Ponad 25 proc. jednostek zaangażowanych przez Rosję do inwazji na Ukrainę stała się prawdopodobnie niezdolna do dalszej walki. Odbudowa niektórych z nich zajmie lata – przekazał w poniedziałek resort obrony Wielkiej Brytanii. Niektóre z najbardziej elitarnych jednostek rosyjskich, w tym Siły Powietrznodesantowe, WDW, miały ponieść największe straty.

Na początku konfliktu Rosja zaangażowała ponad 120 batalionowych grup taktycznych, co stanowiło około 65 proc. jej wszystkich lądowych sił bojowych – napisano w poniedziałkowym komunikacie brytyjskiego resortu obrony. „Prawdopodobnie ponad jedna czwarta tych jednostek stała się obecnie nieefektywna bojowo. Niektóre z najbardziej elitarnych jednostek rosyjskich, w tym Siły Powietrznodesantowe, WDW, poniosły największe straty. Odbudowa tych sił zajmie Rosji prawdopodobnie lata” – dodano.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przypomnijmy, że według szacunków brytyjskich i amerykańskich urzędników na wojnie zginęło już ponad 15 tys. rosyjskich żołnierzy. Rosyjskie wojsko wciąż mierzy się również z „problemami z morale i spójnością”, szczególnie, że batalionowe grupy taktyczne kierowane z powrotem do walki w Donbasie są uzupełniane poborowymi – podała CNN, powołując się na wysokiej rangi urzędnika Pentagonu.

W niedzielę ukraińska agencja UNIAN podała, że szef rosyjskiego sztabu generalnego gen. Walerij Gierasimow został ranny pod Iziumem.

Agencja UNIAN powołuje się na doniesienia dziennikarzy wojennych. Gierasimow miał zostać ranny odłamkiem, lecz jego życie nie jest zagrożone. 66-letni Gierasimow i inni oficerowie mieli znajdować się w punkcie dowodzenia. Wcześniej media informowały, że szef sztabu generalnego Rosji przybył osobiście na front.

Zobacz także: Raport: Nowoczesny sprzęt wojskowy Rosji zawiera podzespoły pochodzące z krajów Zachodu

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz