Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja przeprowadziła w piątek naloty na obiekty wojskowe Huti w jemeńskiej muhafazie Al-Hudajda. Operację uzasadniono koniecznością ochrony saudyjskich statków oraz żeglugi handlowej na Morzu Czerwonym.
Koalicja oświadczyła, że zaatakowane obiekty były wykorzystywane przez Huti do stwarzania zagrożenia dla statków handlowych. Powiązana z rebeliantami telewizja Al-Masirah podała natomiast, że saudyjskie uderzenia objęły instalacje należące do państwowego przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego w mieście Al-Hudajda. Według stacji zaatakowana została również wyspa Kamaran, położona u zachodnich wybrzeży Jemenu.
Rzecznik kierowanej przez Arabię Saudyjską koalicji Turki al-Maliki zapewnił w sobotę, że celem nalotów nie był port w Al-Hudajdzie. Jak przekazał, wszystkie jemeńskie porty, w tym Al-Hudajda, Ras Isa i As-Salif, pozostają otwarte dla żeglugi i przyjmują statki handlowe.
We wtorek rosyjskie władze przekierowywały dostawy paliwa z Uralu i Syberii do Moskwy oraz obwodu moskiewskiego, zwiększając jednocześnie import z Białorusi w celu zapobieżenia niedoborom wywołanym atakami ukraińskich dronów na rafinerie — podał Reuters, powołując się na źródła branżowe.
Od maja kryzys paliwowy w różnym stopniu obejmuje regiony położone we wszystkich 11 strefach czasowych Rosji. W tym okresie Ukraina nasiliła ataki na rosyjskie rafinerie, próbując ograniczyć możliwości prowadzenia wojny przez Moskwę.
W połowie czerwca po uderzeniu w rafinerię zaopatrującą rosyjską stolicę na stacjach benzynowych pojawiły się braki paliwa i długie kolejki. Na początku lipca całkowita produkcja benzyny w Rosji spadła do poziomu odpowiadającego około 65 proc. średniego sezonowego zużycia. Przez wcześniejsze miesiące skutki zakłóceń ograniczał popyt niższy od przewidywanego.
Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał decyzję środowiskową dla rozbudowy Lotniska Chopina i nadał jej rygor natychmiastowej wykonalności. Inwestycja o wartości około 940 mln zł ma zwiększyć przepustowość portu do ponad 30 mln pasażerów rocznie i zakończyć się w 2029 roku.
Polskie Porty Lotnicze poinformowały w piątek, 24 lipca, że decyzja dotyczy rozbudowy i przebudowy infrastruktury warszawskiego lotniska. Nadanie jej rygoru natychmiastowej wykonalności pozwala spółce bez zwłoki przejść do kolejnych etapów przygotowania inwestycji.
Jak przekazały PPL, decyzja otwiera drogę między innymi do modernizacji terminala pasażerskiego oraz wydłużenia pirsu południowego.
Legniccy policjanci zatrzymali 26-letnią kobietę podejrzaną o uderzenie małoletnich Ukraińców na placu zabaw przy ul. Polarnej. Prokuratura przedstawiła jej zarzuty, a za czyny objęte śledztwem grozi jej do 7 lat i 6 miesięcy więzienia. (więcej…)
Komisja Europejska nałożyła na Google kary w łącznej wysokości 890 mln euro za naruszenie Aktu o rynkach cyfrowych. Sprawa dotyczy promowania własnych usług w wynikach wyszukiwania oraz ograniczania twórców aplikacji w Google Play. (więcej…)
Irlandia zapowiedziała przekazanie Ukrainie kolejnych 125 mln euro pomocy w przyszłym roku. Pakiet obejmie 100 mln euro na nieśmiercionośny sprzęt wojskowy oraz 25 mln euro na odbudowę i ochronę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. (więcej…)
Jest coraz więcej głosów, że jedyna naprawdę polska (nie tylko z nazwy) partia to AWPL-ZCHR, a w samej Polsce prawdziwie polskich partii brak. Smutna to refleksja, ale sporo faktów zdaje się ją potwierdzać. Jak np. brudne, wręcz nachalne ingerowanie w organizacje polonijne – już w 2016 r. wiceszef MSZ Dziedziczak mówił o potrzebie zmiany (na uległych i sterowalnych) prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Polaków na Litwie, a wkrótce potem rozkręcono atak na prezesa ZPL przy pomocy Fundacji PPnW i niejakiego Falkowskiego, Przełomiec, a nawet ambasador Doroszewskiej.
Trzeba jednak mieć nadzieję, że w MSZ i przyległych instytucjach zapanuje kiedyś moda na wspieranie Kresów i Kresowiaków, a zakończy się myślenie „doktryną giedroyciową” skazującą polskie dziedzictwo kresowe na zatracenie w imię rzekomego poprawiania relacji z Ukrainą czy Litwą. I że miną czasy, gdy na placówki dyplomatyczne wysyła się ludzi pokroju Doroszewskiej na Litwę czy Piekło na Ukrainę, bo naprawdę brak słów na określenie ich postaw i działań…
@mariusz67 W Polsce po 89. roku panuje układ pomagdalenkowy i pookrągłostołowy. Tak jest niestety do dziś. Dlatego nie ma w tym miejsca na zdrowy rozsądek i zdrowe myślenie propolskie, a są różne gierki, układanki, polowanie na stołki i urzędy.
A Polakom z Litwy należy gratulować, że mają siłę, odwagę i cierpliwość by przetrwać i odeprzeć nie tylko napory lituanizacyjne, ale też „miłość” niektórych urzędasów z warszawki… że trwają w polskości pomimo wszystko.
Dzięki takim rozsądnym liderom jak Tomaszewski oraz inni zdeterminowani i skuteczni działacze polskiej autochtonicznej mniejszości narodowej, polskość na Wileńszczyźnie przetrwa. Na nic wysiłki „giedroyciowców”…
Brawo panie Tomaszewski, mówi pan prawdę prosto w oczy, bez owijania w bawełnę i bełkotu znanego od innych polityków.
Ponoć obecna polska władza to siły patriotyczne dlatego trudno pojąć dlaczego pod tą władzą daje się olbrzymie pieniądze na prywatne media radio ZW Okinczyca, człowieka z listy współpracowników KGB, który atakuje polskie organizacje, szerzy litewską propagandę, a jego dziennikarze organizują czarne marsze aborcyjne. W tym samym czasie kresowe media patriotyczne dostają bardzo niewiele albo nic i są na skraju załamania. Bardzo to wszystko dziwne i trudne do pojęcia dla zwykłego człowieka.
@wilenski Nie same słowa i puste deklaracje, tylko konkretne czyny określają polityków. Czyli PiS sam sobie wystawia ocenę i – w przypadku polityki wschodniej – jest ona raczej fatalna.
To co powiedział W.Tomaszewski jest oczywistością, tylko mało kto ma odwagę to wyrazić głośno.
Rodacy,wytrzymajcie,zdrajcy,kolaboranci i zaprzańcy z PiS i PO kiedyś upadną i mam nadzieję że ju ż NIGDY nie powstaną.Wy „kresowi Polacy” jesteście prawdziwymi Polakami-patriotami w odróżnienia od polskojęzycznych polityków i mediów(zwłaszcza Karnowskiego czy Sakiewicza oraz Michnika).Chcą was zdepolonizować,na upainie poszło im łatwiej ale wy się nie dajcie.Taka Doroszewską czy Piekłę to się odpowiednio rozliczy.
„Jedno mówi się przed wyborami, a później realnie nie wspiera się środowiska polskie ale wspiera się środowiska nie mające nic wspólnego z polskością” – podsumował polityk.
Tak jak wspiera się medialne „królestwo” Okińczyca agenta KGB i jego antyrządowe środowisko, które nieustannie dąży do podziału Polaków z Wileńszczyzny
„Kontaktów jest za mało, [polscy działacze] są ignorowani, nawet dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, wręcz nagannych, że inspirowane jest powstawanie nowych organizacji” – to celowe działanie na wyniszczenie i doprowadzenie do takiego samego stanu jak na Ukrainie czy Białorusi. Giedroyciowcy w postaci Doroszewskiej, Romaszewskiej-Guzy, Przełomiec, Dworczyka, Kowala, Żurawskiego vel Grajewskiego i jeszcze kilku innych niszczą Polskość na Kresach. Jak długo jeszcze „dobra zmiano” ???