Spotkanie, które miało służyć pojednaniu polsko-ukraińskiemu, zamieniło się w kłótnię o Lwów, “polską okupację” oraz Krym i Donbas.

W muzeum obwodowym w Równem na Wołyniu odbył się w poniedziałek „okrągły stół” pod nazwą „Wołyński eksperyment Henryka Józewskiego: droga do polsko-ukraińskiego pojednania w okresie międzywojennym”. Wydarzenie było jedną z wielu imprez organizowanych przez konsulat RP w Łucku z okazji 125 rocznicy urodzin Józewskiego, który był wojewodą wołyńskim w latach 1928-1929 i 1930-1938. Z tej okazji przetłumaczono na ukraiński i wydano wspomnienia wojewody pt. „Zamiast dziennika”. Książka była prezentowana podczas poniedziałkowego okrągłego stołu. Na spotkaniu był obecny m.in. wicekonsul z Łucka Marek Zapór.

Jak pisze ukraiński portal Galinfo, promocja osoby Józewskiego miała służyć budowaniu porozumienia polsko-ukraińskiego. „Środków na to nie żałowano, aktywnie włączano do tego różne polskie organizacje, lojalnych historyków i działaczy społecznych (…) Oprócz tego pracowano nad sprawą nazwania jednej z ulic Łucka na cześć Józewskiego i powieszenia tablicy pamiątkowej na budynku, gdzie mieszkał.” – pisze Galinfo.

Wybór Józewskiego na symbol pojednania polsko-ukraińskiego nie spodobał się jednak części Ukraińców obecnych na spotkaniu. Według Galinfo, uznali oni „okrągły stół” za przedsięwzięcie „prowokacyjne”, ponieważ Józewski był „polskim okupacyjnym urzędnikiem”.

Naprawdę „wołyński eksperyment” był nakierowany na wzmocnienie polskiej władzy oraz spolszczenie i asymilację miejscowych Ukraińców – pisze Galinfo przekazując zastrzeżenia Ukraińców wyrażane na spotkaniu. Według tego portalu na ich wystąpienie miał ostro zareagować polski wicekonsul.

Marek Zapór wstał i oświadczył, że ukraińskie państwo w tym czasie nie istniało (to znaczy w latach 1917-1920 nie było ani ZURL ani URL), Lwów to polskie miasto, a współcześnie można stwierdzić, że Ukraina w podobny sposób okupowała Krym i Donbas. – w ten sposób zrelacjonował wystąpienie wicekonsula portal Galinfo.

Według ukraińskiego portalu Konkurent po słowach o „polskiej okupacji” Zapór miał nie tylko wstać, ale także wyjść ze spotkania. Jednak medium to przytacza komentarz wicekonsula, który zaprzecza wersji przedstawionej przez Galinfo.

To nie moje słowa. Nie mówiłem, że Lwów to polskie miasto, mówiłem, że Lwów był polskim miastem w 1918 roku… Na konferencji zrobiono to, by dokonać prowokacji i przeszkodzić współpracy – cytuje dementi Zapóra Konkurent. Co więcej, według cytowanego przez Konkurenta ukraińskiego historyka Mykoły Kuczerepy, który z wicekonsulem promował wspomnienia Józewskiego, o „okupacji Krymu i Donbasu” mówiły dwie nieznane mu osoby, które używały także sformułowania „polska okupacyjna władza”.

Kresy.pl skontaktowały się z wicekonsulem Markiem Zapórem prosząc o skomentowanie doniesień Galinfo. Dyplomata opowiedział nam, że potrzebuje zgody przełożonych na udzielenie wypowiedzi i poprosił o późniejszy kontakt. Gdy zadzwoniliśmy o umówionej godzinie, jego telefon już nie odpowiadał. Nie otrzymaliśmy także odpowiedzi na zapytanie wysłane pocztą elektroniczną.

Jak napisał w jednej z sieci społecznościowych związany z polską mniejszością rówieński krajoznawca Jarosław Kowalczuk, „okrągły stół” zamienił się w „ostrą polemikę” a dyskutanci nie chcieli słuchać argumentów drugiej strony.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina: przy udziale wicekonsula RP pochowano szczątki wydobyte podczas skandalicznej ekshumacji [GALERIA]

Kresy.pl / Galinfo / Konkurent

Tagi: , ,
forma płatności