Jeden z rosyjskich dronów Shahed wystrzelony na Ukrainę eksplodował na terytorium Białorusi.
Analitycy z grupy monitorującej „Białoruski Gajun” poinformowali, że do zdarzenia doszło we wtorek, 16 lipca. Według wstępnych danych krążąca amunicja Shahed wleciała w białoruską przestrzeń powietrzną około godziny 08:40. Prawdopodobnie rozbił się w obwodzie homelskim.
Według analityków dron Shahed spadł między wsią Parycze a rolniczym miastem Ljuban w obwodzie homelskim, 55 km od miasta Bobrujsk i 120 km od granicy z Ukrainą.
Poinformowano również, że dron eksplodował podczas upadku.
„To wskazuje, że rosyjskie drony, które lecą na terytorium Białorusi, nie są dronami «szkoleniowymi» czy «rozpoznawczymi», ale prawdziwymi, z amunicją na pokładzie” – stwierdzili analitycy.
3 lipca, w trakcie białoruskiej parady wojskowej z okazji Dnia Niepodległości zademonstrowano drony szturmowe Shahed-136. Podczas parady zademonstrowano drony na chińskich SUV-ach Great Wall.
Należy zaznaczyć, że transfer irańskich dronów szturmowych tego typu na Białoruś nie był wcześniej ogłaszany.
Ponadto pierwsza litera numeru seryjnego wskazuje, że są to drony, których produkcja w całości odbywa się na terytorium Federacji Rosyjskiej. Demonstracja tych dronów może świadczyć o ich przyjęciu przez białoruską armię.
Warto zaznaczyć, że w ostatnim czasie armia białoruska zaczęła kupować od Federacji Rosyjskiej broń uderzeniową w ramach wzmacniania własnych sił zbrojnych.
Zdaniem Ministerstwa Obrony Białorusi, zbrojenia wiążą się z silną presją ze strony NATO, a także prowokacjami rzekomo przeprowadzanymi przez Ukrainę na granicy białorusko-ukraińskiej.
Kresy.pl






























