Filip Siman, którego proces rozpoczął się w Czechach, jest sądzony za grabież i nielegalną służbę w ukraińskiej armii. W kwietniu 2022 roku mężczyzna został zatrzymany przez ukraińską armię, a następnie zwolniony i wydalony do Czech.
Portal informacyjny czeskiej agencji prasowej České Noviny podał w tym tygodniu, że 27-letni Simon służył jako żołnierz w ukraińskim batalionie ochotniczym Karpacka Sicz pod koniec marca 2022 r. Walczył w Irpeniu i Buczy. Prokuratura podkreśla, że Simon nie miał wymaganego prawem pozwolenia prezydenta Czech na walkę w obcej armii. Zarzuca mu także złodziejstwo.
W akcie oskarżenia wskazano, że Siman wielokrotnie przywłaszczał sobie rzeczy zarówno poległych żołnierzy, jak i cywilów, m.in.: złoty pierścionek, sztabki złota i srebra, inną biżuterię, gotówkę, a także elektronikę czy markowe okulary przeciwsłoneczne.
W kwietniu 2022 roku mężczyzna został zatrzymany przez ukraińską armię, a następnie zwolniony i wydalony do Czech.
Simon nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że wszystkie jednostki stacjonowały w opuszczonych domach mieszkańców Ukrainy, więc częstym zjawiskiem było korzystanie przez żołnierzy z zasobów, które się w nich znajdowały.
Jak stwierdził, uważał, że tablet “zawierał poufne informacje”, a jeśli chodzi o sztabki srebra, to powiedział, że dowództwo pozwoliło mu je zatrzymać. Argumentował, że inni też zabierali rzeczy poległym żołnierzom.
Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności za służbę w obcej armii i od 8 do nawet 20 lat więzienia za grabież.
Karpacka Sicz, do której oddziału dołączył Siman, znana jest głównie z antywęgierskich wystąpień na Zakarpaciu. W 2017 roku podczas marszu w Użhorodzie „Siczowcy” strącili z budynku rady miasta wiszącą tam legalnie węgierską flagę.
Karpacka Sicz groziła swego czasu, że będzie zabijać Węgrów z partii Jobbik i organizacji HVIM, którzy działają na terytorium ukraińskiego Zakarpacia. Region ten to historyczna część Korony św. Stefana, do Ukrainy przyłączony został w roku 1946 przez stalinowski Związek Sowiecki.
W kwietniu 2022 roku siły ukraińskie zajęły wszystkie obszary wokół Kijowa. Burmistrz wyzwolonej Buczy poinformował, że podczas miesięcznej okupacji przez armię rosyjską zginęło około 300 mieszkańców. Według nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych, ciała leżały na ulicach. Strona ukraińska oskarżyła Rosjan o rozstrzeliwanie cywilów.
ceskenoviny.cz / centralniregistrdluzniku.cz / Kresy.pl
































