W nocy z soboty na niedzielę w miejscowości Trzynik w województwie zachodniopomorskim nieznani sprawcy zaatakowali dom Beaty i Roberta Fijałkowskich, angażujących się w działalność Ruchu Obrony Granic. Do budynku rzucono dwie butelki z łatwopalną cieczą, opisywaną jako prawdopodobnie benzyna, a ogień pojawił się na zewnątrz domu.

O godz. 4:20 Robert Fijałkowski usłyszał huk i zauważył łunę ognia, po czym zaczął gasić pożar. „Byłem w domu. […]. O godzinie mniej więcej 4:20 usłyszałem straszny huk, więc obudziłem się, chwała Bogu, że się obudziłem. Wyjrzałem przez okno, usłyszałem tylko bieg oddalających się ludzi po tym zmrożonym śniegu, ale patrząc w dół na taras zauważyłem płomienie ognia, więc zszedłem szybko na dół i «ratuj się, kto może», można tak powiedzieć. Po prostu wziąłem się do gaszenia pożaru – tak, jak stałem. Po prostu poszukałem jakiejś wody, wiaderka. No i zacząłem gasić pożar. Z wewnątrz zgasiłem pożar na tarasie. Natomiast musiałem wyjść na zewnątrz, żeby gasić drugie okno, gdzie był też rzucony koktajl Mołotowa. Dzięki Bogu te koktajle Mołotowa nie wpadły do środka, tylko zatrzymały się na szybach i ten pożar miał miejsce na zewnątrz domu” — powiedział działacz ROG

W relacji Fijałkowskiego pojawiła się też informacja o liczbie sprawców i kierunku ucieczki po ataku. „To nie była jedna osoba, to były oddalające się dwie osoby w kierunku lasu” — dodał.

Z opisu zdarzenia wynika, że butelki rzucono w okna z odległości 4 m, a pożar objął taras i okno. Fijałkowski podkreślał, że butelki nie wpadły do środka domu, co ograniczyło zasięg ognia do przestrzeni na zewnątrz budynku.

Małżeństwo ma w domu monitoring, jednak sprawcy mieli znajdować się w miejscu, którego nie obejmował kadr. Fijałkowski przekazał, że służby szybko zareagowały na zgłoszenie. „Chcieli mnie pozbawić życia. Mówię to głośno i wyraźnie, apeluję do organów ścigania o zmianę kwalifikacji czynów” — powiedział.

„Rozpatruję to w takich trzech kontekstach. Pierwszy kontekst to przede wszystkim działalność społeczna mojej żony, działalność na rzecz interwencji zwierząt. Drugi kontekst, to oczywiście Ruch Obrony Granic, gdzie jesteśmy działaczami i jesteśmy ściśle związani z Robertem Bąkiewiczem. I ten trzeci kontekst, to jest moje wcześniejsze odwołanie z funkcji nadleśniczego, gdzie wskazywałem i pilnowałem własności skarbu państwa, przeciwdziałałem defraudacji drewna i kradzieży drewna” — dodał.

Sprawę skomentował również w mediach społecznościowych Robert Bąkiewicz, prezes ROG. „Pytamy wprost: Czy tak wygląda wasza «uśmiechnięta Polska»? Czy to jest ta słynna tolerancja, o której tak chętnie rozprawiają politycy obecnej koalicji rządzącej? Na sztandarach macie hasła o miłości i konstytucji, a w rękach niesiecie ogień, by niszczyć dorobek życia ludzi o innych poglądach. […] Dziś widzimy, że dla przeciwników Fijałkowskich nie ma żadnych świętości. Nie liczy się życie ludzkie, nie liczy się dobrostan zwierząt. Liczy się tylko brutalna siła i zastraszenie. Sprawa została zgłoszona organom ścigania. Na miejscu pracują technicy, zabezpieczane są ślady. Oczekujemy od Policji i Prokuratury natychmiastowych i zdecydowanych działań. Oczekujemy, że sprawcy tego barbarzyńskiego ataku zostaną schwytani i surowo ukarani – niezależnie od tego, kto ich inspirował” – czytamy we wpisie.

Według Bąkiewicza sprawa może mieć „drugie dno”. Beata Fijałkowska, znana jako „Strażniczka Zwierząt”, od 20 lat walczy z patologią i okrucieństwem wobec zwierząt. Ostatnie interwencje na terenie gmin rządzonych przez ludzi powiązanych z Koalicją Obywatelską i Lewicą naruszyły lokalne układy. Ratowanie cierpiących psów spotkało się z oporem urzędniczej machiny i lokalnych koterii – przekazał.

Ruch Obrony Granic powstało jako stowarzyszenie sprzeciwiające się przerzucaniu imigrantów z Niemiec do Polski. W czasie bierności władz jego działacze zawracali cudzoziemców nielegalnie przekraczających polską granicę oraz uniemożliwiali działania niemieckim służbom, które przewoziły imigrantów.

Może Cię zainteresować: Śmiszek chce „szerszego włączenia migrantów w życie społeczne i polityczne” 

Kresy.pl/Do Rzeczy

Tagi: , ,
forma płatności