Prezydent Republiki Korei zasugerował, że USA nie mogą liczyć na udział jego państwa w antychińskiej koalicji.

Portal gazety „South China Morning Post” zrelacjonował w poniedziałek wypowiedzi południowokoreańskiego prezydenta Moon Jae-ina z jego pierwszej konferencji prasowej w nowym roku. W jej trakcie Moon Jae-in nawiązywał do zaplanowanej wizyty przywódcy Chin Xi Jingpinga w Seulu.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Chińska gazet wspomina, że już w zeszłym tygodniu doradca Moona do spraw międzynarodowych powiedział dziennikarzom, że jego państwo może znaleźć się pod presją ze strony USA w kierunku wciągnięcia Republiki Korei do jakiejś formy koalicji jaką próbują Amerykanie próbują budować na Dalekim Wschodzie przeciwko Chinom.

„Relacje Korea Południowa-Chiny i Korea Południowa-USA są dla nas jednakowo ważne” – powiedział Moon Jae-in. Wspominając, że jego państwo rozwija relacje z Amerykanami na płaszczyznach handlu, kultury, ochrony zdrowia czy zmian klimatycznych podkreślił jednocześnie, że „stosunki z Chinami są także bardzo ważne”. Jak argumentował Chińska Republika Ludowa jest głównym partnerem handlowym Korei Południowej, a jej rola jest „kluczowa dla promocji pokoju na Półwyspie Koreańskim”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Będę nieustannie podejmować wysiłki, aby wzmocnić więzi z Chinami i zrealizować wizytę prezydenta Xi Jinpinga w Seulu, gdy tylko pandemia Covid-19 zostanie opanowana” – zadeklarował Moon Jae-in.

W ostatnich latach znacznie zwiększyła się asertywność Republiki Korei wobec USA. W 2019 roku jej władze podpisały umowę o współpracy wojskowej z Chinami po żądaniach administracji Donalda Trumpa by Koreańczycy zaczęli płacić sumę pieniędzy pięciokrotnie wyższą na utrzymanie amerykańskiego kontyngentu wojskowego w ich państwie. W październiku zeszłego roku koreański ambasador w Waszyngtonie powiedział, że może sobie wyobrazić sytuację, w której sojusz między Koreą Południową i USA zostanie zerwany. W efekcie amerykańskich żołnierzy wycofano w grudniu z 12 baz na terytorium tego azjatyckiego państwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2015 roku państwo to nie przystąpiło do forsowanego przez Baracka Obamę Partnerstwa Transpacyficznego (TPP), które miało być strefą wolnego przepływu inwestycji i towarów marginalizującą Chiny. Zamiast tego, w tymże roku Koreańczycy podpisali umowę o wolnym handlu właśnie z Chińską Republiką Ludową.

scmp.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz