Lider Polaków na Litwie udzielił wywiadu telewizji Trwam w którym mówił o polityce międzynarodowej oraz o polityce obecnych władz Polski wobec Polaków poza granicami.

Pytany o kwestię wszczęcia przez organy Unii Europejskiej procedury w sprawie przestrzegania praworządności w Rumunii, lider Polaków na Litwie uznał te działania ze bezprawne wtrącanie się tych instytucji w kompetencje państw narodowych i próby przejmowania ich kompetencji przez władze UE. Tomaszewski uznał też wszczęcie procedury represyjnej wobec Polski i Węgier orazwzięcie na cel Rumunii za przejaw walki dwóch wizji zjednoczonej Europy – koncepcji „Europy ojczyzn”, „związku niezależnych państw” i wizji „scentralizowanej federacji”. Sam Tomaszewski opowiedział się zdecydowanie po stronie tego pierwszego modelu. Polityk nie wykluczył, że Litwa może się stać kolejnym celem tego typu represyjnych działań organów UE, choćby ze względu na konserwatywną politykę społeczną władz tego państwa. Działania eurokratów uznał za manifestację siły w sytuacji gdy „nastroje społeczeństwa są takie, że unijne władze nie mają wielkiego autorytetu”. Tomaszewski uznał, że ważnym tematem przed przyszłorocznymi wyborami do Parlamentu Europejskiego będzie napływ imigrantów muzułmańskich, który „zagraża funkcjonowaniu Europy”. Przewidywał sukces partii sprzeciwiających się federalizmowi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tomaszewski mówił również o inicjatywie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin w sprawie lustracji. Polityk przypomniał, że na Litwie właściwie nie przeprowadzono lustracji. Dane byłych tajnych współpracowników KGB, którzy przyznali się do współpracy przed działającą w sposób niejawny specjalną komisją, zostały utajnione. Tomaszewski stwierdził, że ludzie tacy mogą znajdować się wśród polityków, sędziów i dziennikarzy i mogą być szantażowani.

W czasie wywiadu Tomaszewski mówił także o Radzie Polonii Świata, organizacji skupiającej przedstawicieli społeczności polskich z 44 państw, w której Polak z Litwy sprawuje funkcję wiceprezesa. Uznał przy tym, że „struktury państwa naszego macierzystego, polskiego nie wykorzystują tej 20-milionowej wspólnoty [Polaków poza granicami] do wzmocnienia sprawy polskiej”.

Lider Polaków na Litwie powiedział, że dla rozwiązania „podstawowych problemów” Polaków poza granicami potrzebne jest „silne wsparcie państwa macierzystego, rządu polskiego, polskiego parlamentu”. Dotychczas okazywane przez polskie władze wsparcie uznał za niewystarczające. Polacy żyjący poza granicami Polski często spotykają się z „niezrozumieniem” ze strony pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych Polski w tych krajach. „Kontaktów jest za mało, [polscy działacze] są ignorowani, nawet dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, wręcz nagannych, że inspirowane jest powstawanie nowych organizacji” – ocenił Tomaszewski i uściślił – „Kongres Polonii Amerykański jest pod pręgierzem, niektórych instytucji polskich. Związek Polaków na Litwie jest pod atakiem”. Jak podsumował „wzrasta bardzo wielkie niezadowolenie Polonii, Polaków za granicą polityką prowadzoną wobec 20 milionów naszych rodaków”.

Lider Polaków na Litwie komentujący niedawne wybory samorządowe w Polsce uznał, że zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości okazało się być mniejsze niż oczekiwali działacze i zwolennicy tej partii – „To może być ostrzeżeniem dla rządzących”. Zwrócił  w tym kontekście uwagę na wyniki wyborów prezydenta Przemyśla gdzie sukces odniósł kandydat na prezydenta z ramienia Kukiz ’15 Wojciech Bakun, a sam ruch uzyskał w radzie miejskiej reprezentację większą niż Prawo i Sprawiedliwość, dominujące do tej pory na Podkarpaciu. Tomaszewski uznał, że słabszy wynik PiS w mieście przy granicy z Ukrainą może mieć związek z „polityką prowadzoną przeciwko Polakom kresowym przez niektórych przedstawicieli” władz Polski. Przypomniał, że z Przemyśla pochodzi marszałek Sejmu z ramienia PiS marek Kuchciński zatem wynik wyborów w tym mieście stanowi według Tomaszewskiego osobistą porażkę tego polityka. „Jedno mówi się przed wyborami, a później realnie nie wspiera się środowiska polskie ale wspiera się środowiska nie mające nic wspólnego z polskością” – podsumował polityk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Tomaszewski mówił też o szansach AWPL-ZChR jest w dobrej sytuacji przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Przypomniał, że w skali okręgu wileńskiego w którym mieszka jedna trzecia mieszkańców Litwy i gdzie wytwarzana jest połowa PKB Litwy polska partia uzyskała największą liczbę mandatów w radach różnych samorządów – 65.

 

TV Trwam/Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mariusz67 :

    Jest coraz więcej głosów, że jedyna naprawdę polska (nie tylko z nazwy) partia to AWPL-ZCHR, a w samej Polsce prawdziwie polskich partii brak. Smutna to refleksja, ale sporo faktów zdaje się ją potwierdzać. Jak np. brudne, wręcz nachalne ingerowanie w organizacje polonijne – już w 2016 r. wiceszef MSZ Dziedziczak mówił o potrzebie zmiany (na uległych i sterowalnych) prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Polaków na Litwie, a wkrótce potem rozkręcono atak na prezesa ZPL przy pomocy Fundacji PPnW i niejakiego Falkowskiego, Przełomiec, a nawet ambasador Doroszewskiej.
    Trzeba jednak mieć nadzieję, że w MSZ i przyległych instytucjach zapanuje kiedyś moda na wspieranie Kresów i Kresowiaków, a zakończy się myślenie „doktryną giedroyciową” skazującą polskie dziedzictwo kresowe na zatracenie w imię rzekomego poprawiania relacji z Ukrainą czy Litwą. I że miną czasy, gdy na placówki dyplomatyczne wysyła się ludzi pokroju Doroszewskiej na Litwę czy Piekło na Ukrainę, bo naprawdę brak słów na określenie ich postaw i działań…

  2. Avatar
    mariusz67 :

    A Polakom z Litwy należy gratulować, że mają siłę, odwagę i cierpliwość by przetrwać i odeprzeć nie tylko napory lituanizacyjne, ale też „miłość” niektórych urzędasów z warszawki… że trwają w polskości pomimo wszystko.
    Dzięki takim rozsądnym liderom jak Tomaszewski oraz inni zdeterminowani i skuteczni działacze polskiej autochtonicznej mniejszości narodowej, polskość na Wileńszczyźnie przetrwa. Na nic wysiłki „giedroyciowców”…

  3. Avatar
    wilenski :

    Ponoć obecna polska władza to siły patriotyczne dlatego trudno pojąć dlaczego pod tą władzą daje się olbrzymie pieniądze na prywatne media radio ZW Okinczyca, człowieka z listy współpracowników KGB, który atakuje polskie organizacje, szerzy litewską propagandę, a jego dziennikarze organizują czarne marsze aborcyjne. W tym samym czasie kresowe media patriotyczne dostają bardzo niewiele albo nic i są na skraju załamania. Bardzo to wszystko dziwne i trudne do pojęcia dla zwykłego człowieka.

  4. Avatar
    jaro7 :

    Rodacy,wytrzymajcie,zdrajcy,kolaboranci i zaprzańcy z PiS i PO kiedyś upadną i mam nadzieję że ju ż NIGDY nie powstaną.Wy „kresowi Polacy” jesteście prawdziwymi Polakami-patriotami w odróżnienia od polskojęzycznych polityków i mediów(zwłaszcza Karnowskiego czy Sakiewicza oraz Michnika).Chcą was zdepolonizować,na upainie poszło im łatwiej ale wy się nie dajcie.Taka Doroszewską czy Piekłę to się odpowiednio rozliczy.

  5. Avatar
    W_Litwin :

    „Jedno mówi się przed wyborami, a później realnie nie wspiera się środowiska polskie ale wspiera się środowiska nie mające nic wspólnego z polskością” – podsumował polityk.
    Tak jak wspiera się medialne „królestwo” Okińczyca agenta KGB i jego antyrządowe środowisko, które nieustannie dąży do podziału Polaków z Wileńszczyzny

  6. Avatar
    W_Litwin :

    „Kontaktów jest za mało, [polscy działacze] są ignorowani, nawet dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji, wręcz nagannych, że inspirowane jest powstawanie nowych organizacji” – to celowe działanie na wyniszczenie i doprowadzenie do takiego samego stanu jak na Ukrainie czy Białorusi. Giedroyciowcy w postaci Doroszewskiej, Romaszewskiej-Guzy, Przełomiec, Dworczyka, Kowala, Żurawskiego vel Grajewskiego i jeszcze kilku innych niszczą Polskość na Kresach. Jak długo jeszcze „dobra zmiano” ???