Robert Bąkiewicz przekazał, że policja udaremniła atak nożownika na jego osobę. “Chciał mnie zaj***ć 25 cm nożem” – powiedział.
Do zdarzenia miało dojść w piątek wieczorem podczas Marszu Milczenia. To manifestacja zorganizowana dla uczczenia Mateusza Sitka – żołnierza, który zmarł w wyniku ataku nielegalnego imigranta na polsko-białoruskiej granicy.
Bąkiewicz poinformował na platformie X, że na manifestacji pojawił się mężczyzna z nożem, który chciał go zaatakować.
“Jesteśmy w tej chwili po Marszu Milczenia. Policja udaremniła atak nożownika, który przyszedł z takim narzędziem. Chciał dokonać przestępstwa, powiedział, że chce mnie “za***ać”. Przepraszam za te słownictwo, ale tak to wygląda. Nie wiem dokąd dąży ta eskalacja nienawiści w Polskach, ale niedługo się nawzajem pozabijamy. Ten człowiek musiał być nafaszerowany jakimiś negatywnymi emocjami skoro był gotowy, by podjąć takie działanie” – powiedział na opublikowanym nagraniu.
Pilne! Podczas #MarszMilczenia w Warszawie @PolskaPolicja udaremniła próbę ataku nożownika!
Zatrzymany chciał zaj***ć mnie 25cm nożem. Właśnie jadę na policję złożyć zeznania. pic.twitter.com/nICQOsLZLl
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) June 7, 2024
W czwartek w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie zmarł żołnierz 1 Brygady Pancernej ugodzony nożem przez imigranta.
Żołnierz strzegący granicy Białorusi przed migrantami został pchnięty nożem 28 maja w czasie akcji zatrzymania przekraczającego nielegalnie granicę. Do ataku doszło w rejonie Dubiczów Cerkiewnych. Żołnierz Wojska Polskiego podjął działania na rzecz zatrzymania migranta przekraczającego nielegalnie granicę, ten wyjął nóż i zranił żołnierza.
Rejon Dubiczów Cerkiewnych jest obszarem, w którym nielegalni migranci często decydują się na naruszenie polskiej granicy. Dzieje się tak pomimo tego, iż w rejonie tym, przy granicy istnieje nie tylko zapora stalowa, ale też linia ochrony elektronicznej monitorująca ewentualne nielegalne przekroczenia.
Kresy.pl































