Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji zaprzeczyło, że przygotowywane jest spotkanie ministrów Ławrowa i Czaputowicza w sprawie organizacji uroczystości z okazji 80. rocznicy zbrodni katyńskiej i 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jednocześnie Kreml oświadczył, że Władimir Putin nie wybiera się 10 kwietnia br. do Smoleńska – informuje RMF FM.
Informację o mającym nastąpić spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji w sprawie “ewentualnej organizacji” uroczystości rocznicowych przekazał dziennikarzom w czwartek rano rzecznik prezydenta Dudy Błażej Spychalski. “Takie spotkanie nie jest wypracowywane” – powiedziano kilka godzin później agencji TASS w rosyjskim MSZ.
Jednocześnie udział rosyjskiego prezydenta w ewentualnych uroczystościach w Smoleńsku wykluczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który powiedział, że Władimir Putin nie ma w planach wyjazdu do Smoleńska 10 kwietnia.
Wcześniej w czwartek szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk ujawnił w wywiadzie dla RMF FM, że Mateusz Morawiecki chce być 10 kwietnia zarówno w Smoleńsku i w Katyniu. Na pytanie, czy Rosjanie o tym wiedzą, Dworczyk odpowiedział, że KPRM jest “w trakcie analizowania możliwości i przygotowywania takiego wyjazdu”. Zapytany o to, czy do Smoleńska wybiera się także Andrzej Duda, odpowiedział, że nie ma takiej wiedzy i może się tylko wypowiadać za KPRM.
Wypowiadający się później o możliwym wyjeździe Andrzeja Dudy na uroczystości w Rosji Bartosz Spychalski mówił, że “dzisiaj brane są pod uwagę bardzo różne scenariusze”, trwają “odpowiednie ustalenia” a “wszelkie decyzje są jeszcze przed nami”.
Według nieoficjalnych ustaleń RMF FM w Smoleńsku oprócz Mateusza Morawieckiego chcą być Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński.
Sprawa organizacji uroczystości rocznicowych wywołała przejściowy zgrzyt pomiędzy KPRM a Kancelarią Prezydenta. Na briefingu jedna z dziennikarek zapytała Błażeja Spychalskiego o rzekome słowa ministra Dworczyka o tym, że prezydent Duda “może towarzyszyć premierowi” w Smoleńsku. Rzecznik prezydenta odpowiedział, że “pan minister Michał Dworczyk jeszcze wiele się musi nauczyć”. Według RMF FM otoczenie prezydenta uznało, że KPRM próbuje umniejszać znaczenie pierwszej osoby w państwie. Później Spychalski opublikował na Twitterze wspólne zdjęcie z szefem KPRM z dopiskiem o wyjaśnieniu nieporozumienia. “A wszyscy, w tym dziennikarze powinni dbać o precyzję w cytowaniu wypowiedzi” – napisał rzecznik prezydenta.
Kresy.pl / rmf24.pl
































