Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał przekazać stronie amerykańskiej, że ewentualna ewakuacja rodzin dyplomatów USA byłaby przesadzoną reakcją na sytuację. Według CNN, ambasada w Kijowie złożyła już odpowiedni wniosek do Departamentu Stanu.

Jak informowaliśmy wcześniej, według agencji Bloomberg USA zastanawiają się, czy ewakuować członków rodzin dyplomatów pracujących na Ukrainie. Z kolei pracownicy placówek dyplomatycznych, których obecność nie jest niezbędna dla ich funkcjonowania, mogą otrzymać pozwolenie na dobrowolne opuszczenie Ukrainy. Źródła agencji Bloomberg twierdzą, że z uwagi na napięcia rosyjsko-ukraińskie i koncentrację ponad 100 tys. żołnierzy rosyjskich w rejonie granic Ukrainy, decyzja w tej sprawie może zapaść szybko, nawet w najbliższych dniach.

Przeczytaj także: Biały Dom: Rosja może zaatakować Ukrainę w każdej chwili

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W piątek późnym wieczorem stacja CNN podała, że ambasada USA w Kijowie zwróciła się do Departamentu Stanu z prośbą o pozwolenie na wyjazd z kraju całego personelu niekoniecznego dla działania placówki, wraz ze swoimi rodzinami.

Rzecznik Departamentu Stanu poproszony przez CNN o komentarz odparł, że „na razie nie ma nic do zakomunikowania”, dodając, że trwa „rygorystyczne planowanie kontyngentu [dyplomatycznego-red.], tak jak robimy zawsze w razie pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa”. Z kolei rzecznik ambasady w Kijowie odmówił komentarza.

Ponadto, według CNN do sprawy miał odnieść się prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Według „źródła zbliżonego do ukraińskiego rządu”, Amerykanie mieli poinformować Ukrainę, że „najprawdopodobniej już na początku przyszłego tygodnia zacznie się ewakuacja” rodzin dyplomatów z ambasady w Kijowie. Źródło to twierdzi, że Zełenski rozmawiał o tym sekretarzem stanu USA, Antony Blinkenem. Miał mu powiedzieć, że jeśli Stany Zjednoczone zdecydowałyby się na „tak dramatyczny krok”, to byłaby to „nadmierna reakcja”.

Departament Stanu oświadczył, że nie będzie komentował „prywatnych rozmów”.

Doniesienia o planach ewakuacji czy samej ewakuacji rodzin dyplomatów z Kijowa pojawiły się na tle ostrzeżeń, płynących głównie ze strony USA, o możliwej inwazji Rosji na ten Ukrainę.

W piątek podczas konferencji prasowej rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki przyznała, że planowana jest możliwość ewakuowania części Amerykanów z Ukrainy, ale zaznaczyła, że to standardowa procedura, gdy pogarsza się sytuacja bezpieczeństwa w danym kraju. Dodała, że władze USA nie radzą swoim obywatelom odwiedzania Ukrainy.

W tym tygodniu dziennik „New York Times” napisał, że Moskwa rozpoczęła ewakuację rodzin pracowników swoich misji dyplomatycznych z Ukrainy. Rosyjskie MSZ zapewniło, że jej ambasada w Kijowie działa normalnie, ale doniesień gazety nie zdementowało.

Dodajmy, że w piątek rosyjski resort obrony poinformował o wysłaniu na Białoruś dwóch dywizjonów systemu obrony powietrznej S-400. Ma to mieć związek z wysyłaniem tam wojsk w związku z planowanymi, wspólnymi, rosyjsko-białoruskimi manewrami, które mają rozpocząć się 10 lutego.

CNN / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz