Marek Suski (PiS) odnosząc się do sprawy profanacji cmentarza w Bykowni na Ukrainie stwierdził, że „wygląda to na akcję skoordynowaną”. „Znamy w historii takie różne prowokacje i działania. A jeżeli chodzi o służby rosyjskie, to one w tym są niezłe”.
Poseł PiS Marek Suski powiedział w TVP Info, że jego zdaniem profanacja cmentarza w Bykowni pod Kijowem, w tym pomnika polskich ofiar NKWD, „wygląda na akcję skoordynowaną”. – Znamy w historii takie różne prowokacje i działania. A jeżeli chodzi o służby rosyjskie, to one w tym są niezłe –dodał poseł PiS.
PRZECZYTAJ: Ukraińskie władze o profanacji cmentarza w Bykowni: to prowokacja trzeciej strony
Prowadzący rozmowę dziennikarz zasugerował, czy można by doszukiwać się analogii z ujawnionym przez MSZ dokumentem „Tezy o polityce RP wobec Rosji i Ukrainy” z marca 2008 roku, Suski powiedział: – Być może ma z tym związek, że to w tym samym czasie się stało.
ZOBACZ: Szramka (Kukiz’15) do Suskiego (PiS): „Masz swój klub? To wyp…dalaj” [+VIDEO]
Dopytywany, czy jest to prowokacja rosyjska, poseł odpowiedział: – Nic nie myślę, ale dziwnie to wygląda.
Przeczytaj: Wszystko oddano w ręce Ukraińców – Ks. Isakowicz-Zaleski dla Kresów.pl
Jak informowaliśmy wcześniej, najpewniej w nocy z wtorku na środę na pomniku upamiętniającym polskie ofiary z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej na cmentarzu w Bykowni pod Kijowem pojawiły się napisy gloryfikujące ukraińską dywizję kolaboracyjną Waffen-SS „Galizien”. Nieznani sprawcy próbowali również zniszczyć łomem wejście na polską część cmentarza. Na jednej z kolumn flankujących wejście, którą próbowano przewrócić, również znalazły się napisy, w tym częściowo namalowane runy SS. Zdewastowano też ukraińską część cmentarza, gdzie na wielkich tablicach z nazwiskami ofiar i cokole z płaskorzeźbą napisano „OUN-UPA”, “SS Hałyczyna”, a obok także wulgarne “ku..a”.
TVP Info / wpolityce.pl / Kresy.pl





























