Planowane pierwotnie na przyszły tydzień posiedzenie komisji Ukraina-NATO z udziałem ministrów obrony krajów Sojuszu nie zostało potwierdzone. Jak poinformowano, Węgry skorzystały z prawa weta i zablokowały je.
Jak poinformował w piątek rano portal „Ukraińska Prawda”, w sztabie głównym NATO w Brukseli nie potwierdzono daty posiedzenia komisji Ukraina-NATO na poziomie ministrów obrony. Mimo tego, że wniosek w tej sprawie złożyła Ukraina, a spotkanie zostało zaaprobowane przez „najbardziej wpływowych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
Według portalu „Ukraińska Prawda”, ta informacja, pochodząca ze źródeł dyplomatycznych, została potwierdzona w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli.
Posiedzenie komisji miało odbyć się w połowie przyszłego tygodnia, przy okazji spotkania ministrów obrony wszystkich państw członkowskich NATO. Ukraińskie media zaznaczają, że byłaby to rzadka okazja dla ministra obrony Ukrainy, by spotkać się i porozmawiać ze swoimi odpowiednikami z szeregu ważnych krajów natowskich.
Spotkanie komisji NATO – Ukraina zostało zablokowane przez Węgry, które zastosowały tu prawo weta. „Ukraińska Prawda” podała, że ta informacja została potwierdzona w kilku różnych źródłach.
– Na dany moment w kalendarzu nie ma zaplanowanego posiedzenia komisji Ukraina – NATO – poinformowano w Brukseli. Jeden z wysokich urzędników Sojuszu przypomniał natomiast, że poprzednie posiedzenie komisji odbyło się w grudniu. Tamto spotkanie nie zostało zablokowane przez Węgry, które wcześniej zapowiadały takie działanie. Jak spekulują ukraińskie media – z powodu niskiej rangi jego uczestników. W styczniu szef MSZ Węgier Peter Szijjarto zapowiedział, że zablokuje ewentualne posiedzenie komisji na poziomie ministerialnym. Powodem jest polityka Kijowa względem mniejszości węgierskiej.
PRZECZYTAJ: Ukraina szykuje kolejne uderzenie w węgierską mniejszość? Szef MSZ Węgier reaguje
Obecnie nie wiadomo, czy w takich okolicznościach ukraiński minister obrony Stepan Połtorak pojedzie do Brukseli.
Sytuacja ta ma miejsce w kontekście ostatnich tarć na linii Budapeszt-Kijów. Jak informowaliśmy, ukraińskie media opisując niedawne spotkanie przedstawicieli resortów dyplomacji Ukrainy i Węgier ws. ustawy oświatowej ogłosiły, że obie strony osiągnęły porozumienie. MSZ Węgier oficjalnie poinformowało, że „to kłamstwo”.
Przedstawiciel strony węgierskiej powiedział, że spotkanie w Użhorodzie było „znaczącym krokiem w stronę normalizacji relacji węgiersko-ukraińskich i przywrócenia współpracy między oboma krajami”. Ukraińcy potwierdzili, że bez wcześniejszej zgody przedstawicieli mniejszości węgierskiej, w systemie edukacji mniejszości narodowych nie zostaną wprowadzone żadne zmiany. Do tego czasu ma zostać zachowane status quo. Zapowiedziano też „serię negocjacji” przedstawicieli zakarpackich Węgrów z ukraińską minister edukacji, Liliją Hrynewycz, które mają się rozpocząć już w przyszłym tygodniu w środę.
PRZECZYTAJ: Rozmowy Węgier i Ukrainy ws. ustawy oświatowej z udziałem USA
Ukraińskie media informowały o tym w tych dniach w bardzo optymistycznym tonie, twierdząc, że Węgry i Ukraina osiągnęły porozumienie, a wręcz zdołały zażegnać konflikt. Spotkało się to ze zdecydowaną reakcją węgierskiego rządu. W czwartek MSZ Węgier wydało oficjalny komunikat, w którym, nazwano doniesienia ukraińskich mediów „kłamstwami”. Stanowisko Węgier pozostaje niezmienne: Ukraina nie może wdrożyć zapisów ustawy oświatowej bez porozumienia z mniejszościami narodowymi, w tym węgierską i bez aprobaty z ich strony. Ukraina musi również wcześniej zastosować się do zaleceń Komisji Weneckiej.
– Budapeszt będzie dalej blokował międzynarodowe aspiracje polityczne Ukrainy dopóki mniejszość węgierska z Zakarpacia nie uzna, że jest całkowicie zadowolona z ustawy [oświatowej] – powiedział wczoraj Tamas Menczer, podsekretarz stanu węgierskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
eurointegration.com.ua / Kresy.pl































