W czwartek w Warszawie doszło do protestów związanych ze śmiercią czarnoskórego obywatela Stanów Zjednoczonych w wyniku nieudolnej interwencji policji. Warszawiacy położyli się przed amerykańską ambasadą.

W czwartek grupa mieszkańców Warszawy pikietowała pod amerykańską ambasadą przeciwko rasizmowi w Stanach Zjednoczonych. Protestujący zebrali się też w celu upamiętnienia czarnoskórego Amerykanina, który zmarł podczas policyjnej interwencji. Trzymali transparenty z napisami “Czarne życie ma znaczenie” czy “Nie mogę oddychać”

Zobacz też: USA: pożar audytorium polskiej szkoły na Long Island [+VIDEO/+FOTO]

Tak jak wcześniej w Poznaniu, grupa ludzi położyła się na ziemi i złożyła ręce na plecach imitując pozycję, w której leżał zatrzymany przez amerykańską policję George Floyd.

Zobacz też: Kilkaset osób w Poznaniu leżało ku czci zmarłego George’a Floyda

Część osób była niezadowolona z powodu zakazu składania kwiatów pod ambasadą, policja poinformowała, że działanie to było podyktowane wyłącznie prośbą placówki.

“Reakcja policjantów wynikała wyłącznie z prośby przedstawiciela ambasady. Placówki dyplomatyczne państw obcych podlegają szczególnej ochronie. Należy uszanować prośbę ich przedstawicieli o niepozostawianie żadnych przedmiotów przy ogrodzeniu takiego obiektu” – poinformował w rozmowie z Polsatem rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Za zaistniałą sytuację przeprosiła ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce. “Bardzo przepraszam każdego, kto chciał złożyć kwiaty i znicze ku pamięci George’a Floyda przy naszej Ambasadzie i zostało mu to uniemożliwione. Nastąpiło nieporozumienie. Jestem ogromnie wdzięczna za gesty solidarności i wsparcia upamiętniające George’a”.

Zobacz też: Policjanci w USA klękają przed protestującymi

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności