22 kwietnia 1940 roku w Katyniu zamordowano Janinę Lewandowską – jedyną kobietę wśród ofiar zbrodni katyńskiej.
Podporucznik Wojska Polskiego, pilotka i radiotelegrafistka zginęła z rąk funkcjonariuszy NKWD dokładnie w dniu swoich 32. urodzin. Jej nazwisko znalazło się na liście wywozowej jeńców z obozu w Kozielsku z 20 kwietnia 1940 roku.
Janina Lewandowska, z domu Dowbor-Muśnicka, urodziła się 22 kwietnia 1908 roku w Charkowie. Była córką gen. Józefa Dowbor-Muśnickiego, dowódcy Powstania Wielkopolskiego. Od dzieciństwa wychowywała się w atmosferze silnych tradycji patriotycznych i wojskowych. Rodzina mieszkała później w Lusowie pod Poznaniem, a sama Janina kształciła się w Poznaniu. Początkowo wiązała swoją przyszłość z muzyką, ale ostatecznie wybrała lotnictwo.
Szybko stała się jedną z najbardziej interesujących postaci przedwojennego polskiego lotnictwa. Szkoliła się na szybowcach, skakała ze spadochronem, a w 1930 roku jako pierwsza kobieta w Europie oddała skok z wysokości 5 tysięcy metrów.
Ukończyła też Wyższą Szkołę Pilotażu na Ławicy i zdobywała kwalifikacje radiotelegraficzne, m.in. w Centrum Wyszkolenia Łączności w Zegrzu. Była podporucznikiem rezerwy Wojska Polskiego.
W 1939 roku wyszła za mąż. Jej wybrankiem był płk inż. Mieczysław Lewandowski, oficer lotnictwa. We wrześniu 1939 roku oboje wzięli udział w wojnie obronnej. Po agresji ZSRR Lewandowska dostała się do niewoli sowieckiej, a jej mąż trafił na Zachód.
Janina przebywała najpierw w Ostaszkowie, a następnie została przewieziona do Kozielska. Współwięźniowie zapamiętali ją jako osobę dzielną i odporną na trudy niewoli. Jeden z oficerów zapisał, że w obozie jest „lotniczka – dzielna kobieta”, która wzorowo znosi ciężkie warunki internowania.
Już podczas niemieckich prac ekshumacyjnych w 1943 roku ustalono, że jedne z odnalezionych szczątków należą do kobiety. Czaszka Janiny Lewandowskiej została wywieziona do Wrocławia przez niemieckiego patologa Gerharda Buhtza, a po wojnie trafiła do polskiego badacza prof. Bolesława Piaseckiego, który przez dziesięciolecia przechowywał ją w ukryciu.
Dopiero po dziesięcioleciach potwierdzono identyfikację szczątków. W 2005 roku czaszkę Janiny Lewandowskiej złożono w grobowcu rodzinnym w Lusowie, a w 2007 roku została pośmiertnie awansowana do stopnia porucznika. Dziś pozostaje symbolem zarówno kobiecej obecności w historii Wojska Polskiego, jak i tragedii polskich elit zamordowanych przez Sowietów w 1940 roku.
Tragiczny los Janiny Lewandowskiej podzieliła jej młodsza siostra Agnieszka Dowbor-Muśnicka, która została zamordowana przez Niemców w Palmirach w czerwcu 1940 roku.
Kresy.pl / IPN










