Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował w piątek, że statek wiertniczy Fatih, który operuje w tym rejonie Morza Czarnego od lipca, wykrył złoża szacowane 320 mld m3 gazu. Zapowiedział, że dzięki surowcowi Turcja wkrótce stanie się eksporterem energii netto.

Złoże położone jest ok. 100 mil morskich na północ od miasta Zonguldak w północno-wschodniej części kraju. Miejsce, w którym znaleziono surowiec, znajduje się blisko miejsca, gdzie gaz znalazła także Rumunia.

CZYTAJ TAKŻE: Turcja: kolejny kościół zamieniony w meczet

Według tureckiego prezydenta, nowo odkryte złoże zapoczątkuje „nową erę” dla kraju i pozwoli mu wyzwolić się z uzależnienia od importowanych źródeł energii. W ubiegłym roku importowanie energii kosztowało Turcję 41 mld dolarów.

Ta rezerwa jest w rzeczywistości częścią znacznie większego źródła. Jeśli Bóg zechce, znajdziemy znacznie więcej. Nie zatrzymamy się, dopóki nie staniemy się eksporterem netto energii – powiedział Erdogan.

Wydobycie może rozpocząć sie w 2023 roku, jednak eksperci twierdzą, że wprowadzenie gazu o użytku komercyjnego może zająć nawet dekadę i kosztować miliardy dolarów.

Turcy poszukują również zasobów we wschodniej części Morza Śródziemnego. Oruc Reis opuścił port 10 sierpnia w towarzystwie pięciu okrętów wojennych. Następnego dnia był obecny wodach między Kretą a Cyprem. Erdogan w piątek zapowiedział, że zamierza przyspieszyć operację na Morzu Śródziemnym.

Działania te doprowadziły do wzmożenia napięcia między Turcją a Grecją i Cyprem, które uznają złoża na Morzu Śródziemnym za swoje.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Erdogan uczci bitwę pod Manzikertem z 1071 r.

Jak informowaliśmym, prezydent Recep Erdogan przekazał w zeszłą sobotę, że groźba unijnych sankcji nie spowoduje wycofania się Turcji z terenów Morza Śródziemnego, do których rości sobie prawa.

Po spotkaniu, którego zażądały greckie władze, ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej ogłosili, że uznają działania Ankary są antagonistyczne i niebezpieczne.

„Nigdy nie pokłonimy się bandytyzmowi na naszym szelfie kontynentalnym. Nie wycofamy się przed językiem sankcji i gróźb”- powiedział Erdogan w północno-wschodnim mieście Rize. Dodał, że Oruc Reis, który znajduje się między Cyprem a grecką wyspą Kretą, będzie działał do 23 sierpnia. Statek był śledzony przez greckie fregaty, a w środę w zeszłym tygodniu okręty wojenne obu stron uczestniczyły w łagodnym zderzeniu.

Stosunki między Grecją a Turcją od dawna są napięte. Spór toczy się zarówno o prawa do terytorium morskiego, jak i przestrzeni powietrznej. W lipcu grecki sztab generalny ze względu na prace tureckiej marynarki we wschodniej części Morza Śródziemnego, postawił w gotowości marynarkę wojenną. Źródła wojskowe, cytowane przez półoficjalną agencję Ateny Macedonia News Agency (AMNA), nie potwierdziły doniesień cytowanych w niemieckich mediach, że turecka marynarka wojenna zgromadzona na zachodnim wybrzeżu Turcji, wycofała się.

Kresy.pl / bbc.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz