Zdaniem chińskich ekspertów, w związku z zapowiadanym wzrostem nakładów USA na inicjatywy i broń mające służyć odstraszaniu Chin, kraj ten powinien powiększyć swój arsenał nuklearny i inwestować w okręty podwodne przenoszące międzykontynentalne rakiety balistyczne – pisze „Global Times”.

Jak podaje państwowy chiński dziennik „Global Times”, według chińskich ekspertów, w związku z poważnym zagrożeniem strategicznym ze strony USA, Chiny zostały wezwane do zwiększenia ilości broni nuklearnej, szczególnie swojego morskiego odstraszania nuklearnego w postaci międzykontynentalnych rakiet balistycznych wystrzeliwanych z okrętów podwodnych, by odstraszyć potencjalne działania militarne ze strony Amerykanów. W ten sposób mieli zareagować na doniesienia, że nowy amerykański budżet obronny pozwoli na zmodernizowanie potencjału nuklearnego USA, żeby odstraszyć Chiny.

Przeczytaj: Chińscy generałowie mówią o konieczności przygotowania się na możliwą konfrontację z USA

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Eksperci z Chin uważają, że posiadanie odpowiedniego arsenału nuklearnego pomoże Chinom w zapewnieniu bezpieczeństwa narodowego, suwerenności, a także w ustanawianiu bardziej pokojowego i stabilnego porządku światowego.

Wcześniej, w czwartek agencja Reutera podała, że projekt nowego budżetu obronnego USA ma uwzględniać inwestycje w gotowość wojskową, siły kosmiczne i w Pacyficzną Inicjatywę Odstraszania, której celem jest kontrowanie chińskiej obecności wojskowej w regionie, a także w technologię broni nuklearnej. W planach mają być zakupy nowych okrętów wojennych, a także opracowanie i przetestowanie broni hipersonicznej oraz innego nowoczesnego uzbrojenia, które miałoby umożliwić kontrowanie działań Rosji i Chin. Budżet ma łącznie wynieść 753 mld dol., czyli o 1,7 proc. więcej niż budżet na 2021 rok.

Czytaj także: Biden: USA czeka „skrajnie ostra rywalizacja” z Chinami

Jednak zdaniem chińskich ekspertów wojskowych, próby zwiększenia obecności wojskowej USA w regionie Indo-Pacyfiku nie opłacą się im, bo większość tamtejszych krajów nie będzie chciała ryzykować wojną. Zapewniają też, że Chiny nie chcą ścigać się z Amerykanami pod względem wydatków na obronność.

„Global Times” zaznacza też, że Stany Zjednoczone przygotowują wielkie manewry morskie z udziałem 25 tys. ludzi w 17 strefach czasowych, przygotowując się na „możliwy konflikt” z Chinami i Rosją.

Song Zhongping, chiński ekspert ds. wojskowych uważa, że skoro USA postrzegają Chiny jako swojego „największego wyimaginowanego wroga”, to Pekin musi zwiększyć ilość i jakość swojego uzbrojenia nuklearnego, przede wszystkim wystrzeliwanych z okrętów podwodnych międzykontynentalnych rakiet balistycznych. Dzięki temu, Chińczycy mieliby lepiej zabezpieczyć swoje bezpieczeństwo narodowe i suwerenność. Zdaniem Songa, wzmacnianie morskich środków odstraszania nuklearnego to ważny kierunek działania, gdyż tego rodzaju broń może efektywniej przeciwdziałać amerykańskiemu zagrożeniu.

Część chińskich ekspertów jest zdania, że powinno się też zwiększyć liczbę najbardziej zaawansowanych chińskich rakiet międzykontynentalnych, DF-41. Posiadają one największy zasięg spośród rakiet, jakimi dysponuje Pekin.

W kwietniu br. do służby weszły trzy nowe okręty wojenne, w tym Changzheng 18, który zdaniem obserwatorów może być strategicznym okrętem podwodnym o napędzie nuklearnym Typu 09IV, zdolnym do przenoszenia rakiet balistycznych.

Inny chiński ekspert, Wei Dongxu powiedział „Global Times”, że dzięki Pacyficznej Inicjatywie Odstraszania, USA mogą wykorzystywać różnego rodzaju satelity szpiegowskie do prowadzenia rozpoznania i zwiadu, dostarczając Amerykanom dokładnych i obszernych informacji wywiadowczych dla planowania operacji wojskowych, w tym wspólnych działać z ich sojusznikami. Twierdzi też, że Stany Zjednoczone wykorzystają swoje bazy w innych krajach w Azji, żeby rozmieścić tam więcej systemów radarowych, żeby móc naprowadzać swoją broń.

Jak podano, chińscy eksperci spodziewają się też, że Amerykanie będą chcieli dalej zacieśniać współpracę wojskową i sojuszniczą z Indiami. W ramach tego Indie miałyby kupować więcej amerykańskiego uzbrojenia, częściej ćwiczyć z Amerykanami, czy nawet pogłębiać współpracę w zakresie wymiany informacji wywiadowczych.

Song twierdzi jednak, że Indie dobrze się zastanowią, nim zgodzą się na ewentualne rozmieszczenie radarów i uzbrojenia USA na swoim terytorium byłoby tam postrzegane jako ograniczenie suwerenności. Stąd, jego zdaniem, można spodziewać się, że indyjskie władze nie zgodzą się na to i raczej nie będzie w Indiach amerykańskich baz wojskowych.

Czytaj także: Korea Południowa nie weźmie strony USA w konflikcie z Chinami

Zobacz: Chiny przestrzegły Japonię przed zbyt bliskimi relacjami z USA

Przeczytaj: Chiny krytykują traktat obronny Japonia-USA. W tle spór o wyspy na Morzu Wschodniochińskim

Zhang Junshe z Instytutu Studiów Wojskowych chińskiej marynarki wojennej uważa, że prędzej na przyjęcie większej ilości amerykańskiego sprzętu na swojej ziemi zgodziłaby się Australia. Zaznaczył jednak, że tym samym stałaby ona celem w przypadku przyszłych konfliktów USA z innymi krajami.

Przeczytaj również: Chińczycy grożą Australii atakiem rakietowym, jeśli wspólnie z USA będzie chciała bronić Tajwanu

Jak pisaliśmy, Chiny twierdzą, że od początku kadencji prezydenta Joe Bidena aktywność amerykańskich okrętów wojennych i lotnictwa rozpoznawczo-zwiadowczego na pobliskich morzach wyraźnie wzrosła. Wzywają USA do ścisłego ograniczenia działań swoich wysuniętych sił wojskowych w tym rejonie.

globaltimes.cn / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz