Olaf Scholz stał się najwartościowszym sojusznikiem prezydenta Rosji Władimira Putina, który mimo deklarowanego oburzenia rosyjską inwazją na Ukrainę, w rzeczywistości blokuje pomoc dla kraju – napisał w ubiegłym tygodniu brytyjski tygodnik Spectator.

Jeśli uważacie, że imprezy Borisa Johnsona na Downing Street stanowią poważną sprawę państwową, to może warto przyjrzeć się temu, co dzieje się teraz w Niemczech. Olaf Scholz został przyłapany na przeinaczaniu faktów, dotyczących dostaw broni na Ukrainę. Za kulisami jest zajęty udaremnianiem wysiłków na rzecz pomocy temu krajowi, udając jednocześnie oburzenie z powodu agresji Władimira Putina – niemiecki publicysta Wolfgang Munchau napisał w brytyjskim tygodniku Spectator.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

375.18 PLN    (1.7%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wyjaśnia, że Olaf Scholz zadeklarował we wtorek, że Niemcy i Ukraina uzgodniły listę dostaw broni i że Niemcy zamierzają za nie zapłacić. Zaprzeczyła temu Ukraina, wskazując, że lista nie zawiera broni, której teraz potrzebuje. Dziennik Bild ujawnił, że lista pierwotnie licząca 48 stron, została skrócona o połowę, ponieważ ministerstwo obrony na polecenie Scholza usunęło z niej całą ciężką broń.

„Ukraina prosiła o wyrzutnie rakiet, pociski przeciwokrętowe i przeciwpancerne. Prosiła również o cysterny transportowe. Biuro Scholza odrzuciło wszystkie te prośby” – czytamy.

„Na zewnątrz jednak Scholz udaje, że wspiera Ukrainę. Mówi w swojej obronie, że inne kraje robią dokładnie to samo, co jest kolejnym kłamstwem. USA, Wielka Brytania, Australia i Holandia dostarczają ciężką broń” – pisze Munchau.

Wyjaśnia, że niemiecki kanclerz „gra w podwójną grę”. „On i jego partia do dziś są mocno zaangażowani w dwustronne stosunki z Rosją, które są prawdopodobnie najważniejszą strategiczną relacją w powojennej Europie. Wygląda na to, że SPD postawiła na kapitulację Ukrainy po krótkiej wojnie. SPD była zszokowana inwazją Putina, ale partia najwyraźniej nie jest gotowa na zerwanie z nim” – dodaje publicysta.

Jego zdaniem podwójna gra Scholza przeradza się w kryzys w koalicji rządowej. Szefowa MSZ Annalena Baerbock i wicekanclerz Robert Habeck usiłują trzymać sprawę w tajemnicy, lecz inni przedstawiciele koalicji „nie są tak wyrozumiali”.

Anton Hofreiter, szef komisji ds. europejskich w Bundestagu stwierdził niedawno, że działanie Scholza zwiększa niebezpieczeństwo, iż konflikt na Ukrainie może przerodzić się w III wojnę światową. Oskarżył też kanclerza o zakulisowe działania, które mają udaremnić sankcje gospodarcze.

Munchau uważa, że może to doprowadzić do upadku rządu, lecz jeszcze nie teraz. Publicysta podkreśla, że jest to okazja dla opozycyjnej CDU do „zadania pierwszego mocnego ciosu” Scholzowi.

Niemiecka firma Rheinmetall Landsysteme, cześć koncernu zbrojeniowego Rheinmetall, zwróciła się do rządu Niemiec z wnioskiem o pozwolenie na dostarczenie Ukrainie 100 wozów bojowych piechoty Marder. O sprawie poinformowała niemiecka gazeta Welt am Sonntag.

Przypomnijmy, że w marcu Ukraina zgłosiła zapotrzebowanie na czołgi Leopard, a także pojazdy opancerzone Puma, Marder, Boxer i Fuchs. Armia niemiecka i firmy były gotowe je dostarczyć. Jednak niemiecki kanclerz Olaf Scholz zablokował dostawy ciężkiej broni, dostarczając tylko amunicję, sprzęt wywiadowczy i broń strzelecką. Według mediów, na jego polecenie, z listy zawierającej opcje niemieckiej pomocy wojskowej dla Ukrainy, ministerstwo obrony usunęło wspomniane czołgi i pojazdy opancerzone, a sam dokument został zredukowany o połowę, z 48 do 24 stron.

Jak informowaliśmy, Armin Papperger prezes Rheinmetall ogłosił w wywiadzie dla gazety Handelsblatt, że konsorcjum może przygotować dostarczenie do 50 używanych czołgów bojowych Leopard 1 na Ukrainę. Rheinmetall może dostarczyć pierwsze czołgi w ciągu sześciu tygodni, a pozostałe w ciągu kolejnych trzech miesięcy za pośrednictwem swojej spółki zależnej Rheinmetall Italia, jeśli otrzyma zielone światło od niemieckiego rządu, powiedział Papperger.

Papperger zaznaczył, że ukraińscy żołnierze mogą zostać przeszkoleni na Leopardzie 1 w ciągu kilku dni, jeśli są już wykwalifikowanym personelem wojskowym. Handelsblatt poinformował, że politycy niemieckiego rządu koalicyjnego, są otwarci na ewentualną dostawę czołgów Leopard.

Warto przypomnieć, że przewodnicząca komisji obrony niemieckiego Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann, zaproponowała, aby kraje Europy Wschodniej dostarczyły Ukrainie ciężki sprzęt. W zamian państwa miałyby otrzymywać rekompensaty od Niemiec.

Zobacz także: Niemcy: „Stop Putinowi” – protest przeciwko rosyjskiej agresji w Düsseldorfie [+VIDEO]

spectator.co.uk / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz