cyna
    cyna :

    Miejmy nadzieję że nasz rząd równiez zweryfikuje wszelkie zwolnienia podatkowe które otrzymała francja za inwestycje na naszej ziemi. To co produkuje Francja w dziedzinie wojskowości to chłam i złom. Firma Thales powinna być następna do odstrzału po Airbusie

  2. leo69
    leo69 :

    Czy dobrze zrozumiałem ? za 3 mld euro w ramach offsetu miały stacionować u nas od 2017 r 4 bataliony żabojadów !! ? . Nerwowa reakcja Paryża świadczy , jak ważne są nasze pieniądze , i jaka jest rywalizacja wśród producentów. Mimo tego obawiam się, że przepłacimy za amerykanskie Blackhawki. Przeciez wiadomo było , że PiSdeusze innej decyzji nie podejmą.

  3. jaro7
    jaro7 :

    Czego Antek się nie dotknie to spieprzy,akurat w dziedzinie zbrojeniowej żabojady to czołówka światowa.Dla przypomnienia,my zabiegamy(wazelinarstwo pisu jest żałosne) o system Patriot,a np Niemcy z nich rezygnują jako że sa nieperspektywiczne i chcą zakupić…francuski system ,który uchodzi za lepszy od amerykańskiego.Antek w swoim wazeliniarstwie w stosunku do USA posuną się nawet do bezsensownej krytyki Chin,a biorąc pod uwage że zabiegamy o „jedwabny szlak’ to można rzec że działa na niekorzyść Polski.

  4. tagore
    tagore :

    To miło ze strony Francji ,że tak jasno stawia sprawę tej transakcji. A co do francuskich batalionów
    w Polsce to mogę sobie wyobrazić tekst : „jeżeli nie zaczniecie sensownie współpracować to wycofamy swoje oddziały”. Polskie zaangażowanie we wsparcie wojskowe francuskiej interwencji w Afryce już zapomnieli.

    tagore