Turcja nie zamierza wycofać się ze swojej operacji w syryjskim Afrinie – zapowiedział wczoraj turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan.

Erdogan zadeklarował, że operacji przeciwko kurdyjskim bojownikom w Syrii była uzgadniana z Rosjanami. „Problem w Afrinie zostanie rozwiązany. Nie będzie kroku wstecz. Omówiliśmy to z Rosjanami i mamy z nimi umowę” – powiedział Erdogan na spotkaniu z tureckimi biznesmenami w Ankarze.

Erdogan podkreślił, że operacja skończy się jedynie wtedy, gdy wszystkie jej cele zostaną osiągnięte. Odniósł się również do nalegań Amerykanów, aby turecka operacja w Syrii niepotrzebnie się nie nie przedłużała. „Stany Zjednoczone nalegają, aby operacja nie trwała zbyt długo i żeby była przeprowadzona w określonym przedziale czasowym. Pytam Stany Zjednoczone: Czy wasza operacja w Afganistanie, którą rozpoczeliście ponad 10 lat temu, ma określone ramy czasowe? Kiedy zostanie ukończona? Wciąż jesteście w Iraku, prawda? Czy tego rodzaju operacje mają określone ramy czasowe?” – pytał turecki prezydent.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zapowiedział, że tureckie wojska nie zamierzają na stałe stacjonować w Afrinie.

Oddziały tureckiej piechoty wspierającej znaczną liczbę bojowników tak zwanej Wolnej Armii Syrii (FSA) wkroczyły na tereny opanowane dotąd przez kurdyjskie Ludowe Oddziały Obrony (YPG). Premier Turcji Bynali Yildirim ocenił w niedzielę siły kurdyjskie w enklawie Afrin na 8-10 tys. bojowników. Oświadczył, że oddziały tureckie i ich sprzymierzeńcy będą kontynuować operację militarną „Gałązka oliwna” aż do utworzenia „strefy bezpieczeństwa” o szerokości 30 kilometrów od tureckiej granicy wgłąb terytorium Syrii.

Według tureckich wojskowych ich siły zaatakowały w ciągu dwóch dni ofensywy 153 cele, łącznie ze schronami używanymi  przez YPG. Według rosyjskiej agencji RIA Nowowsti przed południem oddziały tureckie na swoich kierunkach natarcia weszły na 5 kilometrów w głąb syryjskiego terytorium kontrolowanego przez YPG. Są one wspierane przez czołgi. Portal Al Masdar News poinformował, że Turcy zajęli pierwsze miasteczko w enklawie Afrin – Szinadżal. Informacjom tym zaprzeczył portal syriancivilwarmap.com, który twierdzi z kolei, że Turcy zajęli miejscowość Haj Uglu i teren wokół niej na północy enklawy. Doszło do intensywnego bombardowania pozycji YPG w znajdującym się niedaleko od Szinadżal miejscowości Bulbul.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Francja wezwała do posiedzenia RB ONZ ws. tureckiej operacji w Syrii

Kresy.pl / Hurriyet Daily News

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz