Członkowie prywatnej organizacji Guardian Angels zajmującej się prewencją będą patrolują dzielnice Brooklynu w Nowym Jorku po serii napaści na Żydów.
Jak podało NBC News, założyciel organizacji Curtis Sliwa zapowiadał, że nieuzbrojone patrole zaczną się w niedzielę w południe w dzielnicy Crown Heights. Później patrole obejmą także Williamsburg i Borough Park. Decyzję tę podjęto kilka godzin po tym, jak pięć osób zostało ranionych nożem podczas imprezy z okazji święta Chanuka w domu rabina w północnej części stanu Nowy Jork.
Według nowojorskiej policji od 13 grudnia na Brooklynie doszło do 9 ataków na Żydów o podłożu antysemickim. Zdaniem Sliwy winna jest temu bierność policji oraz samego burmistrza Nowego Jorku. Policja ze swojej strony ogłosiła, że po ostatnim ataku zwiększyła patrole w Crown Heights, Boro Park i Williamsburgu. Jednocześnie powołano nową jednostkę wywiadowczą, by “zapobiegać przestępstwom z nienawiści”.
W niedzielę lokalne nowojorskie media potwierdziły, że Guardian Angels pojawili się na ulicach Brooklynu.
Polskie Radio podaje, że ataki na nowojorskich Żydów są dokonywane przez kolorowe gangi.
Guardian Angels założył w 1979 roku mający polskie korzenie Curtis Sliwa. Nieuzbrojone oddziały organizacji słyną ze skuteczności w zwalczaniu przestępczości.
CZYTAJ TAKŻE: Chasydzi zawlekli odrę z Ukrainy do USA i Izraela
Kresy.pl / nbcnews.com / polskieradio24.pl / bronx.news12.com
































