Chiny są gotowe do współpracy z UE na rzecz obrony zasad międzynarodowego handlu i Światowej Organizacji Handlu (WTO) – oświadczył w poniedziałek rzecznik chińskiej dyplomacji.

Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian wypowiadał się podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Skrytykował cła nałożone przez prezydenta USA Donalda Trumpa. “USA wykorzystują cła jako broń do wywierania maksymalnej presji i dążenia do egoistycznych korzyści, stawiając własne interesy ponad dobrem publicznym społeczności międzynarodowej” – powiedział.

Jak dodał, “poważnie szkodzi to interesom Chin, UE i reszty świata”.

“Jako druga i trzecia co do wielkości gospodarka, Chiny i UE łącznie odpowiadają za ponad jedną trzecią światowej gospodarki i ponad jedną czwartą światowego handlu. Obie strony są zwolennikami globalizacji gospodarczej i liberalizacji handlu oraz stanowczymi obrońcami i zwolennikami WTO” – kontynuował Lin Jian.

“Chiny są gotowe współpracować ze społecznością międzynarodową, w tym UE, aby zwiększyć komunikację i koordynację, dzielić się możliwościami rozwoju, rozszerzać otwarcie i współpracę oraz osiągać wzajemne korzyści. Będziemy nie tylko chronić interesy poszczególnych państw, ale także bronić międzynarodowych zasad handlowych, uczciwości i sprawiedliwości” – zadeklarował rzecznik MSZ Chin.

2 kwietnia Donald Trump ogłosił nałożenie bazowej stawki cła importowego na poziomie 10 proc., która zaczęła obowiązywać w sobotę. Wiele państw zostało jednak obłożonych dodatkowką stawką, jako te, które mają według prezydenta USA, prowadzić nieuczciwą politykę handlową wobec jego państwa. W praktyce miarą tej nieuczciwości stała się dla Trumpa wysokość ujemnego salda USA  w relacjach handlowych z danym państwem.

Wśród państw świata ChRL została obłożona jednym z najwyższych łącznych poziomów oclenia – 54-procentową stawką. Jednak także najbliżsi sojusznicy USA w regionie Azji Wschodniej i Azji Południowo-Wschodniej zostali obciążeni podwyższonymi taryfami – Japonia (24 proc.), Korea Południowa (25 proc.), Tajwan (32 proc.), Tajlandia (36 proc.).

Później Trump ogłosił nagłą zmianę swojej polityki. „Biorąc pod uwagę brak szacunku, jaki Chiny okazały światowym rynkom, niniejszym podnoszę taryfę nałożoną na Chiny przez Stany Zjednoczone Ameryki do 125%, ze skutkiem natychmiastowym. W pewnym momencie, mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, Chiny zdadzą sobie sprawę, że dni oszukiwania USA i innych krajów nie są już do utrzymania ani akceptowalne” – napisał w mediach społecznościowych.

fmprc.gov.cn / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności