Ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk wywołał poruszenie w niemieckiej prasie odmawiając odcięcia się od Stepana Bandery, zaprzeczając jego odpowiedzialności za zbrodnie na Żydach, a także usprawiedliwiając zbrodnie banderowców na Polakach.

W trakcie ponad 3-godzinnego wywiadu dla niemieckiego dziennikarza Tilo Junga, który został opublikowany w środę w serwisie YouTube, ambasador Ukrainy w Niemczech Andrij Melnyk został zapytany o stosunek do przywódcy OUN Stepana Bandery. Jung przypominał faszyzujący program OUN, antysemityzm tej organizacji a także zbrodnie, których dokonali banderowcy podczas II wojny światowej na Żydach i Polakach.

Ukraiński dyplomata zbrodnie OUN (dokonywane wraz z jej zbrojnym ramieniem - UPA) na Polakach relatywizował i uzasadniał polityką II RP wobec Ukraińców, którzy według niego "byli prześladowani w sposób, który trudno sobie wyobrazić". Niezgodnie z prawdą twierdził przy tym, że Ukraińcy stanowili jedną czwartą populacji Polski [w rzeczywistości było ich około 14 proc. - red.].  Deklarował, że w tamtym czasie Polska była dla Ukraińców "takim samym wrogiem jak nazistowskie Niemcy i Sowieci".

Białoruś wprowadza tymczasowy bezwizowy wjazd dla obywateli polskich. Będzie on obowiązywał od 1 lipca do 31 grudnia włącznie. Według białoruskiej Komisji ds. Granic ruch został wprowadzony "w trosce o dobrosąsiedzkie stosunki". (więcej…)

Ukraiński ambasador w Berlinie, Andrij Melnyk, który bronił Stepana Bandery i uzasadniał zbrodnie na Polakach, mimo krytyki dalej broni lidera OUN w mediach społecznościowych. Promował wpis politologa, Sergeja Sumlennego, który napisał, że Niemcy powinni „się zamknąć”, a najlepiej „klęknąć i przeprosić” za krytykę Bandery.

Jak pisaliśmy, ambasador Ukrainy w Niemczech, Andrij Melnyk, wywołał poruszenie w niemieckiej prasie odmawiając odcięcia się od lidera OUN, Stepana Bandery, zaprzeczając jego odpowiedzialności za zbrodnie na Żydach, a także usprawiedliwiając zbrodnie banderowców na Polakach. Wywiad Melnyka został opublikowany w środę, przy czym temat w Polsce nabrał rozgłosu dzień później.

Rosyjskie wojska dotarły na przedmieścia Łysyczańska - poinformował o tym w czwartek na Telegramie szef Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Sierhij Hajdaj. (więcej…)

W Charkowie nie chcą zmieniać nazwy ulicy i stacji metra im. Puszkina Poinformował o tym burmistrz miasta Igor Terechow w komentarzu do "Radia Swobody".

"Jaka jest wina Puszkina? Że Putin się urodził? Co więcej, Puszkin jest światowej sławy poetą, podobnie jak Lermontow. (...) Mamy ulicę i stację metra im. Puszkina. Niech tak zostanie" - powiedział Terechow.

Wcześniej Rada Miejska Charkowa odmówiła zdemontowania herbu Ukraińskiej SRR z budynku rady miejskiej, powołując się na fakt, że budynek jest pomnikiem historii i architektury o znaczeniu lokalnym. Decyzje o tym statusie zapadły w 1972 i 1980 roku.

Siły ukraińskie wycofują się w obwodzie ługańskim, zadając Rosjanom straty, by doprowadzić do przedwczesnej kulminacji rosyjskiej ofensywy. Kolejny etap może zależeć od zdolności Rosji do regeneracji sił straconych w bitwie o Siewierodonieck - uważa amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

We wtorkowej aktualizacji przytoczono też doniesienia w kwestii kolejnych przetasowań wśród rosyjskich dowódców. Rosyjscy dziennikarze śledczy Conflict Intelligence Team (CIT) podają, że dowódca Zachodniego Okręgu Wojskowego Aleksandr Żurawlow, który miał nadzorować ostrzały amunicją kasetową w Charkowie, wcześniej w Syrii, został zastąpiony przez byłego dowódcę 8. Armii Ogólnowojskowej Andrieja Syczewoja. Zwolniony miał zostać natomiast Aleksiej Zawizjon - dotychczasowy szef sztabu tego okręgu.

Zdaniem ISW Ukraińcy mogą w najbliższej przyszłości wycofać się z Lisiczańska i obwodu ługańskiego. Opór w Siewierodoniecku zadał duże straty Rosjanom. Siły ukraińskie mogą kontynuować takie podejście aż do kulminacji rosyjskiego ataku, lub momentu, w którym siły ukraińskie znajdą się na łatwiejszych do obrony pozycjach wzdłuż prostszej linii z ufortyfikowanymi miastami.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 0 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
0%