Europejska Organizacja Badań Jądrowych (CERN) ma zakończyć współpracę z 500 naukowcami powiązanymi z rosyjskimi instytucjami od 30 listopada. Około 100 z nich dołączyło do instytutów nierosyjskich, aby kontynuować prace badawcze z zakresu fizyki z europejskim laboratorium fizyki cząstek elementarnych.
W odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę Rada CERN podjęła w czerwcu 2022 roku decyzję o zakończeniu współpracy z Rosją i jej sojusznikiem Białorusią. Oba kraje są powiązane z CERN umowami trwającymi pięć lat, a organizacja zdecydowała o nieprzedłużaniu ich po wygaśnięciu. Dotychczasowa współpraca między CERN a Rosją trwała nieprzerwanie od prawie sześćdziesięciu lat.
Rosyjscy naukowcy będą mogli kontynuować pracę w CERN, jeśli odejdą z rosyjskich instytucji. Rezolucja Rady stwierdza, że jej środki „dotyczą relacji między CERN a rosyjskimi i białoruskimi instytutami i nie wpływają na relacje z naukowcami narodowości rosyjskiej powiązanymi z innymi instytutami”.
Według niemieckiego fizyka Hannesa Junga, taka decyzja stanowi niebezpieczny precedens, ponieważ wykluczenie Rosji z organizacji otwiera drzwi do podobnego traktowania innych krajów. „Na świecie jest tak wiele konfliktów. Jeśli współpraca naukowa zostanie ograniczona, będzie to miało konsekwencje dla przyszłych projektów i współpracy CERN” – mówił Jung.
Wykluczenie Rosji spowodowało stratę 40 milionów franków szwajcarskich na finansowanie modernizacji Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC) w CERN. Rosyjskie agencje i instytucje wnosiły 4,5 proc. budżetu eksperymentalnego LHC.
W przeszłości CERN podjął tylko jedną podobną decyzję, zrywając współpracę z Jugosławią podczas wojny w Bośni w 1992 roku.
Kresy.pl/swissinfo.ch
































