Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W książce Zbigniewa Parafianowicza „Kłopot z Zełenskim” pojawiły się zarzuty dotyczące ograniczania dostępu dziennikarzy do prac ekshumacyjnych w Puźnikach. Według anonimowego polskiego dyplomaty Paweł Kowal miał nie chcieć, aby media pokazywały wydobywane szczątki ofiar UPA. Poseł KO odrzuca zarzuty i wskazuje na standardy bezpieczeństwa, dokumentowania prac oraz szacunku wobec ofiar. (more…)
Od 3 czerwca kierowcy nie mogą już zmniejszać liczby punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia drogowe poprzez udział w szkoleniach. Zmiany obejmują także zaostrzenie konsekwencji za drift i nielegalne wyścigi. Tego samego dnia wprowadzono obowiązek noszenia kasków przez osoby poniżej 16. roku życia korzystające z rowerów i hulajnóg elektrycznych.
Dzisiaj weszły w życie przepisy zmieniające zasady funkcjonowania systemu punktów karnych. Kierowcy nadal mogą raz na sześć miesięcy obniżyć liczbę punktów o sześć, uczestnicząc w odpłatnym szkoleniu organizowanym przez uprawnione ośrodki. Zmiana polega jednak na tym, że możliwość redukcji nie obejmuje już najpoważniejszych wykroczeń.
Może Cię zainteresować:
W 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, czyli o 12 mniej niż rok wcześniej. Spadek dotyczy zarówno duchownych diecezjalnych, jak i zakonnych, a w części diecezji nie będzie żadnych święceń – podała KAI.
W środę Katolicka Agencja Informacyjna podała, że w 2026 roku Kościołowi w Polsce przybędzie 196 nowych księży, w tym 130 diecezjalnych i 66 zakonnych, co oznacza spadek o 12 duchownych wobec poprzedniego roku. Dane pochodzą z kurii diecezjalnych, seminariów duchownych, stron diecezjalnych oraz Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce.
Może Cię zainteresować: Francja: Wzrost zgłoszeń do seminariów. Pierwsze sygnały przełamania kryzysu
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali w ciągu ostatnich pięciu dni 20 cudzoziemców, którzy naruszyli przepisy dotyczące pobytu i zatrudnienia w Polsce. Jeden był osobą niepożądaną w Polsce.
Jak poinformowała w poniedziałek Straż Graniczna, wśród zatrzymanych było sześciu obywateli Kolumbii, czterech obywateli Indonezji, czterech obywateli Gruzji, dwóch obywateli Indii oraz po jednym obywatelu Nepalu, Azerbejdżanu, Bangladeszu i Uzbekistanu.
Przeprowadzone kontrole wykazały, że 19 cudzoziemców nie miało ważnych dokumentów uprawniających do pobytu na terytorium Polski albo wykonywało pracę bez wymaganych zezwoleń.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
Irańczycy przypuścili w środę uderzenie na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie. Oświadczenie w tej sprawie wydał Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Korpus potwierdził uderzenie i oświadczył, że atak ten "powinien służyć jako lekcja" dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”, jak zacytował w środę portal Roya. Rdzeniowa instytucja Republiki Islamskiej podkreśliła, iż zakłócenie ruchu statków do i z irańskich portów będzie miało „wysoką cenę”.
Korpus Strażników określił atak na kuwejckie lotnisko był odwetem za amerykańskie uderzenie na tankowiec M/T Lexie, który według amerykańskie płynął w kierunku irańskiego portu mimo blokady. Irański odwet może świadczyć, że tak było faktycznie.
Jest coraz więcej głosów, że jedyna naprawdę polska (nie tylko z nazwy) partia to AWPL-ZCHR, a w samej Polsce prawdziwie polskich partii brak. Smutna to refleksja, ale sporo faktów zdaje się ją potwierdzać. Jak np. brudne, wręcz nachalne ingerowanie w organizacje polonijne – już w 2016 r. wiceszef MSZ Dziedziczak mówił o potrzebie zmiany (na uległych i sterowalnych) prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Polaków na Litwie, a wkrótce potem rozkręcono atak na prezesa ZPL przy pomocy Fundacji PPnW i niejakiego Falkowskiego, Przełomiec, a nawet ambasador Doroszewskiej.
Trzeba jednak mieć nadzieję, że w MSZ i przyległych instytucjach zapanuje kiedyś moda na wspieranie Kresów i Kresowiaków, a zakończy się myślenie “doktryną giedroyciową” skazującą polskie dziedzictwo kresowe na zatracenie w imię rzekomego poprawiania relacji z Ukrainą czy Litwą. I że miną czasy, gdy na placówki dyplomatyczne wysyła się ludzi pokroju Doroszewskiej na Litwę czy Piekło na Ukrainę, bo naprawdę brak słów na określenie ich postaw i działań…
@mariusz67 W Polsce po 89. roku panuje układ pomagdalenkowy i pookrągłostołowy. Tak jest niestety do dziś. Dlatego nie ma w tym miejsca na zdrowy rozsądek i zdrowe myślenie propolskie, a są różne gierki, układanki, polowanie na stołki i urzędy.
A Polakom z Litwy należy gratulować, że mają siłę, odwagę i cierpliwość by przetrwać i odeprzeć nie tylko napory lituanizacyjne, ale też “miłość” niektórych urzędasów z warszawki… że trwają w polskości pomimo wszystko.
Dzięki takim rozsądnym liderom jak Tomaszewski oraz inni zdeterminowani i skuteczni działacze polskiej autochtonicznej mniejszości narodowej, polskość na Wileńszczyźnie przetrwa. Na nic wysiłki “giedroyciowców”…
Brawo panie Tomaszewski, mówi pan prawdę prosto w oczy, bez owijania w bawełnę i bełkotu znanego od innych polityków.
Ponoć obecna polska władza to siły patriotyczne dlatego trudno pojąć dlaczego pod tą władzą daje się olbrzymie pieniądze na prywatne media radio ZW Okinczyca, człowieka z listy współpracowników KGB, który atakuje polskie organizacje, szerzy litewską propagandę, a jego dziennikarze organizują czarne marsze aborcyjne. W tym samym czasie kresowe media patriotyczne dostają bardzo niewiele albo nic i są na skraju załamania. Bardzo to wszystko dziwne i trudne do pojęcia dla zwykłego człowieka.
@wilenski Nie same słowa i puste deklaracje, tylko konkretne czyny określają polityków. Czyli PiS sam sobie wystawia ocenę i – w przypadku polityki wschodniej – jest ona raczej fatalna.
To co powiedział W.Tomaszewski jest oczywistością, tylko mało kto ma odwagę to wyrazić głośno.
Rodacy,wytrzymajcie,zdrajcy,kolaboranci i zaprzańcy z PiS i PO kiedyś upadną i mam nadzieję że ju ż NIGDY nie powstaną.Wy “kresowi Polacy” jesteście prawdziwymi Polakami-patriotami w odróżnienia od polskojęzycznych polityków i mediów(zwłaszcza Karnowskiego czy Sakiewicza oraz Michnika).Chcą was zdepolonizować,na upainie poszło im łatwiej ale wy się nie dajcie.Taka Doroszewską czy Piekłę to się odpowiednio rozliczy.
„Jedno mówi się przed wyborami, a później realnie nie wspiera się środowiska polskie ale wspiera się środowiska nie mające nic wspólnego z polskością” – podsumował polityk.
Tak jak wspiera się medialne “królestwo” Okińczyca agenta KGB i jego antyrządowe środowisko, które nieustannie dąży do podziału Polaków z Wileńszczyzny
„Kontaktów jest za mało, [polscy działacze] są ignorowani, nawet dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, wręcz nagannych, że inspirowane jest powstawanie nowych organizacji” – to celowe działanie na wyniszczenie i doprowadzenie do takiego samego stanu jak na Ukrainie czy Białorusi. Giedroyciowcy w postaci Doroszewskiej, Romaszewskiej-Guzy, Przełomiec, Dworczyka, Kowala, Żurawskiego vel Grajewskiego i jeszcze kilku innych niszczą Polskość na Kresach. Jak długo jeszcze “dobra zmiano” ???