Przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei, w środę na swej oficjalnej stronie internetowej podał warunki, pod jakimi Teheran może pozostać przy porozumieniu w sprawie swego programu nuklearnego.

Wśród warunków Chamenei wymienia zabezpieczenie przez europejskie banki handlu z Iranem po wycofaniu się USA z porozumienia i przywróceniu sankcji wobec Iranu.

Chamenei stwierdził również, że państwa europejskie muszą chronić sprzedaż irańskiej ropy naftowej przed naciskiem USA i kontynuować import tej ropy. Mają również obiecać, że nie będą starać o nowe negocjacje w sprawie irańskiego programu rakiet balistycznych ani w kwestii działań Iranu na Bliskim Wschodzie.

ZOBACZ TAKŻE: Iran: Jeśli USA nas zaatakują, skończą jak Saddam Husajn

Europejskie banki powinny zabezpieczyć handel z Islamską Republiką Iranu. Nie chcemy rozpoczynać walki z tymi trzema krajami (Francją, Niemcami i W. Brytanią), ale też nie ufamy im – podkreślił Chamenei.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ajatollah podkreślił, że jeżeli eksport ropy ucierpiał z powodu działań USA, Europejczycy mają wyrównać Iranowi straty, kupując od niego więcej tego surowca.

Prezydent Donald Trump ogłosił 8 maja decyzję o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego.

W ramach tego porozumienia – podpisanego przez Teheran oraz sześć mocarstw (USA, Wielką Brytanię, Francję, Chiny, Rosję i Niemcy) – Iran zawiesił swój program nuklearny w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych nań sankcji.

Przywódcy państw europejskich starali się wymóc na USA zachowanie w mocy porozumienia nuklearnego, a gdy Trump zapowiedział wycofanie USA, podjęli kroki, aby umowa obowiązywała Iran oraz inne kraje, poza Stanami Zjednoczonymi. Nie chcemy zaczynać walki z Europą – zastrzegł w środę Chamenei, jednak przypomniał, że Francja, Niemcy i Wielka Brytania, należące do sygnatariuszy umowy, w najbardziej delikatnych kwestiach podążają za Ameryką.

Kresy.pl / forsal.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz