Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kościół katolicki 20 lipca wspomina bł. Czesława – jednego z pierwszych polskich dominikanów, współpracownika św. Jacka oraz założyciela klasztorów w Pradze i we Wrocławiu.
Zapisał się w tradycji przede wszystkim jako duchowy obrońca stolicy Śląska podczas najazdu mongolskiego w 1241 roku.
Czesław urodził się około 1180 roku. Dokładne miejsce jego narodzin nie jest znane, choć tradycja wskazuje najczęściej Kamień Śląski na Opolszczyźnie. Późniejsi autorzy uznawali go za członka rodu Odrowążów, a nawet brata lub bliskiego krewnego św. Jacka. Nie zachowały się jednak źródła pozwalające potwierdzić te związki rodzinne. Z tego powodu określenie Czesław Odrowąż, choć mocno utrwalone, należy traktować jako wywodzące się z tradycji.
Prowadząc wojną przeciwko Iranowi Amerykanie odczuwając coraz większe potrzeby tankowania swoich samolotów wykonujących misje aż z baz w Europie. Dlatego chcą, by ich samoloty tankowania powietrznego mogły stacjonować w Bułgarii.
Wniosek o zezwolenie na dyslokację amerykańskich samolotów wywołał w środę w bułgarskim Zgromadzeniu Narodowym trzygodzinną debatę. Głosowanie trzeba było powtórzyć na wniosek przewodniczącego partii "Odrodzenie" (Wazrażdane) Kostadina Kostadinowa. Wniosek został zatwierdzony, uzyskując poparcie 124 parlamentarzystów z rządzącej Postępowej Bułgarii (PB) i 15 z Ruchu Praw i Wolności (DPS), jak podała agencja informacyjna Novinite.
Przeciw zgodzie na stacjonowanie w Bułgarii amerykańskich samolotów-cystern zagłosowało 12 parlamentarzystów nacjonalistycznego "Odrodzenia". Jednaj jeden przeciwnik znalazł się także w szeregach rządzącej PB. Dwóch jej deputowanych wstrzymało się od głosu.
Partia Viktora Orbána poinformowała, że we wtorek prokuratorzy wraz z funkcjonariuszami wkroczyli do lokalu, gdzie znajdują się serwery używane przez Fidesz.
„Śledczy z prokuratury pojawili się bez zapowiedzi w centrum danych, w którym znajdowały się serwery Fideszu, z zamiarem przejęcia całego systemu komunikacyjnego i baz danych partii” - można przeczytać w oświadczeniu partii na Facebooku, którą przytoczył w poniedziałek portal France24. Nowy premier Péter Magyar nie skomentował jeszcze informacji opozycji o działaniach śledczych.
Inni śledczy przeprowadzili 8 lipca zatrzymanie i przeszukanie w lokalu Istvána Szakácsa publicysty internetowego sympatyzującego z Fideszem. Policja zatrzymała mężczyznę i postawiła mu zarzut grożenia popełnieniem aktu terrorystycznego. Sam Szakács złożył skargę na działania funkcjonariuszy.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iran opublikował zdjęcia satelitarne mające ilustrować zniszczenie ważnej instalacji wojskowej Amerykanów na Bliskim Wschodzie.
Zdjęcia obrazują okrągłą instalację oraz sytuację po uderzeniu w nią pocisku. Według Korpusu obrazują radar wczesnego ostrzegania AN/FPS-117 radar obsługujący między innymi systemy przeciwrakietowe Patriot. Radar znajdował się w amerykańskiej bazie Ahmad al-Dżaber w Kuwejcie. Obiekt na kadrze faktycznie przypomina sferyczną obudowę radaru.
Irański Korpus twierdził również, że jego siły zaatakowały bazę lotniczą Ali Al Salem w Kuwejcie, niszcząc duży skład sprzętu wojskowego, system obrony powietrznej Patriot oraz hangar, w którym znajdowały się amerykańskie drony MQ-9.
Rosyjskie maszyny wystartowały z bazy Olenja na Półwyspie Kolskim i dotarły w rejon Łotwy, gdzie zawróciły. Bombowce osłaniały rosyjskie myśliwce Su-35S, a do monitorowania formacji skierowano także samoloty państw NATO. Tu-22M3 są wykorzystywane do przenoszenia pocisków Ch-22 i Ch-32 oraz bomb grawitacyjnych.
21 lipca nad międzynarodowymi wodami Morza Bałtyckiego dwa rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu Tu-22M3 wykonały trwający ponad cztery godziny lot ćwiczebny, któremu towarzyszyła reakcja lotnictwa państw NATO.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło lot oraz eskortowanie bombowców przez myśliwce Su-35S. Jak podał portal Defence24, rosyjską formację monitorowały samoloty NATO stacjonujące w państwach bałtyckich.
W 2025 roku Orlen dostarczył na Ukrainę 2,43 mld litrów oleju napędowego o wartości 7,16 mld zł. Według spółki porównywalna cena hurtowa w Polsce była niższa niż cena paliwa sprzedawanego odbiorcom ukraińskim.
W ostatnich dniach w polskich mediach społecznościowych rozpowszechniono informacje, według których Orlen miał w 2025 roku sprzedawać paliwo na Ukrainę po cenie ponaddwukrotnie niższej niż obowiązująca na polskich stacjach. Koncern odrzucił te zarzuty, wskazując, że porównano eksportową cenę hurtową netto z krajową ceną detaliczną zawierającą podatki i inne obciążenia.
Dyskusję wywołał wpis dziennikarza Piotra Nisztora w serwisie X. Podał on, że w 2025 roku Grupa Orlen dostarczyła na Ukrainę ponad 2,43 mld litrów oleju napędowego o łącznej wartości 7,16 mld zł. Z tych danych wynikała średnia cena wynosząca około 2,94 zł za litr.
Biskupi z Kalifornii przeciwko ideologii gender